Pamiętacie jeszcze koncepcyjne modele PES-1 i PED-1? Jeśli nie, to wcale się nie dziwimy. Obie maszyny (drogowa i off-roadowa) zostały pokazane w 2013 roku. Wtedy marka mówiła, że z konceptów, w przeciągu dwóch lat zmienią się w motocykle produkcyjne. Wygląda na to, ze w końcu przyszedł ich czas.
Jak wynika z wniosków patentowych złożonych ostatnio w Japonii marka może chcieć pokazać obie maszyny na zbliżających się targach Eicma.
Oczywiście Yamaha nie podaje właściwie żadnych danych technicznych na temat obu maszyn ale wygląda na to, że oba jednoślady dostaną baterie w formie czegoś w rodzaju wyjmowanej ”walizki„. Dzięki temu być może zamiast ładować baterie, pewnie przez jakieś osiem godzin, w przyszłości będzie można po prostu podjechać na odpowiednią stację, oddać rozładowane, a do motocykla wstawić ”świeże„ baterie.
Czy tak się jednak stanie? Oznacza to spore nakłady na same baterie oraz odpowiednie miejsca obsługi, ale zdecydowanie ułatwiłoby to życie użytkownikom.
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…