Z archiwum „Świata Motocykli” – Yamaha FZR 600R. Numer 4/1994

Każda prezen­tacja jest wielkim wydarze­niem. Nowy motocykl otrzy­muje nową nazwę, by nie pomylono go przypadkiem z zeszłorocznym modelem. Dziwi więc polityka szefów Yamahy, którzy wprowa­dzając na rynek w miejsce modelu FZR 600R zupełnie nową konstrukcję pozostali przy starej nazwie. Czyżby Yamaha zapatrzyła się w Harleya?

Na pierwszy rzut oka nowa FZR 600R jest nie do odróżnienia od FZR 1000 i YZF 750. Charakterystycz­na agresywna sylwetka, a zwłaszcza dwa reflektory w kształcie kocich oczu su­gerują bliskie pokrewieńst­wo z YZF 750. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż nowa Yamaha jest w rzeczywis­tości „małą” YZF 750. Nie tylko stylizacja, lecz także wiele elementów pochodzi w prostej linii od produko­wanej od półtora roku YZF 750. Wydaje się, że będzie to coraz częstsza praktyka wśród producentów dążą­cych do maksymalnego obniżenia kosztów produkcji. Kształt ramy odpowiada znanej już z YZF 750 ramie typu Deltabox. Jednak, o ile rama YZF wykonana zosta­ła z aluminium, to w oma­wianym modelu spawana jest ze stalowych profili. Szerszy rozstaw podłużnic ramy i wykorzystanie silni­ka jako elementu przeno­szącego obciążenia pozwo­liło zwiększyć o 100 pro­cent wytrzymałość na skrę­canie, pomimo zrezygnowa­nia ze stosowanych w poprzednim modelu przykrę­canych podciągów.Rów­nież tendencję do obniżenia kosztów widać w konstruk­cji tylnego wahacza, który spawany jest ze stalowego profilu. Cylindry silnika, po­dobnie jak w YZF, pochylo­ne są pod kątem 35 stopni do przodu, dzięki czemu można było przesunąć do tyłu chłodnicę, przez co zre­dukowano przestrzeń jaką zajmował silnik. Następ­stwem tego było skrócenie rozstawu osi o 10 mm, przy zachowaniu takiego same­go kąta pochylenia główki ramy. Silnik umocowano w ramie w czterech punk­tach: dwóch za skrzynią biegów i dwóch po obu stronach głowicy.

Modernizacja silnika sta­rego FZR zaowocowała jednostką, która może śmiało stawić czoła konkurencji. Choć w zasadzie trzeba by już mówić o nowym silniku, gdyż zmianom uległy takie podstawowe parametry jak skok i średnica tłoka. Na szybką reakcję na otwarcie przepustnicy pozwala nowy wał korbowy ważący tylko 0,8 kg. O tym, że zbliżamy się do XXI wieku świadczy dobór materiałów do kon­strukcji silnika. Gładź cy­lindrów pokryta jest warstwą spieku ceramicznego zmniejszającego tarcie tło­ka o cylinder. Mniejsze tar­cie to mniejsza moc silnika tracona bezpowrotnie i wy­dalana na zewnątrz przez układ chłodzenia. Zaletą ta­kiego rozwiązania jest rów­nież większa trwałość silni­ka. Ponadto lepsze odpro­wadzanie ciepła pozwala na zredukowanie luzu po­między tłokiem a cylindrem.Zmniejszeniu strat spowo­dowanych tarciem sprzyja­ją tłoki o krótkim płaszczu. W celu zapewnienia dużej sztywności bloku silnika zrezygnowano z kanałów łą­czących płaszcz wodny cy­lindra i głowicy. Duży nacisk konstrukto­rzy postawili na zapewnie­nie wysokiej sprawności układu rozrządu. Tu również osiągnięto wydatne zmniej­szenie oporów tarcia i bez­władności poszczególnych e­lementów. Zmniejszono ma­sę szklankowych popycha­czy zaworowych. Ciekawo­stką są sprężyny zaworowe wykonane z drutu o przek­roju eliptycznym, co poz­woliło na ich skrócenie o 10 procent.

Co ciekawe, kon­struktorzy Yamahy zrezy­gnowali w FZR 600 R ze sztandarowego jak do tej pory rozwiązania rozrządu z pięcioma zaworami w każdej głowicy na rzecz tradycyjnych już czterech zaworów na cylinder. Gło­wica podziurawiona kana­łami ssącymi, wydechowymi i układu chłodzenia sprawiłaby poważne kłopo­ty technologiczne, szczegól­nie w silniku o 150 ccm po­jemności pojedynczego cy­lindra. Zdaje się, że silnik nie stracił nic ze swego wi­goru, natomiast koszt pro­dukcji zmalał w sposób znaczący.

Napełnienie sil­nika poprawiono poprzez zastosowanie nowych za­worów o średnicy trzonków 4 mm. Zmniejszono rozchy­lenie obu rzędów zaworów, przez co komora spalania zyskała na zwartości. Za­wory ssące mają średnicę 24 mm, a wydechowe 21 mm. Dużej średnicy kanały ssące w głowicy połączone są z baterią czterech gaźni­ków Keihin CVKD o średni­cy gardzieli 34 mm. Krótko­skokowy silnik (średnica x skok: 62 x 49,6 mm) osią­ga maksymalną moc 98 KM przy 11500 obr./min. Mo­ment obrotowy silnika stawia nowy FZR na czele mo­tocykli swojej klasy i wynosi 66 Nm przy 9500 obr./min (Honda CBR 600 F – 63 Nm przy 9500 obr./min).

W porównaniu ze sta­rym modelem wzmocniono sprzęgło. Jest ono urucha­miane mechanicznie. Sześciostopniowa skrzynia bie­gów wyposażona jest w sys­tem kanałów doprowadza­jących olej do najbardziej obciążonych jej elementów. Przednie zawieszenie te­leskopowe nie hołduje mo­dzie na widelec typu Upside­-Down, który jest co praw­da sztywniejszy, jednak ko­sztem większej masy. Kla­syczny widelec teleskopowy ma rury nośne o średnicy 41 mm. Jego słabością jest ograniczona możliwość do­stosowania charakterystyki zawieszenia do warunków drogowych, która sprowa­dza się wyłącznie do regulacji wstępnego ugięcia sprę­żyn w zakresie 18 mm, bez możliwości zmiany siły tłu­mienia amortyzatora. Tyl­ne zawieszenie typu Mo­nocross z układem dźwigni zapewniających progresyw­ność charakterystyki oraz wahaczem Deltabox poz­wala na skok koła 120 mm i oprócz wstępnego ugię­cia sprężyny posiada możliwość regulacji siły tłumie­nia amortyzatora.Przednie pływające tarcze hamulcowe mają śred­nicę 298 mm i współpracu­ją z czterocylinderkowymi zaciskami. Z tyłu znajduje się pojedyncza tarcza o średnicy 245 mm. Oba odlewa­ne z aluminium koła mają średnicę 17 cali, co stało się już standardem w tej klasie motocykli. Przednie koło ma szerokość 3,50, a tylne 5 cali. Pozycja kierowcy mile za­skakuje zwolenników „spo­kojniejszych” motocykli. Jak na motocykl klasy Super­sport jest ona dość wypros­towana. Szyna owiewki pod­chodzi wysoko odchylając strumień powietrza ponad głowę kierowcy. Pojemny 19 litrowy zbiornik paliwa pozwala na normalną co­dzienną eksploatację.

Do celów wyścigowych można dokupić specjalny zestaw fabryczny umożli­wiający przystosowanie sil­nika i zawieszenia do jazdy na torze. Dostarczana jest również tylna rama pomoc­nicza o mniejszej masie przystosowana do montażu pojedynczego siodła. Nowa ważąca 184 kg Yamaha FZR 600 R jest najmocniej­szym motocyklem w swojej klasie, a co najważniejsze nie ma sobie równego prze­ciwnika jeśli chodzi o mo­ment obrotowy i elastycz­ność silnika. Motocykl ten jest przykładem udanego kompromisu pomiędzy ce­ną, masą i osiągami. W kla­sie Supersport niepodziel­nie dotąd panującej Hon­dzie CBR 600 F przybyła groźna rywalka. 

KOMENTARZE
Krzysztof Wydrzycki

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026