Na skróty:
Wyścigi markowe to żadna nowość. Co i raz któryś producent próbuje zachęcić fanów szybkiej jazdy do poważnej rywalizacji, organizując puchar danego motocykla. Problem polega na tym, że za genialnie brzmiącymi sloganami zawsze stały pieniądze. Nie ma co się oszukiwać, zawsze chodziło o sprzedanie dodatkowej partii motocykli i/bądź usług. Teraz z inicjatywą wyszedł zespół wyścigowy Wójcik Racing Team. Ich celem nie jest zarabianie na Yamaha R1 Cup, a wskrzeszenie rywalizacji na polskiej scenie wyścigowej.
Gdy pierwszy raz usłyszałem o projekcie, zapytałem wprost: gdzie jest haczyk? Po uzyskanej odpowiedzi śmiem przypuszczać, że go nie ma. Ekipa Wójcika chce, żeby wyścigi trwały. To podbije popularność samego sportu, zwiększy zainteresowanie wyścigami, co ostatecznie przełoży się na marketingową korzyść zespołu startującego w seriach mistrzostw świata. Na czym polega różnica między pucharem R1 Wójcik Racing Team a innymi? Na tym, że na nowy puchar będzie mogło sobie pozwolić o wiele więcej zawodników.
Zazwyczaj gdy słyszeliśmy o pucharach markowych, wiązały się z nimi pakiety zawierające motocykl. Owszem, wielokrotnie ceny na nowy sprzęty były atrakcyjne i tak jest tym razem. Ważne, że zakup motocykla nie jest obligatoryjny. Jeśli jesteś w posiadaniu litrowej Yamahy z rocznika 2015 lub nowszej, możesz wystartować w pucharze. Jeśli motocykla nie masz, możesz kupić Yamahę R1 z rocznika 2020 za 58 550 zł netto, czyli ledwo ponad 72 000 zł brutto. To naprawdę świetna oferta dla każdego, kto rozważał zakup „litra”.
Warunkiem przystąpienia do pucharu jest zakup pakietu akcesoriów. W jego skład wchodzą owiewki wyścigowe, kombinezon, koce grzewcze, układ wydechowy (spełniający normy hałasu) oraz inne akcesoria typu sety wyścigowe, osłony itp. Łączna kwota za ten pakiet nie przekracza 10 000 złotych, a pełną listę znajdziecie na końcu artykułu. Do zorientowanych w temacie jazdy torowej te ceny przemówią odrazu, jeśli nie macie doświadczenia, to wiedzcie, że są naprawdę mega atrakcyjne.
Ze względu na sytuację pandemiczną puchar w sezonie 2021 będzie rozgrywany na torze w Poznaniu. Wyścigi odbędą się w trakcie trzech weekendów, co ułatwi logistykę. W trakcie weekendu rozegrane zostaną dwa wyścigi. Daty odnajdzie poniżej. Jednocześnie uczestnicy pucharu dostaną zniżkę 10% na treningi w trakcie imprez Speed Day.
Wójcik Racing Team nie lubi bawić się w półśrodki, więc do tematu nagród podchodzą z rozmachem. Zwycięzca pucharu otrzyma Fiata 500, zdobywca drugiego miejsca zgarnie nową Yamahę R3, a trzeciego Yamahę XMAX 125. Dodatkowo do zgarnięcia będą vouchery na zagraniczne treningi z Motorraid, wypożyczenie auta, zakupy w Liberty Motors czy wspomniane opony.
Nie ma co ukrywać, że dodatkową nagrodą gwarantowaną dla każdego będą emocje. W pucharze przewidziano minimum 25 zawodników. Oznacza to, że stawka będzie zróżnicowana i duża, dzięki temu każdy znajdzie godnego rywala i bez względu na doświadczenie będzie w stanie poczuć, o co chodzi w wyścigach motocyklowych.
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz ktoś wyszedł z tak obszerną inicjatywą. Nie chodzi nawet o ilość nagród, a o możliwość startu na motocyklu, który być może mamy, albo możemy kupić używany w przyzwoitej cenie. Ilość zgłoszeń zweryfikuje, czy wysiłek Wójcik Racing Team nie pójdzie na marne. Żeby wyścigi pojechały, musi uzbierać się minimum 25 zawodników. To niedużo, a zarazem sporo. Dlatego do udziału zachęcamy nie tylko osoby, które czują się szybkie.
To rywalizacja dla każdego, kto lubi adrenalinę i chce podnosić swoje umiejętności. Jeśli puchar ruszy, możemy być pewni, że będzie kontynuowany w latach kolejnych. To oznacza nic innego, jak tylko stworzenie zupełnie nowej społeczności motocyklowej, nastawionej na szybką i bezpieczną jazdę. Wszystkie dodatkowe informacje odnajdziecie na stronie FB Wójcik Racing Teamu. My trzymamy kciuki, taka okazja może się nie powtórzyć!
29-30 maja, Tor Poznań
24-25 lipca, Tor Poznań
25-26 września, Tor Poznań
I miejsce: samochód Fiat 500
II miejsce: motocykl Yamaha R3
III miejsce: skuter Yamaha XMAX 125
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…