Moc w terenie nie jest najważniejsza. Producenci nie prześcigają się w budowaniu coraz mocniejszych motocykli cross i enduro , bo w offroadzie zbyt łatwo zrywa się trakcję i dużo ważniejsze jest płynne przyśpieszenie. Kto jednak czasami nie chciałby dosiąść jakiegoś potwora w lesie czy na torze? Okazuje się jednak, że nawet dwusuwowe pięćsetki nie są najpotężniejszymi bestiami na oponach z kostkami.
Stunt Freaks Team znany ze swoich szalonych pomysłów nie zawiódł budując crossówkę o pojemności 1000 cm3. Przerobione Suzuki GSXR 1000 ze zmienionym zawieszeniem i kołami stało się ich ulubioną zabawką, której nie boją się wypuścić do lasu. Zobaczcie sami, jak wygląda jazda pełnym gazem ścigaczem przerobionym na crossa i jak się skacze Suzuki GSXR 1000 ponad 50 metrowe skoki!
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…
W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…