Categories: AktualnościMotocykle

Kawasaki W800 2020| Powiew starości

W800 nie tylko wygląda jak brytyjskie motocykle z lat 60-tych, naleciałości z wysp jest znacznie więcej. W 2016 zniknął z rynku w połowie motocyklowego szału na retro sprzęty. Stało się to zresztą bez większego lamentu, żalu i łez. Gdy w tym sezonie wrócił na rynek, okazało się jednak, że, przynajmniej wśród was, czytelników ŚM, wzbudził ogromne zainteresowanie.

Trudno się dziwić, bo nie ma drugiego takiego motocykla na rynku. W końcu w przeciwieństwie do innych współczesnych klasyków, nie jest stylizowany na stary motocykl… On jest starym motocyklem, tylko nieco zaktualizowanym, żeby prześlizgnąć się przez normy emisji spalin i być nieco bezpieczniejszym (hamulce tarczowe, ABS). Na rok 2020 nic w tej materii się nie zmieni, mało tego, powróci do właściwej formy.

Najstarszy, choć ostatni

Gdy w tym sezonie trafiła do nas osiemsetka, nie kryliśmy zachwytu, że taki motocykl powrócił na rynek. Nie pasowała nam tylko jedna rzecz – wykończenie było zbyt… współczesne. Dopiero po czasie uświadomiliśmy sobie, że trafiła do nas wersja Street, czyli z mnóstwem matowej czerni i minimalną ilością chromu. Obok niej w ofercie znalazła się także zrobiona chyba na siłę W800 Cafe z kierownicami Clip-on, małą owiewką i kanapą z garbem. W800 w wersji, nazwijmy to „właściwej”, od której naftalinę czuć z kilometra, pojawiło się dopiero w tym roku. Nie ma żadnego dodatkowego przydomka, więc w teorii jest podstawowym (i prawdopodobnie najtańszym) modelem z serii. Ma więc sporo chromu, płaską kanapę, gumy na zbiornikach paliwa i sporo detali jak z epoki.

Oczywiście technicznie, każda wersja jest identyczna. Mają więc prostą, stalową ramę kołyskową, w której pyrka dwucylindrowiec z wtryskiem paliwa, rozrządem królewskim i chłodzeniem powietrzem. Jego osiągi emocjonujące nie są – 48 KM i 63 Nm nie gwarantują wściekłego pędu, ale to nie szkodzi. Po pierwsze możesz nim jeździć na prawo jazdy A2, a po drugie, przecież o to chodzi w prawdziwych klasycznych motocyklach z gatunku „motór”. O powolną, kontemplacyjną wręcz, jazdę i przyjemność. Bo przecież nie zawsze musi ona iść w parze z kosmicznymi osiągami. Kosmiczna raczej nie będzie też cena. Co prawda na razie nie wiemy jeszcze ile dokładnie kosztuje W800, ale biorąc pod uwagę, że pozostałe modele kosztują w okolicach 40 tys. zł, można wnioskować, że ceny nie będą się mocno różniły.

 

 

KOMENTARZE
Tomasz Niewiadomski

„Student” przyszedł kiedyś na staż do naszej redakcji i zadomowił się na dobre. Zgłębia dla Was tajemnice techniki i fizyki, testuje motocykle i szuka sensu Instagrama. Chcieliśmy przyznać mu tytuł posiadacza najbrzydszego motocykla w redakcji, ale jednak wygrał Tobiasz.

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026