BMW pozwoliło mi na własnej skórze doświadczyć swoich najlepszych maszyn – S 1000RR, przyrządzonych na cztery sposoby. I tak, w boksach toru Misano czekały na mnie: flagowy model bawarskiej marki w wersji z kilkoma dodatkami HP, prawdziwy Superstock 1000 z pucharu FIM, Superbike włoskiego teamu GoldBet i prawdziwe szaleństwo – motocykl Marco Melandriego!
Wciąż nie jestem w stanie uwierzyć, że pozwolono mi wsiąść w trakcie sezonu na motocykl Mistrza Świata GP 250 z 2002 roku, wicemistrza MotoGP z 2005 roku i aktualnego wicemistrza WSBK Marco Melandriego.
O wrażeniach Szymona Dziawera z jazdy motocyklami BMW na torze Misano World Circuit im. Marco Simoncelliego czytaj w najnowszym numerze Świata Motocykli 8/2012. Do nabycia w dobrych punktach sprzedaży prasy.
Marc Marquez rozpoczął sezon MotoGP 2026 jako mistrz świata i jeden z głównych faworytów do…
Wiosna to czas nowych wyzwań i powrotu na drogę. Yamaha przygotowała dwie wyjątkowe oferty, dzięki…
Polska w całości jest piękna! Żeby nie faworyzować żadnego z regionów, wybraliśmy – naszym zdaniem…
W końcu znalazłem sposób, żeby Andrzej pokochał enduro! W sumie to on go znalazł, ale…
Liczba skuterów klasy 125 ccm na naszym rynku jest ogromna. Od najtańszych chińczyków za kilka…
Od zawsze siedzi we mnie niezdrowe upodobanie do skrajności. Pierwszy motocykl po motorynce i Mińsku…