Przed startem do wyścigu Formuły A (125 ccm)
Na swoim koncie miał kilkanaście tytułów mistrza i wicemistrza Polski. Był Mistrzem Sportu, a ten tytuł wymagał zdobycia co najmniej pięciu mistrzostw Polski. Bogdan Kanty był też nauczycielem swoich następców i to chyba czyni go najbardziej wyjątkowym w historii sportów motocyklowych. Nie zakopał swojego talentu, podzielił się nim z innymi.
Urodził się 15 grudnia 1937 roku. Po ukończeniu szkoły podstawowej rozpoczął naukę w zawodowej szkole technicznej. Starty w zawodach motocyklowych rozpoczął w połowie lat 50., początkowo w motocrossie, a kilka lat później w wyścigach drogowych. Rywalizował w trzech klasach: 50, 125 i 175 ccm. Startował w barwach wielu warszawskich klubów, m.in.: Ligi Przyjaciół Żołnierza, Syreny, Marymontu, sekcji motorowej AZS Warszawa, wojskowego klubu Czerwone Berety.
Na wyczynowej MZ. Wówczas były to jedne z najlepszych motocykli wyścigowych w tej części Europy
Po zakończeniu kariery sportowej pracował w Stołecznym Klubie Motorowym Warszawa jako mechanik i trener. Jako jeden z niewielu Polaków startował w kilku eliminacjach wyścigów o Mistrzostwo Świata. Lista jego sukcesów jest bardzo długa, tak samo jak duża jest liczba zdobytych przez niego tytułów mistrza i wicemistrza Polski. Bogdan Kanty sam przygotowywał swoje motocykle do startu. Zawsze był również gotowy do pomocy innym zawodnikom. Tak wspominał Bogdana Kantego jego kolega, Włodzimierz Gąsiorek (rozmowa z 14 lipca 2021 roku):
(…) Według mnie w Polsce było tylko trzech fenomenalnych mechaników i konstruktorów motocyklowych: Jerzy Jankowski, Zdzisław Kałuża i Bogdan Kanty. Kanty potrafił zrobić wszystko. Motocykle przygotowane przez niego zawsze kończyły rywalizację. (…)
(…) Postacią numer jeden w Stołecznym Klubie Motorowym był Bogdan Kanty. Postacią numer dwa – Ryszard Urbański. Postacią numer trzy był natomiast Andrzej Szymański. (…)
Pod koniec swojej kariery sportowej Bogdan Kanty wybrał godnego siebie następcę – Ryszarda Urbańskiego – i zajął się jego treningami, efektem których były liczne sukcesy sportowe. W naszym kraju bardzo rzadko mistrz pozostawia po sobie ucznia. Przeważnie górę bierze pycha i duma, które zamykają utytułowanych zawodników-seniorów na nauczanie młodego pokolenia. Ryszard Urbański w rozmowie z 1 października 2021 roku powiedział:
(…) Bogdan Kanty znalazł mnie wśród młodych zawodników sekcji motorowej AZS Warszawa. Dostrzegł we mnie potencjał i talent. Zaczął uczyć mnie mechaniki i wprowadzać w arkana sportu motocyklowego. Otoczył mnie opieką i koordynował moje działania. Dzięki niemu nauczyłem się wielu rzeczy o przygotowaniu motocykli do rywalizacji i udało mi się zdobyć kilkanaście tytułów mistrzowskich i wicemistrzowskich. (…) Bogdan Kanty mówił zawsze: motocykl ma zapalać na dotyk i jechać równo od początku do końca wyścigu. (…)
Bogdan Kanty zmarł 29 sierpnia 2006 roku w Warszawie.
Bogdan Kanty przygotowuje swoją emzetkę do startu
Zdjęcia: ze zbiorów Jacka Gradomskiego
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…
W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…