W Stanach Zjednoczonych nie trzeba się ścigać, żeby utrzymywać się z jeżdżenia na motocyklu. Dzięki rozwojowi freestyle motocrossu można zarabiać nawet z samego skakania! Mało tego! Nie trzeba już nawet wygrywać największych zawodów freestyle’owych. „Wystarczy” zaliczać potężne whipy i skakać potężne hopki na grubych miejscówkach. Dokładnie tak, jak robi to Tom Parsons, który jest jednym z królów freeride’u!
Nic nie było w stanie go zatrzymać przed spełnieniem marzenia, chociaż życie rzucało mu duże kłody pod nogi. Poznajcie lepiej jego historię!
Swoją drogą – kto z was odważyłby się skakać na motocyklu z gazem na cyngiel jak w quadzie?!
Wysoko mierzy, twardo stąpa po ziemi, a kiedy wsiada na motocykl, to czyni cuda. Nie…
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…