W środę cały świat obiegły informacje, że motocyklista został przetransportowany z Arabii Saudyjskiej do Holandii. Niestety to był koniec dobry informacji. Media informowały, że Straver znajduje się „między życiem, a śmiercią”. Świat obiegły również plotki, że u zawodnika stwierdzono śmierć mózgu. Są to jednak informacje niepotwierdzone.
Fakty natomiast są niezwykle smutne. W dniu dzisiejszym lekarze poinformowali, że walka o życie Edwina Stravera została przegrana.
Do wypadku doszło podczas jedenastego (przedostatniego) etapu rajdu Dakar 2020 przy w zasadzie niewielkiej prędkości. Zawodnik poruszał się mniej więcej 50 kilometrów na godzinę, niestety niefortunny upadek doprowadził do najgorszego. Motocyklista upadł na głowę, w wyniku czego doszło do złamana kręgu szyjnego. Na miejscu pojawili się lekarze, którzy stwierdzili zatrzymanie akcji serca. Nieoficjalnie mówi się o tym, że serce zawodnika mogło nie bić nawet przez dziesięć minut.
Straver odszedł w wieku 48. lat i nie był jedyną ofiarą 42. rajdu Dakar. Podczas siódmego etapu doszło do wypadku, w którym życie stracił Portugalczyk, Paulo Goncalves. Holender startował w klasie „Original by Motul”, a więc klasie, w której motocykliści ścigają się bez wsparcia zespołów i ogromnych budżetów. Straver był zwycięzcą klasyfikacji „Oryginal by Motul” w poprzedniej edycji.
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…