Categories: AktualnościMotocykle

Trzy nowości Yamahy| Tracer 700, Tmax 560 i MT125

Tracer 700

Yamaha wypuszczając na rynek serie Tracer zaskarbiła sobie serca wielu entuzjastów lekkiej turystyki. Nie obyło się oczywiście bez wad. Największym zarzutem jaki można było mieć do Tracerów, to kiepskie zawieszenia. W modelu 900 uporano się z tym dwa sezony temu. Teraz przyszedł czas na Tracer 700, w którym zmiany nie ograniczyły się tylko do korekty nastawów. Tak samo jak MT-07, na którym bazuje, mały turystyk Yamahy, Tracer otrzymał regulowane teleskopy z wkładami, a więc już nie tak archaiczne jak dawniej oraz przekonstruowany amortyzator tylny. Dzięki temu, można spodziewać się znacznego wzrostu stabilności, tłumienia i większej sztywności. Przy okazji zmian, zajęto się także silnikiem. Nadal jest to udana dwucylindrowa rzędówka CP2 o wykorbieniu 270° czyli tzw. „oszukana V-ka”, którą znamy z MT-07.

Inne niż dotychczas są jednak układ wydechowy oraz mapy zapłonu, dzięki czemu silnik bez problemu spełnia normy Euro 5. Obszar, który zmienił się najbardziej, to rzecz jasna nadwozie. Nie da się pominąć podobieństwa do rodziny „R”. Wąskie ledowe „ślepia” dodają nowoczesnego i sportowego charakteru, a cała reszta nadwozia (również przeprojektowana) tworzy naprawdę atrakcyjną linie. Zmiany w nadwoziu dopełniają jeszcze nowa kanapa, która znajduje się o 5 mm wyżej, nowa kierownica, zegary, no i to, czego brakowało w poprzedniej wersji – szyba regulowana jedną ręką. Zmiany jak widać nie są ogromnę, ale Tracer nie potrzebował ich zbyt wiele. W końcu jest najlżejszym i jednym z najpopularniejsjzych motocykli w swojej klasie!

Tmax 560

Niekwestionowany hit Yamahy urósł po raz kolejny. Na początku było 500, w 2015 roku wprowadzono 530, a teraz pojawiła się 560. Ta ostatnia zmiana podyktowana jest oczywiście potrzebą spełnienia normy Euro5. Zwiększenie pojemności uzyskano dzięki zwiększeniu średnicy cylindra o 2 mm, do 70 mm. Przy okazji, udało się zwiększyć moc o niecałe 2 KM (obecnie 48 KM), a moment o 3 Nm (obecnie 56 Nm). Oczywiście zwiększenie pojemności nie załatwia wszystkich problemów, więc zmian jest więcej. Przede wszystkim nowa głowica z większymi zaworami dolotowymi (27mm), nowymi zaworami wydechowymi i zmienionymi czasami otwarcia. Nowy jest też wtrysk paliwa, który umieszczono jeszcze bliżej głowicy. Zmieniono także układ wydechowy, chłodnice na większą, skrzynie biegów, która działa w szerszym zakresie przełożeń (lepsze przyśpieszenie, niższe obroty przy wysokich prędkościach) oraz precyzyjniej zestrojono kontrolę trakcji. Wizualnie natomiast, Tmax został jedynie odświeżony i charakterystyczne linie nie zniknęły.

W poprzednich modelach Tmax dorobił się wielu wersji pochodnych, więc już na starcie, wraz z 560-tką, Yamaha zaprezentowała wersję TechMax, która w standardzie obsługuje aplikację zapewniającą śledzenie pojazdu w razie kradzieży i monitorowanie czy skuterem przypadkiem nie interesuje się amator cudzej własności. Standardowym wyposażeniem TechMaxa jest także elektrycznie regulowana szyba, grzane manetki, grzana kanapa, tempomat i regulowane tylne zawieszenie. Wizualnie natomiast różni się jedynie kolorem lag – są złote, natomiast w standardowym modelu czarne.

Yamaha MT-125

Najmniejsza z serii MT również nie została pominięta. Stylistycznie jest niemal bliźniakiem najnowszego MT-03. Mechanicznie, poczyniono jednak znacznie więcej zmian. Przede wszystkim silnik dostał układ zmiennych faz rozrządu VVA, który ma zapewnić małemu silnikow elastyczności jakiej nie ma żaden inny konkurent. Rozwiązanie to jest już obecne w R125 i musimy przyznać – działa znakomicie i jest to prawdopodobnie najlepszy silnik w klasie.

Nowością jest też sprzęgło antyhoppingowe, które nie tylko zapobiega blokowaniu koła podczas ostrych redukcji, ale w tym przypadku, wymaga znacznie mniej siły do obsługi. Co jeszcze z nowości? Tylna opona zyskała 10 mm szerokości i ma teraz 140 mm, zbiornik paliwa jest mniejszy o 1,5 L, czyli obecnie ma 10 L pojemności. Oczywiście, nie wypada, żeby nowy motocykl, pozostał ze starymi zegarami, więc MT-125 nowe zegary ma. Oczywiście LCD. Na tym zmiany właściwie się kończą.

KOMENTARZE
Tomasz Niewiadomski

„Student” przyszedł kiedyś na staż do naszej redakcji i zadomowił się na dobre. Zgłębia dla Was tajemnice techniki i fizyki, testuje motocykle i szuka sensu Instagrama. Chcieliśmy przyznać mu tytuł posiadacza najbrzydszego motocykla w redakcji, ale jednak wygrał Tobiasz.

Recent Posts

Avon Tyres. Ponad 140 lat tradycji, od klasyki po sport

Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…

24 lutego 2026

Harley-Davidson Pan America 1250 ST. Daily Harry

Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…

24 lutego 2026

TOP Tygodnia: Spowiedź niegeriatryczna, Ściganie na nakedach… – O czym czytaliście najchętniej w ostatnich dniach?

Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…

23 lutego 2026

MotoGP: Co wiemy po testach w Tajlandii?

Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…

22 lutego 2026

WSBK: Nicolo Bulega z hat-trickiem w Australii. Czy tak będzie wyglądał cały sezon?

Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…

22 lutego 2026

Używane Suzuki VZ1500L0. Nawet nie próbujcie mnie zatrzymać

Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…

21 lutego 2026