Categories: Aktualności

Z archiwum ŚM: Bajaj Sunny. Numer 8/1995

Najmniejszy ze skuterów Bajaj – Sunny, jest już dostępny w naszym kraju po dość przystępnej cenie: 2498 zł. Powstała sieć dealerska i serwisowa po­zwalają mieć nadzieję na trwałą obecność indyjskich jednośladów na polskim ryn­ku. Sunny jest lekkim, zgrabnym skuterem pozba­wionym jakichkolwiek tech­nicznych fajerwerków, za to pełnym sprawdzonych i niezawodnych rozwiązań. Zespół napędowy, zbloko­wany z tylnym wahaczem, mocowany jest wahliwie do ramy, a jego ruchy amorty­zowane są przez pojedyn­czy element resorująco-tłu­miący. Silnik, o stojącym, żeliwnym cylindrze, ma za­pewnione wymuszone chło­dzenie za pomocą wentyla­tora (przydatne w jeździe miejskiej). 

Cechą szczególną Sunny jest koło zapasowe mocowane do przedniej pawęży

Do uruchamia­nia służy zwykły kickstar­ter, brak rozrusznika elek­trycznego pozwolił na zre­zygnowanie z akumulatora. Silnik smarowany jest mie­szankowo – olejem doda­wanym do paliwa w stosunku 1:50 (2%). Zapłon – obowiązkowo elektroniczny. Napęd poprzez automatycz­ne sprzęgło odśrodkowe przekazywany jest pracują­cym w kąpieli olejowej łań­cuchem do pary kół zębatych, będących końcową przekładnią w układzie przeniesienia napędu. Cał­kowite przełożenie wynosi 12,5:1. Silnik osiąga moc 2,3 KM przy 5500 obr./min. 

W praktyce, po przekrę­ceniu kluczyka w stacyjce (a zarazem odblokowaniu przedniego koła) wystarczy włączyć ssanie (dźwignią pod kranikiem paliwa) i energicznie kopnąć star­ter. Silnik zapala bezpro­blemowo, a po upływie ok. 30 sek. jest już dostatecz­nie nagrzany, by wyłączyć ssanie i ruszyć. Lokalizacja dźwigni ssania umożliwia operowanie – bez odrywa­nia rąk od kierownicy – piętą. 

Bajajem Sunny jeździ się tak, jak wszystkimi współczesnymi skuterami. Automatyczne sprzęgło wymaga od kierowcy jedynie operowania rączką gazu i dźwigniami hamulców (obie znajdują się na kie­rownicy). To, że ma prak­tycznie tylko jeden bieg, a nie bezstopniową skrzy­nię biegów z paskiem kli­nowym, jak jego japońscy i włoscy konkurenci, jest praktycznie nieodczuwal­ne. Sunny słucha się ru­chów przepustnicy i przy­śpiesza żwawo jak na swo­je 50 ccm. Prędkość 50 km/h osiąga się już po krót­kim czasie, a to, że jej nie przekraczaliśmy, wynikało tylko z troski o docierany silnik (do 1000 km). 

W schowku może znaleźć miejsce butelka z olejem do dwusuwów. Praktyczna miarka do oleju rekompensuje brak automatycznego smarowania

Układ przeniesienia napędu pra­cuje spokojnie i bez szarp­nięć. Zdławienie i zgasze­nie silnika, możliwe przy niewprawnym ruszaniu motorowerem z tradycyjną skrzynią biegów, w Bajaju Sunny jest niewykonalne. Jedyne, co osłabia bardzo pozytywny wizerunek na­pędu Sunny, to drgania sil­nika na wolnych obrotach przenoszące się na cały motorower. Jednak już po lekkim dodaniu gazu wi­bracje nikną i dalej silnik pracuje z przyjemnym, ci­chym pomrukiem. 

Rama spawana jest z rur stalowych o dużej średnicy. Przednie zawie­szenie o krótkich pchanych wahaczach reaguje spręży­ście na wybojach, również tylne zawieszenie precyzyj­nie wybiera nierówności. Jednak z uwagi na niewielki rozmiar kół (2,75-10) należy pamiętać, że Sunny nie jest pojazdem przeznaczonym do jazdy po drogach o nieutwardzonej nawierzchni. Również typo­we dla naszych dróg dziury w asfalcie wymagają od kierowcy sprawnego ich omijania. Oba bębnowe ha­mulce skutecznie zatrzy­mują rozpędzonego Bajaja. Sterowane są one dźwi­gniami na kierownicy, przedni – prawą, i tylny – lewą. 

Stacyjka znajduje się w dość nietypowym miejscu. Po odblokowaniu przedniego koła kluczyk należy wyjąć i… schować do kieszeni

Zupełnie nietypowe dla tej klasy jednośladów jest wyposażenie Sunny w… koło zapasowe! Spoty­kane w skuterach z lat 50. i 60. koła zapasowe zanikły zupełnie, lecz nie w pro­duktach indyjskiego Bajaja. Wystarczy sięgnięcie do po­kładowego zestawu narzę­dzi, odkręcenie trzech na­krętek z tyłu (lub czterech z przodu) by unieruchomio­ny przypadkowym gwoź­dziem w oponie Sunny ru­szył w dalszą drogę. 

Karoseria Sunny, po­dobnie jak u konkurencji, wykonana jest z plastikowych wyprasek. Szerokie podłogi skutecznie chronią nogi kierowcy przed bry­zgami wody spod przednie­go koła i dają odpowiednią ilość miejsca nie tylko na bagaż. Całość wykończona jest estetycznie, choć może nieco ubożej niż przyzwy­czaili nas japońscy produ­cenci. Oferowane kolory to – obok czarnego – czerwo­ny i żółty. 

Wewnątrz hermetycznej obudowy znajduje się łańcuch napędzający przekładnię główną

Bardzo wygodne są wykonane z miękkiego tworzywa rączki kierowni­cy. Za to siodło jest nieco twarde. Praktycznymi do­datkami są uchwyt na siat­kę z zakupami u mocowa­nia siodła i bagażnik, na który można zapakować do 5 kg ładunku. Dodatkowe, składane podnóżki mogą sugerować „dwuosobowość” Sunny. Jednak kształt siodła, a przede wszystkim wpis w dowo­dzie rejestracyjnym zdecy­dowanie przeczą temu mniemaniu. Jest to o tyle dziwne, że w wielu krajach Sunny oferowany jest z dwuosobowym siodłem. Należy pamiętać, że do­puszczalne obciążenie Sun­ny nie może przekraczać 150 kg (łącznie z kierow­cą). 

Po przekręceniu kluczy­ka zyskuje się dostęp do schowka pod siodłem i zbiornika paliwa. Schowek o regularnych kształtach ma pojemności ok. 5 l i mo­że służyć do przewożenia np. butelki z olejem do smarowania silnika. Zresz­tą sama wytwórnia dodaje praktyczną miarkę, która pozwala na dokładne do­branie proporcji oleju do benzyny przy tankowaniu, co choć trochę rekompen­suje brak automatycznego smarowania. Zbiornik o po­jemności 3,5 litra wykonany jest z przeźroczystego two­rzywa sztucznego. I aż się prosi o wziernik w obudo­wie, przez który widać by było poziom paliwa! Jednak Sunny wyposażony jest w trójpołożeniowy kranik paliwa, w którym po prze­stawieniu na pozycję „re­zerwa” pozostaje jeszcze 0,7 litra benzyny. Zestaw pod­stawowych narzędzi rów­nież znalazł się w wyposa­żeniu skutera i przypięty jest gumową taśmą do wy­praski siodła. 

Mimo pewnych niedo­statków w wyposażeniu (elektryczny rozrusznik i automatyczne smarowa­nie) zaletą małego Bajaja jest konkurencyjna cena. Najpoważniejszy jego kon­kurent – Simson SR 50 (zresztą także bez elek­trycznego rozrusznika i au­tomatycznego smarowania), kosztuje ponad 40 mln starych zł, co w porówna­niu z niespełna 25 mln za Sunny wydaje się być na­prawdę za wysoką ceną. Japońscy i włoscy konku­renci oscylują z cenami ponad 50 mln starych zł. Wyjątkiem jest tu Honda Lead w cenie 40 mln zł, lecz jest to model produko­wany ładnych parę lat i je­go dni zdają się już policzo­ne. Oczywiście za pojazdem klasy Bajaja Sunny stoją ni­skie koszty utrzymania i eksploatacji. Średnie zuży­cie paliwa ok. 2 l/100 km pozwala na tankowanie „do pełna” raz na tydzień za równowartość dwóch ham­burgerów. Nie bez znacze­nia jest również łatwość prowadzenia, znakomita zwrotność i możliwość „przepychania się” przez zatłoczone ulice, a także bezproblemowe parkowa­nie. Czy zatem warto kupić Sunny? Jeżeli wybaczy mu się drobne niedociągnięcia – na pewno tak. Sunny mo­że stać się uniwersalnym jednośladem rodzinnym, służącym nie tylko do do­jazdów do pracy, szkoły czy na zakupy, lecz także po­jazdem rekreacyjno-zaba­wowym i okazją do nauki jazdy dla naszych milusińskich. 

 

KOMENTARZE
Krzysztof Wydrzycki

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026