Na skróty:
To prawdziwa gratka dla miłośników klasycznej motoryzacji – na Cross Country Motocykli Zabytkowych i Klasycznych w okolicach Sochaczewa pojawiły się dwa wyjątkowe Junaki. Na pierwszy rzut oka to zabytki, ale ich serce kryje współczesną, unikatową technologię – silniki V2 z rozrządem opartym na rotacyjnych stawidłach.
Nie od dziś wiadomo, że lwią część naszych potrzeb ktoś sprytnie nam wmówił. To podstawa działania kapitalizmu: wygenerowanie potrzeby, a następnie zaspokojenie jej. Steve Jobs powiedział kiedyś, że ludzie nie wiedzą, czego chcą, dopóki im się tego nie pokaże. Gdy w 2007 roku pokazał swojego smartfona, w branży rządziła Nokia, mając 50% udział w światowej sprzedaży telefonów komórkowych. Sześć lat później udział Nokii w rynku spadł do zaledwie 3%, co w zasadzie było śmiercią dla fińskiego giganta. Pan Jobs nie stworzył przecież pierwszego smartfona. Nokia miała takie cudeńko już w 2004. Problem był w tym, że firma nie miała zupełnie pomysłu, jak sprzedać coś takiego. To Jobs wykreował i zaspokoił nową dla świata potrzebę.
Junak M12 Café od lat uchodzi za jeden z najbardziej stylowych motocykli w klasie 125 ccm. Teraz powraca w odświeżonej wersji – jako M12 Café ABS, wzbogacony o mocniejszy silnik i szereg ulepszeń technicznych.
Zontes 703 RR otwiera zupełnie nowy rozdział w historii producenta – to pierwsza odsłona w segmencie siedemsetek. Smukła, aerodynamiczna sylwetka, ostre linie owiewek i trzycylindrowy silnik o mocy 95,2 KM tworzą maszynę zaprojektowaną z myślą o prędkości, emocjach i sporcie. To motocykl, który łączy dopracowaną stylistykę z osiągami na poziomie pełnoprawnych sportowych maszyn.
Wiosna wybuchła nam wszystkim nagle w twarz, motocykliści rzucili się gremialnie do eksplorowania tras, a ja póki co nie. To znaczy też się rzuciłem, ale na współczesnym, w dodatku testowym, a nie własnym motocyklu. A to się przecież nie liczy do statystyk nabijanych kilometrów. Pod koniec ubiegłego sezonu rozkraczyła się moja Beemka w sposób nieciekawy. Chociaż określenie „rozkraczyła się” nie do końca jest tu adekwatne. Ze szwędań po północy Polski i zlotu „Zapachu Garażu” wróciła we wrześniu do domu o własnych siłach, jadąc zupełnie przyzwoicie, jednak odgłosy wydobywające się z silnika brzmiały jednoznacznie. Poważny remont, tylko jeszcze nie wiadomo w jakim zakresie. Zdjęcie miski olejowej i wygrzebanie z niej garsteczki stalowych drobiazgów, potwierdziło tylko moje podejrzenia.
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…