Niedziela na torze Mandalika International Circuit wyjątkowo przywitała zawodników słońcem i suchym torem. W samej końcówce rozgrzewki MotoGP ogromnego high-side’a zaliczył jednak Marc Marquez, dla którego był to już czwarty upadek w ten weekend. Hiszpana wystrzeliło z jego RC213V w siódmym zakręcie i chociaż zawodnik szybko stanął na nogi, był wyraźnie zmieszany.
Wkrótce ośmiokrotnego mistrza świata zabrano helikopterem do szpitala na badania. Po nich stwierdzono wstrząśnienie mózgu i wykluczono ze startu w GP Indonezji. Miejmy nadzieję, że nie doszło do odnowienia urazu oka, którego przecież w październiku Marc nabawił się podczas upadku na motocrossie i uderzeniu głową w ziemię.
Start wyścigu MotoGP opóźnił się z kolei z powodu potężnej ulewy, jaka nawiedziła tor Mandalika po zmaganiach Moto2. Ostatecznie zamiast o godzinie 8:00, stawka MotoGP ruszyła do rywalizacji o 9:15 na mokrym torze, ale już bez padającego deszczu. Już wcześniej ogłoszono, że z powodu panujących warunków, dystans wyścigu skrócony zostanie z 27 do 20 okrążeń.
Ze startu najlepiej wyszedł ruszający z pole position Fabio Quartararo. Na drugie miejsce wskoczył Miguel Oliveira, którego po zewnętrznej pierwszego zakrętu próbował wyprzedzać Alex Rins! Hiszpan stracił na takiej jeździe, tracąc na wyjściu z łuku i dając się wyprzedzić Jackowi Millerowi. Za zawodnikiem Suzuki jechał duet Pramac Racing, a także ruszający (po karze) z 15. pola Franco Morbidelli. Dziesiątkę uzupełniali Brad Binder i Pol Espargaro.
Już na początku drugiego okrążenia na prowadzenie wyszedł już Oliveira, na prostej wyprzedzając liderującego Quartararo. Podobny manewr wykonał Miller, który także znalazł się przed Francuzem. Kilka zakrętów później „Jackass” postanowił nie czekać i wyprzedzając Miguela – objął prowadzenie w wyścigu. Liderująca szybko wyrobiła sobie sekundę przewagi nad Rinsem, Zarco i Joanem Mirem, który startował przecież z osiemnastego pola!
Na prostej rozpoczynającej czwarte kółko powtórzyła się historia z poprzedniego okrążenia – Rins i Zarco wyprzedzili słabnącego Quartararo, spychając go na piąte miejsce. Liderujący Miller i Oliviera zyskali w międzyczasie już ponad dwie sekundy przewagi nad rywalami. Na piątym okrążeniu zawodnik KTM-a wrócił na prowadzenie i podjął udaną próbę ucieczki. Już bowiem po jednym okrążeniu jazdy na czele, Miguel miał sekundową przewagę nad Millerem.
W połowie dystansu coraz szybciej jechał Johann Zarco, który wyprzedził Rinsa i awansował na trzecie miejsce. Do poprzedzającego go Millera miał nieco ponad sekundę straty. Na kolejnym kółku Alex stracił kolejną lokatę – rym razem na rzecz podkręcającego tempo Quartararo.
Na czele z bezpieczną, czterosekundową przewagę miał tymczasem Oliveira. Za jego plecami trwała walka o drugie miejsce pomiędzy Millerem i Zarco, przez którą zbliżył się do nich Quartararo. Fabio nie zamierzał przyglądać się temu pojedynkowi i zaatakował trzeciego Zarco, który skontrował na prostej, ale dał się wyprzedzić w jedynce. Po chwili, na pięć kółek przed metą, Quartararo wyprzedził też Millera i wskoczył na drugie miejsce. PS. W międzyczasie warto wspomnieć o świetnej jeździe Darryna Bindera, który zajmował wówczas rewelacyjne, ósme miejsce!
Na czele nic się nie zmieniło – Miguel Oliveira wygrał pierwsze w historii Grand Prix Indonezji na torze Mandalika na wyspie Lombok! Dla Portugalczyka to czwarty triumf w klasie MotoGP. Przy okazji KTM potwierdził, że na początku sezonu jest niezwykle mocny – w Katarze na podium stał przecież Brad Binder. Konia z rzędem temu, kto po zimowych testach przewidział, że RC16 będzie tak mocne.
W samej końcówce Fabio Quartararo próbował gonić, ale na niewiele się to zdało. Po słabej inauguracji w Katarze, to drugie miejsce jest dla Francuza jak zwycięstwo. Podium uzupełnił z kolei jego rodak Johann Zarco, który w końcówce odjechał od Jacka Millera. Solidne szóste i siódme miejsce przypadło zawodnikom Suzuki – Alexowi Rinsowi oraz Joanowi Mirowi. Blisko trzynaście sekund straty do tego duetu miał, ostatecznie siódmy, Franco Morbidelli.
Kolejnych jedenaście sekund dalej trwałą epicka walka o miejsce numer osiem. W grupie sześciu zawodników do końca nie można było być niczego pewnym. Ostatecznie na jej czele na metę wpadł Brad Binder, zostawiając w tyle Aleixa Espargaro oraz swojego młodszego brata Darryna Bindera. Ten, który miał radzić sobie najgorzej z tegorocznych debiutantów pozytywnie zaskoczył i już w swoim drugim starcie w MotoGP finiszował w TOP10.
Jedenasty był triumfator z kataru Enea Bastianini, a za jego plecami na metę wpadł najlepszy zawodnik Hondy – Pol Espargaro. Po punkty sięgnęli jeszcze Alex Marquez z LCR Hondy, a także Luca Marini oraz Francesco Bagnaia. Po trudnym weekendzie i problemach z przyczepnością w wyścigu, piętnaste miejsce Pecco to po prostu fatalny wynik.
Na mecie zameldowali się jeszcze Maverick Viñales, Raul Ferandez, Takaaki Nakagami, Marco Bezzecchi oraz Remy Gardner. Po upadku nie dojechał Jorge Martin, któremu na hamowaniu do jedynki (na ósmym okrążeniu) odjechał przód jego Desmosedici. Tymczasem chwilę przed tym awaria motocykla wykluczyła z walki Andreę Dovizioso.
Enea Bastianini utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej, gdzie zgromadził dotychczas 30 punktów. Zaledwie dwa „oczka” straty ma do niego Brad Binder, a trzeci jest Fabio Quartararo z dorobkiem 27 punktów. W generalce jest niezwykle ciasno, bo dziewiątego Joana Mira oddziela od lidera zaledwie dziesięć „oczek”.
W szalonych zmaganiach Moto3 ostatecznie triumfował Dennis Foggia, przed Izanem Guevarą i ruszającym z pole position Carlosem Tatay’em. Z kolei zamieszanie pojawiło się przed startem Moto2, gdy celem „oszczędzania opon” organizatorzy skrócili wyścig do zaledwie 16 okrążeń. Rywalizacja zakończyła się niespodziewanym triumfem Somikata Chantry, który stał się pierwszym w historii Tajem, który wygrał wyścig w Grand Prix! Drugi był lider mistrzostw Celestino Vietti, a trójkę uzupełnił Aron Canet.
Kolejna runda MotoGP odbędzie się już za niecałe dwa tygodnie na torze Termas de Rio Hondo w Argentynie.
| ZAWODNIK | KRAJ | TEAM/MOTOCYKL | CZAS/STRATA | |
| 1 | Miguel Oliveira | POR | Red Bull KTM (RC16) | 33m 27.223s |
| 2 | Fabio Quartararo | FRA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +2.205s |
| 3 | Johann Zarco | FRA | Pramac Ducati (GP22) | +3.158s |
| 4 | Jack Miller | AUS | Ducati Lenovo (GP22) | +5.663s |
| 5 | Alex Rins | SPA | Suzuki Ecstar (GSX-RR) | +7.044s |
| 6 | Joan Mir | SPA | Suzuki Ecstar (GSX-RR) | +7.832s |
| 7 | Franco Morbidelli | ITA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +21.115s |
| 8 | Brad Binder | RSA | Red Bull KTM (RC16) | +32.413s |
| 9 | Aleix Espargaro | SPA | Aprilia Racing (RS-GP) | +32.586s |
| 10 | Darryn Binder | RSA | WithU Yamaha RNF (YZR-M1)* | +32.901s |
| 11 | Enea Bastianini | ITA | Gresini Ducati (GP21) | +33.116s |
| 12 | Pol Espargaro | SPA | Repsol Honda (RC213V) | +33.599s |
| 13 | Alex Marquez | SPA | LCR Honda (RC213V) | +33.735s |
| 14 | Luca Marini | ITA | Mooney VR46 Ducati (GP22) | +34.991s |
| 15 | Francesco Bagnaia | ITA | Ducati Lenovo (GP22) | +35.763s |
| 16 | Maverick Viñales | SPA | Aprilia Racing (RS-GP) | +37.397s |
| 17 | Raul Fernandez | SPA | KTM Tech3 (RC16)* | +41.975s |
| 18 | Fabio Di Giannantonio | ITA | Gresini Ducati (GP21)* | +47.915s |
| 19 | Takaaki Nakagami | JPN | LCR Honda (RC213V) | +49.471s |
| 20 | Marco Bezzecchi | ITA | Mooney VR46 Ducati (GP21)* | +49.473s |
| 21 | Remy Gardner | AUS | KTM Tech3 (RC16)* | +55.964s |
| Jorge Martin | SPA | Pramac Ducati (GP22) | DNF | |
| Andrea Dovizioso | ITA | WithU Yamaha RNF (YZR-M1) | DNF | |
| Marc Marquez | SPA | Repsol Honda (RC213V) | DNS |
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…