Z archiwum ŚM: Chmura dymu. Numer 3/1995

Tym razem również po­dążałem na południe, wypa­trując na horyzoncie zary­sów ukochanych gór. Za Rzeszowem zaczęły się wznie­sienia, redukowanie biegów, rozpędzanie maszyny na zjazdach i znów w górę.  To lubię! Jeszcze sto kilome­trów i będę na miejscu. Po osiągnięciu kolejnego szczy­tu ujrzałem w oddali  nas­tępny. Tym razem był to podjazd-gigant. Prosta na tym odcinku szosa zdawała się kierować pionowo w gó­rę. Junaku, do dzieła – mu­sisz zdążyć się rozpędzić, aby pokonać tego olbrzyma! Pełen gaz! 

Zbliżając    się szybko do podnóża góry stwierdziłem,  że cała droga spowita jest białym, duszą­cym dymem. Charakterys­tyczny zapach mówił wszyst­ko. Przede mną jechał dwu­suw! Nie mogłem go wpraw­dzie dojrzeć, ale miejsce, w którym znajdowała się owa „fabryka dymu”, moż­na było dokładnie określić. Osiągnął już połowę wzgó­rza, posuwał się jednak bar­dzo powoli i była szansa, że szybko go wyprzedzę, uwal­niając się od owych, niemi­łych „czterosuwowemu” mo­tocykliście, zapachów.

Próż­na nadzieja. Po chwili mu­siałem zwolnić, gdyż niemal nic nie widziałem oślepiony jadowitym tumanem. Wresz­cie dym skończył się jak no­żem uciął. Zrównałem się z jego źródłem i ujrzałem niecodzienny widok. Jecha­łem obok motoroweru Ko­mar objuczonego pleca­kiem, namiotem, śpiworem, menażkami oraz wszelkim sprzętem biwakowym, jaki tylko można sobie wyobra­zić. Pomiędzy pakunkami siedział kierowca owego wehikułu. Lekko skręcony w siodełku (widocznie uwie­rało go od długiej jazdy), jedną ręką trzymał swobodnie kierownicę, zaś drugą nonszalancko wspierał się pod bok. W wełnianej czap­ce zsuniętej na bakier i z lek­kim uśmiechem na ustach wyglądał nie mniej dumnie niż Lisowczyk z obrazu Rembrandta.Machnąłem mu ręką w motocyklowym po­zdrowieniu i wyprzedziłem, chwytając pełną piersią świe­że, górskie powietrze. Dotarłem w okolice Us­trzyk Górnych i postanowi­łem przez jakiś czas biwako­wać na jednym z przydroż­nych pól namiotowych. Była połowa sierpnia. Piękna po­goda i cisza wokoło sprzyja­ły pełnemu relaksowi. Dwa dni później w tę ciszę wświ­drował się brzęczący odgłos ciężko pracującego na wysokich obrotach dwusuwo­wego silniczka. Spowity w chmurę dymu nadciągał Ko­mar. Zjechał z szosy na pole namiotowe i zatrzymał się przy moim motocyklu. Kierowca zsiadł i podszedł się przywitać. Nie miał więcej niż szesnaście lat.

– Cześć! Wyprzedzałeś mnie dwa dni temu. Ja jadę trochę wolniej. Chciałem zobaczyć, jak jest w Bieszczadach, ale mam za mało czasu, aby zostać tu dłużej. Właściwie to już dzi­siaj powinienem ruszać w powrotną drogę. Wiesz, za dwa tygodnie koniec waka­cji, muszę zdążyć na rozpo­częcie roku szkolnego. Do Nowej Soli kawał drogi. –

Ten szalony chłopak przejechał Komarem ponad sześćset kilometrów w jedną stronę, aby zobaczyć Bieszczady! Dajcie mu więcej cza­su, a objedzie świat dookoła! Jeśli kiedyś planując po­dróż motocyklem zwątpisz w swe siły i pomyślisz, że czekająca cię trasa jest zbyt długa, przypomnij sobie chłopaka z Nowej Soli i jego motorower.

KOMENTARZE
Erwin Gorczyca

Jeden z założycieli i pierwszych stałych autorów „Świata Motocykli". Wielki profesjonalista i wielki pasjonat. Obecnie z synem Wawrzyńcem mieszka w pięknej podkarpackiej wsi, restauruje zabytkowe motocykle i opowiada o nich na swoim kanale „Zapach garażu".

Recent Posts

Harley-Davidson Pan America 1250 ST. Daily Harry

Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…

24 lutego 2026

TOP Tygodnia: Spowiedź niegeriatryczna, Ściganie na nakedach… – O czym czytaliście najchętniej w ostatnich dniach?

Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…

23 lutego 2026

MotoGP: Co wiemy po testach w Tajlandii?

Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…

22 lutego 2026

WSBK: Nicolo Bulega z hat-trickiem w Australii. Czy tak będzie wyglądał cały sezon?

Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…

22 lutego 2026

Używane Suzuki VZ1500L0. Nawet nie próbujcie mnie zatrzymać

Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…

21 lutego 2026

Nowy Kawasaki Brute Force 450 EPS na rok 2026

Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…

21 lutego 2026