D-Shield to małe urządzenie, które można na magnes lub na taśmę przylepić do ramy motocykla. Pomysłodawcy zadbali by nie było żadnych dodatkowych kabli i by system nie utrudniał życia kierowcy jednośladu. Jak mówią konstruktorzy D-Shield tworzy pole wokoło maszyny. Po przekroczeniu go, np. przez cofający samochód, system włączy alarm ostrzegający nieuważnego kierowcę.
Ma to zapobiec sytuacjom kiedy jednoślad zostaje potrącony na parkingu. Taka gleba parkingowa może bowiem sporo kosztować. Połamane klamki czy, wygięte lusterka nie są wielkim problemem. Porysowane owiewki jednak potrafią już jednak sporo kosztować.
Podobna technologię stosuje podobno armia. Oni oczywiście jednak nie zabezpieczają w ten sposób swoich motocykli.
Na razie D-Shield nie jest dostępny w normalnej sprzedaży. Można natomiast wesprzeć projekt na Kickstarterze. Płacąc 79 dolarów na pewno dostaniecie urządzenie.
Polski, motocyklowy motorsport, miał w ubiegłym roku powody do ogromnej dumy. Podczas gdy Witek Kupczyński…
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…