Ta impreza to nie tylko liczne koncerty, ale też pokazy, wystawy i przede wszystkim mnóstwo ciekawych, pozytywnie zakręconych ludzi. Na miejscu, poza Niemcami, spotkaliśmy m.in. grupy z Rosji, czy Wielkiej Brytanii. Nie zabrakło również Polaków. Dookoła dziesiątki stylowych motocykli i oryginalnych, ręcznie wytwarzanych akcesoriów. Można było nie tylko oglądać, ale też kupować. Co ciekawe, choć głównym partnerem festiwalu jest BMW Motorrad, na terenie imprezy nie brakowało motocykli innych marek. Mówiąc krótko – organizator jest otwarty na wszystkich gości i na pierwszym miejscu stawia przyjazny klimat oraz dobrą zabawę. Na scenie wystąpiły m.in. zespoły Mando Diao, Band Of Skulls, The King Blues i Tim Vantol. W przerwie między koncertami można było podziwiać widowiskowe występy w „beczce śmierci” w wykonaniu grupy The Motodrom. Podobnie jak w roku ubiegłym imprezę zorganizowano w samym sercu Berlina. Na podstawie frekwencji można wnioskować, że powtórka czeka na już za rok!
Więcej na temat Pure & Crafted Festival znajdziecie na stronie
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…
W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…