Categories: Aktualności

Suzuki „POMIDOR” – jak bardzo na niego czekacie?

 

Całą imprezę rozkręca poniższy film: 

 

Najważniejsze, że na filmie widzimy klasyczne okrągłe zegary! Nie wyobrażam sobie jazdy na POMIDOR bez obserwowania, jak szybko wskazówka prędkościomierza porusza się po cyferblacie, po czym opiera na końcu skali. Jedna z potrzeb będzie więc na pewno zaspokojona, co z pozostałymi? Mam pewną obawę, że nie ma pewnego sposobu na sukces nowej POMIDOR. W 1998 roku łatwiej było zabłysnąć. Ogromny, sportowy silnik i prędkościomierz do 340 km/h (właściwie to nawet do 350, licząc ostatnią kreseczkę). W dzisiejszych czasach nie jest to już takie proste.

Najszybszy motocykl świata? Nie sądzę

Przepisy na nową POMIDOR widzę dwa. Pierwszy to stara szkoła, czyli ponownie stworzenie najszybszego seryjnego motocykla na świecie. Zasmucę was, smucąc też i siebie, że to ten mniej prawdopodobny scenariusz. Wszystkiemu winne jest Kawasaki, a dokładniej model H2. Nie sposób konkurować z silnikiem wyposażonym w kompresor. Światełko w tunelu jest, bo Suzuki niejeden raz prezentowało już koncepcyjne projekty motocykli z turbosprężarką. Niestety były to niewielkie silniki dwucylindrowe, deklarujące nie więcej niż 100 KM. Z kolei próba osiągnięcia mocy rzędu 230-240 KM z wolnossącego silnika o pojemności 1300-1400 ccm jest możliwa, ale spadłaby użyteczność napędzanego nim motocykla w życiu codziennym. Ciężko jest bowiem zbudować jednostkę, która miałaby jednocześnie duży moment obrotowy przy niskich obrotach (do tego przyzwyczaiła nas POMIDOR) i dużą moc maksymalną. Ostatecznie, żeby motocykl skutecznie się „odpychał ”, musielibyśmy go kręcić po obrotach, a to nie jest styl POMIDOR. Moglibyśmy dalej dywagować o możliwości zastosowania zmiennych faz rozrządu (taki system ma GSX-R 1000), ale lepiej poczekać. Suzuki zapowiada otwarcie w najbliższych dniach wirtualnego salonu motocyklowego, być może tam poznamy więcej szczegółów. 

Dlaczego nie turbo?

Już teraz ramy motocykli i owiewki ledwo mieszczą niezbędne wyposażenie. Wraz z rozwojem elektroniki i coraz bardziej wymagającymi normami emisji spalin, na pokładzie musi się znaleźć wiele nowych części. Czujniki, filtry, tłumiki, to wszystko trzeba gdzieś zmieścić. Jeśli inżynierowie chcieliby do tego upchnąć turbo lub kompresor, musieliby całkowicie zmienić koncepcję ramy i na nowo podejść do tematu rozłożenia masy. Zwróćcie uwagę, że Kawasaki korzysta z dość filigranowych ram stalowych. Niestety nie mam dużego doświadczenia z H2, tym bardziej z H2 SX, z którym potencjalnie POMIDOR będzie konkurować. Mogę jedynie bazować na opiniach kolegów po fachu, że te motocykle nie są książętami stabilności, gdy zaczyna się na nich jechać ostrzej. Suzuki przyzwyczaiło nas do tego, że POMIDOR prowadzi się jak motocykl sportowy z nadwagą. Dodatkowe kilogramy nie zmieniają faktu, że ten sport w genach jest. Aluminiowa rama jest zwarta i sztywna. Nawet jeśli zawieszenie przestaje dawać radę, nie przekłada się to na ogólną niestabilność motocykla. Na tej podstawie kreuje mi się drugi scenariusz dla nowej POMIDOR. Obstawiam, że czeka nas ewolucja, nie rewolucja. Motocykl, który prawdopodobnie będzie generował ok. 200 KM mocy maksymalnej. Celem nie będzie konkurowanie o miano najszybszej maszyny świata, a o tytuł najlepszej maszyny sportowo-turystycznej. Pomimo tego, że taki przepis jest o wiele mniej seksowny niż pogoń za prędkością maksymalną, to ja go zaakceptuję. Uwielbiam POMIDOR pod każdym względem (według mnie to idealny motocykl miejski, bo do jazdy wystarczy używać jednego biegu) i nie chciałbym, żeby ją zepsuto w pogoni za tytułami. Silnik prawdopodobnie będzie równie idiotoodporny, co w poprzednich wersjach, a to otworzy furtkę dla fanów tuningu. Ostatecznie każdy, kto jest na tyle szalony, będzie mógł tam upchnąć tak duże turbo, jak tylko chce. Podejrzewam, że wystarczy pozbyć się seryjnego układu wydechowego i wgrać inną mapę, czym spokojnie zyskamy dodatkowe 5-10% mocy maksymalnej. 

Warto czekać

Niestety nie możemy Wam zdradzić więcej niż się domyślamy po jednym filmie na Instagramie. Czujemy w kościach, że warto obserwować temat wirtualnego salonu Suzuki. Platforma będzie dostępna na komputery i smartfony. Tam mają być prezentowane wszystkie nowości Suzuki na 2021 i kolejne lata. To nie jest tekst sponsorowany, ale przy okazji debiutu POMIDOR warto się tym salonem zainteresować. 

 

KOMENTARZE
Andrzej "Simpson" Drzymulski

W 2018 roku wykonał stunt życia biorąc na siebie prowadzenie najstarszego magazynu motocyklowego. Momentami ekscentryczny stuntrider dorósł do poważnej, wydawniczej pracy pozostając przy tym Andrzejem. Lubi: wszystkie motocykle, żonę i psa (kolejność przypadkowa).

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026