Motocykl, który jest w ofercie producenta już chyba 2 lata wreszcie dotarł do polski i w końcu będziemy mogli go „poujeżdżać”. Co prawda inne redakcje rzuciły się na nowe Royale z silnikiem twin, my jednak podchodzimy do pracy systematycznie. Najpierw długo wyczekiwana turystyczno-terenowa wersja Himalayan, potem “klasyczne” nowości”.
O ile poprzednie, klasyczne modele Royala pod względem osiągów mogłem porównywać do górnozaworowego przedwojennego NSU 601 OSL, to Himalayan wreszcie kojarzy mi się z czymś powojennym i trakcją przypomina mi nieco Suzuki DR 650. Jest przewidywalnie, bez ekstrawaganckiego nadmiaru mocy, ale przede wszystkim bardzo wygodnie i komfortowo.
Od razu da się wyczuć, że motocykl stworzony został do dalekich niezbyt szybkich podróży – czyli tak jak się jeździ w Himalajach. Przystosowany jest też fabrycznie do wywrotek, bo otaczają go w dosyć dziwnych jak na nasze warunki miejscach gmole, ale uwierzcie na słowo – będą dobrze sprawdzały się przy przy niewielkich prędkościach na czymś, co w wysokich górach nazywa się drogami.
Więc wstępnie już mi się podoba, a co dalej – przekonamy się w trakcie jazd testowych.
*Z tego co wiemy złamanie bolało mniej niż pokuta wyznaczona przez Panią Młodą
Polski, motocyklowy motorsport, miał w ubiegłym roku powody do ogromnej dumy. Podczas gdy Witek Kupczyński…
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…