Categories: Aktualności

Wynajęcie, a posiadanie własnego motocykla. Co opłaci się bardziej?

W latach powojennych motocykle święciły ogromne sukcesy sprzedażowe i nie było to związane z prostym faktem – motocykl był jednym z tańszych środków transportu. Dużo tańszy od auta i zdecydowanie łatwiejszy do kupienia (dostępność samochodów w tamtych czasach to temat na odrębną opowieść). WSK, Komar oraz inne rodzime produkcje sprzedawały się znakomicie – przynajmniej do czasu, kiedy auta zrobiły się tańsze i dostępne. Wtedy rodzimy przemysł motocyklowy padł i już nigdy się nie odbudował.

Dobre czasy motocyklizmu

Mijały lata, a w Polsce pojawiało się coraz więcej jednośladów z Zachodu. Najpierw kupowali je pasjonaci i ludzie majętni. Wreszcie motocykle stały się na tyle tanie i dostępne, że dzisiaj zakup motocykla nie jest żadnym wyzwaniem, tylko co dalej?

Mało kto zastawia się, ile kilometrów rocznie pokonuje na motocyklu i jakie są koszty z tym związane. Jasne – są osoby, których roczne dystanse mierzone są w dziesiątkach tysięcy, ale jest olbrzymia grupa osób, która robi tych kilometrów mniej. Znacznie mniej.

I tutaj zaczyna się prawdziwa zagadka ekonomiczna. Czy jeżeli w ciągu roku przejeżdżam 2-3 tysiące kilometrów, to faktycznie opłaca mi się kupować i trzymać w garażu motocykl?

Tak, jeśli patrzenie na własny jednoślad powoduje burzę endorfin w głowie i sprawia dziką przyjemność. Nie, jeśli chodzi głównie o “pojeżdżenie”, a tym bardziej jeśli mówimy o zaplanowanych wypadach weekendowych. 

Wypożyczając można przetestować

Spoglądając na zagadnienie z innej strony, szybko może okazać się, że “posiadanie” bywa ekonomicznie nieuzasadnione. Po pierwsze: jesteśmy skazani na jeden model, z którym związujemy się na dłuższy czas. Po drugie: nim mniej jeździmy, tym jednostkowy koszt pokonanego kilometra jest wyższy. Na sam koniec, korzystając z innych form możemy dosiadać co weekend innego pojazdu. 

Obowiązkowe ubezpieczenie, przegląd, garażowanie, wymiany oleju, opon, klocków hamulcowych oraz innych podzespołów zbierają się na sporą kwotę. Do tego dodajmy potencjalną usterkę i wycieczki do serwisu, a bardzo szybko okaże się, że każdy przejechany kilometr stanie się droższy niż kilometr przejechany na motocyklu z wypożyczalni.

Prosta kalkulacja: używana Yamaha MT-07 w sensownym stanie to wydatek rzędy 18 000 zł. Jeśli planujemy przejechać 6000 km w sezonie, to zapłacimy 3 zł / km – bez kosztów paliwa, serwisu i ubezpieczenia.

Sprawdźmy jak to wygląda

To samo MT-07 w wypożyczalni Abacus kosztuje 500 zł na weekend, bez limitu kilometrów. Załóżmy, że planujesz w tym sezonie pojechać raz w miesiącu na motocyklową wycieczkę i zrobić około 1000 km podczas weekendu, czyli identyczny dystans jak w przypadku w/w motocykla „posiadanego”. Sezon zacznie się późno, więc sześć wyjazdów będzie skumulowanych w 4-5 miesięcy. Ile kosztowałoby nas wynajęcie MT-07? 

Używana Yamaha MT-07 Wypożyczona MT-07
Przykładowa cena / wartość 6 wynajmów weekendowych 18 000 zł 3240 zł
Dystans km 6000 6000
Paliwo (przy spalaniu 4 L / 100 km i cenie 4 zł / L) 960 zł 960 zł
Ubezpieczenie OC / rok 160 zł 0
Przegląd rejestracyjny 60 zł 0
Serwis duży (jeden w roku) 800 zł 0
Ubezpieczenie AC (7%) 1260 zł w cenie
Spadek wartości r/r (15%) 2700 zł nie dotyczy
Suma wydatków 23940 4200 zł
Koszt sezonu (bez ceny zakupu motocykla, ale ze spadkiem wartości) 5940,00 zł 4200 zł
Cena / km 0,99 zł 0,70 zł

Powyższe wartości są orientacyjne i nie wliczają utraty wartości pojazdu. 

Różnica pomiędzy posiadaniem, a wynajmowaniem podczas tylko jednego sezonu biorąc pod uwagę powyższą konfigurację? 1800 zł. 

Jeździj czym chcesz

W przypadku posiadania swojego motocykla i pokonywania małej ilości kilometrów, musisz pamiętać o sprawdzeniu sprzętu przed wyjazdem, wykupieniu OC, zrobieniu przeglądu, wymianie (najczęściej) padniętego akumulatora czy również o często zapomnianej przy takiej kalkulacji sprawie – utracie wartości pojazdu. Przy wyjmie interesuje Cię tylko, żeby na czas odebrać motocykl. Dowolny motocykl, bo oferta jest szeroka (od małych pojemności, przez w/w MT-07, po duże motocykle turystyczne). 29 groszy na 1 km nie wydaje się dużo, ale tylko przy 6000 km w sezonie to blisko 1800 zł. 

Do tego pojawia się aspekt długoterminowych zobowiązań. Mało kto zdecyduje się w najbliższym czasie na wzięcie leasingu czy kredytu. W takiej sytuacji należałoby wyłożyć gotówkę za jednym razem. W naszej kalkulacji to prawie 24 000 zł w pierwszym sezonie. W przypadku najmu regulujemy sobie wydatki związane z jeżdżeniem wraz z pojemnością portfela. 

Na sam koniec: możesz wypożyczyć motocykl na cały miesiąc – np. tydzień przed urlopem, w trakcie urlopu spędzić w siodle dwa tygodnie i oddać go tydzień po powrocie. Miesiąc i tak wydaje się dość długim okresem w odniesieniu do całego sezonu. Taka operacja wyniesie 2500 zł brutto (z limitem 2500 km). 

Masz ochotę wynająć motocykl? Zerknij na www.abacusbikes.pl

Zobacz motocykle do wynajmu

KOMENTARZE
Artykuł sponsorowany

Recent Posts

MBP Morbidelli C652V – klasyczny V-Twin wraca do klasy średniej. Cruiser, który przywraca segmentowi jego prawdziwe serce

W klasie średnich cruiserów, zdominowanej od lat przez rzędowe dwucylindrowce, włoska marka MBP Morbidelli marka,…

21 lipca 2026

MotoGP: Kontraktowe szaleństwo trwa! Kto dziś podpisał umowę na 2027?

Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…

21 lipca 2026

Szansa na ratunek dla silników spalinowych. Paliwo Repsol Nexa 95 w ważnym teście

Toyota, BMW, Bosch i Repsol połączyły siły i ruszyły z testem samochodów wykorzystujących wyłącznie paliwa…

21 lipca 2026

Jazda motocyklem w upale. Jak uniknąć przegrzania i zachować koncentrację?

Wysokie temperatury w sezonie to dla motocyklisty spore wyzwanie. Kiedy termometr przekracza 30°C, walka z…

19 lipca 2026

Beskid Niski. Byle nie w Bieszczady!

Nie uprzedzajcie się z góry – bardzo lubię ten region, będący mekką motocyklistów. Uwielbiam krajobrazy…

19 lipca 2026

California Superbike School wraca na Silesia Ring

Jeśli już się uczysz, to ucz się dobrze, tego co najważniejsze i przy tym od…

17 lipca 2026