Na skróty:
Niestety w tym tekście nie damy Ci jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ale postaramy się opisać największe zagrożenia, które mogą na Ciebie czekać na trasie i sposoby jak sobie z nimi radzić.
Podróżowanie motocyklem w warunkach burzowych zawsze niesie za sobą ryzyko. Pół biedy kiedy jesteśmy w podróży i mamy pod ręką odpowiedni sprzęt, gorzej kiedy wyjechaliśmy na krótką wycieczkę – wtedy jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest zjechanie z drogi i znalezienie bezpiecznego schronienia na czas nawałnicy.
Wielokrotnie miałem okazję widzieć na trasach szybkiego ruchu motocyklistów zatrzymujących się pod wiaduktami, które stawały się schronieniem przed deszczem na czas zmiany odzieży. To nie jest dobry pomysł moim mili. Fajnie, że pod „dachem” nie pada, a my mamy czas na założenie przeciwdeszczówek, tylko, że kierowcy aut ciężarowych (najczęściej jadący prawym pasem) mogą nas nie zauważyć, a stąd bardzo krótka droga do tragedii.
Poza tym musimy pamiętać, że większość kierowców podróżujących prawym pasem, widząc że coś się dzieje na poboczu zaczyna wytracać prędkość i całkiem naturalnie zjeżdża na lewy pas, tak aby zachować bezpieczną odległość od przeszkody – przy nagłym manewrze (przecież w trakcie takiego postoju najczęściej nie jesteśmy odpowiednio oznakowani) możemy pośrednio przyczynić się to niefajnych sytuacji na drodze. Zdecydowanie bezpieczniej będzie zjechać na stację lub zadaszony przystanek (czasem i na ekspresówkach można takowy spotkać).
Burza kojarzy się większości przypadków z piorunami, grzmotami i mocnymi opadami. O ile o ryzyku porażenia piorunem nie musimy nikomu mówić, o tyle bardzo często zapominamy o ostrych podmuchach wiatru oraz słabej widoczności.
Do mocnych podmuchów wiatru nie możemy się przygotować i odpowiednio zabezpieczyć. Oczywiście im wyższe umiejętności prowadzenia motocykla tym łatwiej będzie Ci się przedzierać przez obszar burzowy, ale nawet duża wprawa nie pomoże, kiedy wyjeżdżając zza bariery dźwiękoszczelnej zostaniesz uderzony ogromną masą powietrza. W takich przypadkach jedyne co możesz zrobić, to kontrować. Tylko z jaką siłą i gdzie? Tutaj w grę wchodzą ułamki sekund i nasza pamięć mięśniowa. Dobrze mieć z tyłu głowy, że nawet najlepszym zdarzają się wpadki i przez zupełny „przypadek” możemy znaleźć się na drugim pasie, a to do przyjemnych nie należy. Zresztą jeśli na drodze będzie zalegać duża ilość wody, a my zaczniemy wykonywać nerwowe ruchy, to fizyka szybko sprowadzi nas do parteru.
Grad jest jednym z tych zjawisk atmosferycznych, z którymi nikt nie chce obcować, nawet siedząc w bezpiecznym i ciepłym domu. Kulki lodu potrafią wyrządzić wiele szkód, a w kontakcie z jadącym motocyklistą sprawią, że jazda będzie nie tylko bardzo bolesna, ale i niebezpieczna. W takiej sytuacji rozsądnym(!) wydaje się znalezienie zadaszonego miejsca na postój.
Jeśli takowego nie ma w pobliżu, to zatrzymaj się (w bezpiecznym miejscu), ukucnij obok motocykla, zostań w kasku i zdejmij kurtkę motocyklową, a następnie narzuć ją na siebie, ale teraz również na głowę. Dzięki temu będziesz chroniony przed kawałkami lodu, a hałas uderzających w kask kulek będzie dużo mniejszy – poza tym kurtka osłoni barki, plecy itd.
Kolejnym problemem jest drastyczny spadek widoczności spowodowany mocnymi opadami. Dodatkowo auta jadące na trasie w tym samym kierunku co ty podnoszą wodę z nawierzchni. Powstałe w takiej sytuacji mgiełka i krople wody zaburzają pole widzenia. Na pewno spotkaliście się z sytuacją, w której po wyprzedzeniu auta, bądź ciężarówki deszcz praktycznie od razu ustawał – oto właśnie rozwiązanie tej zagadki.
Jedynym co możemy w tej sytuacji zrobić, to założyć na siebie strój przeciwdeszczowy – właśnie dlatego tak ważnym jest aby był on jaskrawy – dzięki temu inni kierowcy zobaczą nas ze zdecydowanie większej odległości. Warto również zadbać o kask i zamontować w środku pinlock, który uchroni wewnętrzną część szyby przed parowaniem – w warunkach burzowych docenisz to bardzo szybko.
Ostatnią kwestią jest przyczepność, a właściwie możliwość jej niekontrolowanej utraty. Niestety wraz z burzą najczęściej przychodzą olbrzymie opady deszczu. O ile jazda w „klasycznym” deszczu jest w miarę bezpieczna (jeśli posiadamy dobrej jakości opony), to poruszanie się w ulewnym deszczu może spowodować, że staniemy się ofiarą akwaplanacji, czyli sytuacji, w której motocykl w sposób zupełnie niekontrolowany będzie unosić się na tafli wody. W takim przypadku możemy bardzo szybko stracić panowanie nad sprzętem i zaliczyć przykrą w skutkach wywrotkę.
Dlatego prosimy Was serdecznie o wzięcie sobie tego wszystkiego do serca i sprawdzanie pogody przed wyjazdem. Jeśli nigdzie się nie spieszysz i nie masz potrzebny dotrzeć szybko w konkretne miejsce, to widząc, że w okolicy jest burza, zwolnij i pomyśl czy jesteś dobrze przygotowany do tego co może się za chwilę wydarzyć. Oczywiście sama burza może przejść bokiem, a Ty stracisz kilka chwil na przystanku czy pod losowo wybranym daszkiem. Jednak w takich sytuacjach przypomnij sobie różne ujęcia z serwisów informacyjnych, w których widziałeś kierowców aut zjeżdżających na pobocze w celu przeczekania najgorszego. Nigdy nie wiesz…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…