Categories: Aktualności

MV Agusta i Loncin łączą siły| Mezalians z rozsądku

Co prawda socjologia raczej wyklucza takie sytuacje, ale historia motoryzacji pokazuje, że chcąc być motoryzacyjnym arystokratą, a nie upadłym szlachcicem, musisz być obecny zarówno na salonach jak i w niższych klasach. Przekonali się o tym już Harley, BMW czy KTM, którzy oprócz regularnych modeli z wyższej półki cenowej, do oferty wprowadzili też modele dostępne dla szerszej klienteli dzięki dogadaniu się z dalekowschodnimi gigantami. Kwestią czasu było więc poszerzenie się tego grona. Timur Sardarov, prezes MV Agusty, czyli producenta „premium w segmencie premium”  dokonał tego podpisując umowę o długoterminowej współpracy z chińską firmą Loncin Motor.

Pewnie wielu motocyklistom, w szczególności fanom off-roadu nazwa Loncin kojarzy się z kiepskimi podróbkami austriackich czy japońskich crossówek. Jednak w swoim portfolio, chińczycy mają także współpracę z BMW (obecnie przy skuterach C400 oraz dawniej przy produkcji silników do G650GS). W skrócie jest to gigantyczny producent silników i motocykli małolitrażowych. Stąd właśnie wziął się ten mezalians, bowiem MV Agusta postanowiła do swojej oferty wprowadzić 4 nowe modele z silnikami o pojemności 350-500 ccm, opracowane wraz z Loncinem. Zanim to nastąpi trochę czasu minie, bowiem premiera pierwszych modeli zaplanowana jest na 2021 rok. Oczywiście nie oznacza to, że MV Agusta będzie teraz produkowała wyłącznie rozsądne cenowo małe motocykle. Dragstery, F3, F4, Brutale i inne modele pozostają w produkcji i nie ma mowy o rezygnacji z nich. Po prostu, MV Agusta chcę trafić do szerszego grona i nie oszukujmy się, zacząć zarabiać nieco więcej, żeby móc sobie pozwolić na produkowanie niszowych i drogich modeli. W sumie, to nawet podoba nam się takie posunięcie. Może w końcu MV Agusta nie będzie musiała się borykać z problemami finansowymi co kilka lat i będziemy widzieli coraz więcej tych motocykli na ulicach. Ciekawość nas zżera jak będą wyglądały dzieci z tego małżeństwa.

KOMENTARZE
Tomasz Niewiadomski

„Student” przyszedł kiedyś na staż do naszej redakcji i zadomowił się na dobre. Zgłębia dla Was tajemnice techniki i fizyki, testuje motocykle i szuka sensu Instagrama. Chcieliśmy przyznać mu tytuł posiadacza najbrzydszego motocykla w redakcji, ale jednak wygrał Tobiasz.

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026