Z archiwum ŚM: BMW R 1100 RT – wycieczkowiec. Numer 2/1996

Tak więc po R 1100 RS, R 1100 GS i R 1100 R przyszła kolej na moto­cykl turystyczny, szczegól­nie ważny w wizerunku firmy z biało-niebieską sza­chownicą – R 1100 RT. 

Budowanie motocykli tury­stycznych nie jest dla BMW ni­czym nowym, bądź co bądź przy­jęło się je uważać za prekursorkę tego rodzaju jednośladów: boga­to obudowanych, równie bogato wyposażonych, posiadających zintegrowane z resztą motocykla kufry bagażowe. Jeśli dodać do tego stabilne podwozie i silnik – niewyżyłowany, elastyczny i nie­zawodny, to otrzymamy receptę na motocykl zdolny do pokony­wania wieluset kilometrów dziennie bez uszczerbku dla kie­rowcy i jego pasażera. Takie było w 1978 r. R 100 RT i takie jest w 1996 r. R 1100 RT. W gamie produkcyjnej BMW można zna­leźć aż pięć modeli turystycz­nych: K 1100 LT w dwóch wersjach, K 75 RT, R 100 RT, no i przedstawiany R 1100 RT. Od 1993 roku BMW zaczęło przyzwyczajać nas do niekonwencjonalnych rozwiązań stylistycznych. Nowy turystyczny model model poddaje ciężkiej próbie poczucie smaku dotychczaso­wych, raczej konserwatywnych klientów. Robi wrażenie wy­rzeźbionego z jednej, monoli­tycznej bryły. Poszczególne ele­menty: zbiornik paliwa, owiew­ki i siodło płynnie przechodzą jedno w drugie. Pełno w nich ła­godnych krzywizn i barokowych zawijasów. 

Wszystkie mechani­zmy motocykla okryte są plastikowym kokonem. Jego kształt był efektem pracy nie tylko sty­listów, lecz także aerodynami­ków. I to patrząc na R 1100 RT, widać od razu. Zintegrowane z kierunkowskazami opływowe osłony lusterek zaprojektowano tak, by dawały „cień” aerodyna­miczny na dłonie kierowcy. Pod reflektorem znajduje się typowy dla tej marki wlot powietrza (dwa zaokrąglone otwory, tzw. nerka) prowadzący powietrze do chłodnicy oleju silnikowego. Godna uwagi jest troska o stan powłok lakierniczych. W miej­scach szczególnie narażonych na ścieranie lakieru (przez kola­na i stopy) znajdują się miękkie ochraniacze. 

Cały zespół napędowy wzięty został ze sportowego R 1100 RS. Tylko aby zachować bar­dziej turystyczny niż sportowy charakter zmieniono przełoże­nie przekładni głównej na krót­sze. Tak więc mamy 90 KM przy 7250 obr./ min i solidny moment obrotowy: 97 Nm przy 5500 obr./min. Dobrze już zna­ny ośmiozaworowy bokser chłodzony jest powietrzem, ale także i olejem, którego chłodni­ca umieszczona jest właśnie za owymi zaokrąglonymi wlotami w czołowej części owiewki. Podwozie; jako żywo, zapoży­czono od R 1100 RS (tył) i R 1100 GS (przód). Zawiesze­nie, jakżeby inaczej, Telelever (z R 1100 R) z przodu i Parale­ver (z R 1100 GS) z tyłu. 

Po raz pierwszy od 50 lat w BMW wyposażone jest w coś, co należałoby nazwać ogrzewa­niem. Otóż przez nawiewy wo­kół lusterek nadmuchiwane jest na ręce, ramiona i kolana kie­rowcy powietrze nagrzane uprzednio od chłodnicy oleju. Dzięki temu, jak podaje wy­twórnia, temperaturę rękawic można zwiększyć o 5° do 15°. Nie są to wszystkie udogodnie­nia dla kierowcy. Jego pozycja może być regulowana w zależności od wzrostu i indywidual­nych upodobań. Siodło można ustawić w trzech różnych wyso­kościach, przednią szybę prze­suwać (elektrycznie) w zakresie do 155 mm. Składany uchwyt ułatwia postawienie załadowa­nego bagażami motocykla na podstawkę. Dochodzą do tego jeszcze regulowane pozycje przełączników i dźwigni. Jeśli dodać do tego ABS II generacji, katalizator, bagażnik i dwa 30-litrowe kufry, ukazuje nam się całkiem zgrabny i luksusowy wycieczkowiec. Bo też i cena jest luksusowa: 25 000 marek (w Niemczech). Ceny polskiej wolimy nie poda­wać, a to z dwóch przyczyn. Po pierwsze, na pewno przekroczy ona zdecydowanie równowar­tość owych 25 000 DEM (pol­skie cła!), a poza tym motocykle z biało-niebieską szachownicą nie cieszą się szczególną esty­mą u polskich klientów. Nie jest to, Boże broń, wynik retorsji związanych z datą 1.09.1939 roku, a właśnie poziomem cen. I to właśnie „dzięki” nim polski dealer BMW (jest taki!) sprze­dał od początku swej działalno­ści tyle motocykli, ile palców u dłoni emerytowanego pra­cownika tartaku. Szkoda…

 

KOMENTARZE
Krzysztof Wydrzycki

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026