Na skróty:
Adam testował dla nas motocykle off-roadowe, więc gdy zadebiutował w najtrudniejszym rajdzie świata, kibicowaliśmy mu podwójnie, a kciuki ściskaliśmy tak mocno, że aż nabawiliśmy się odcisków… Poza Adamem na linii startu pojawiło się jeszcze trzech motocyklistów z Polski: Paweł Stasiaczek, Jakub Piątek i Maciej Berdysz.
Na quadzie wystartował zwycięzca Dakaru 2015, czyli nasz niezawodny Rafał Sonik. Drugim quadowcem z Polski był dakarowy debiutant – Kamil Wiśniewski. Za kierownicą samochodu usiadł z kolei Jakub Przygoński, który w przeszłości sześciokrotnie próbował swoich sił, startując w rajdzie na motocyklu, a na czterech kółkach zadebiutował dopiero w ubiegłorocznej edycji.
Rajd rozpoczął się dla Polaków dość pechowo. Już na pierwszym etapie wywrotkę zaliczył Rafał Sonik, ale tyle szczęścia w nieszczęściu, że mógł kontynuować jazdę. Skończyło się na dużym krwiaku na udzie i uszkodzeniach quada, które w jedną noc udało się naprawić. Mniej szczęścia miał Kuba Piątek, dla którego wywrotka skończyła się kontuzją ręki i zmusiła go do wycofania się z dalszej rywalizacji. Limit pecha szybko się wyczerpał i w kolejnych kilku etapach odbyło się już bez większych nieszczęść.
Rafał Sonik systematycznie odrabiał straty, Adam Tomiczek stopniowo zwiększał tempo, konsekwentnie zbliżając się w klasyfikacji generalnej do pierwszej trzydziestki, a Jakub Przygoński utrzymywał się w pierwszej dziesiątce. Znakomicie radził sobie również debiutujący w rajdzie Kamil Wiśniewski.
Tegoroczny Dakar dał wszystkim ostro w kość, bo zawodnicy walczyli nie tylko z tropikalnym upałem, ale także z nagłym ochłodzeniem i ulewnymi deszczami, burzami, a nawet intensywnymi opadami gradu. Różnica temperatur pomiędzy startem a wyższymi partiami gór przekraczała 30 stopni Celsjusza. Z powodu wyjątkowo kapryśnej pogody organizatorzy byli zmuszeni odwołać dwa etapy i skrócić kilka odcinków specjalnych.
Adam Tomiczek dzielnie walczył ze wszystkimi przeciwnościami, lecz na 10. etapie stało się coś, co zaledwie dwa etapy przed metą pogrzebało jego marzenia o ukończeniu tegorocznego Dakaru. W ciężkich warunkach Adam nabawił się zapalenia płuc, co uniemożliwiło dalszą jazdę. Zabrany z trasy rajdu przez śmigłowiec, trafił pod opiekę lekarzy i kilka dni później wrócił cały i zdrowy do Polski.
Koniec końców mamy jednak kilka powodów do radości. Tomiczek wrócił do domu z potężnym bagażem doświadczeń, co z pewnością zaowocuje w przyszłości. Rafał Sonik ukończył rajd tuż za podium, na 4. miejscu, Jakub Przygoński był 7. wśród kierowców samochodów a quadowiec Kamil Wiśniewski – 10. Wziąwszy pod uwagę, że Kamil dopiero debiutował w Dakarze, to naprawdę znakomita pozycja. Dodajmy jeszcze, że w kategorii quadów z napędem 4×4 Kamil był najlepszy. Spośród polskich motocyklistów do mety dotarł tylko Paweł Stasiaczek, kończąc zmagania na 81. miejscu.
Dyrektor imprezy i zarazem jej wielokrotny mistrz – Hiszpan Marc Coma – zapowiadał, że „to będzie najtrudniejsza edycja od czasu, gdy Dakar odbywa się w Ameryce Południowej”. Wypowiadając te słowa prawdopodobnie miał na myśli przede wszystkim długi pobyt na dużych wysokościach w Boliwii, co stanowiło poważne wyzwanie dla organizmów zawodników.
Jak się później okazało, niemniejszym wyzwaniem była nawigacja na trasie oraz błędy w roadbooku, które wielu zawodników wytknęło organizatorom. O problemach z nieprecyzyjnie przygotowaną „książką drogową”, za którą odpowiedzialny jest organizator rajdu, mówił również Rafał Sonik. Pozostaje nam mieć nadzieję, że zostaną wyciągnięte odpowiednie wnioski i w przyszłorocznej edycji nie pojawią się już podobne incydenty.
Dakar 2017 w liczbach
Wyniki
Samochody
…
7. Jakub Przygoński
Motocykle
…
81. Paweł Stasiaczek
Quady
…
10. Kamil Wiśniewski
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…