W Stanach Zjednoczonych nie trzeba się ścigać, żeby utrzymywać się z jeżdżenia na motocyklu. Dzięki rozwojowi freestyle motocrossu można zarabiać nawet z samego skakania! Mało tego! Nie trzeba już nawet wygrywać największych zawodów freestyle’owych. „Wystarczy” zaliczać potężne whipy i skakać potężne hopki na grubych miejscówkach. Dokładnie tak, jak robi to Tom Parsons, który jest jednym z królów freeride’u!
Nic nie było w stanie go zatrzymać przed spełnieniem marzenia, chociaż życie rzucało mu duże kłody pod nogi. Poznajcie lepiej jego historię!
Swoją drogą – kto z was odważyłby się skakać na motocyklu z gazem na cyngiel jak w quadzie?!
Przed startem sezonu 2026 Michelin wprowadza zmiany w alokacji opon w MotoGP. Producent ogranicza liczbę…
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Ponad trzymiesięczny sen zimowy wreszcie dobiega końca, a MotoGP wraca do akcji! Sezon 2026 rozpoczyna…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…