Z archiwum ŚM: Hamowanie biegami? Jestem za! Numer 4/1995

Widziałem taki obrazek nie raz. Później pójdzie w świat opinia, że „Sukuwa­ki XVGL 900 PBX (16 valve­sów)” ma słabą skrzynkę biegów. Bo takich zmian biegów na przestrzeni 20 tysięcy km będzie prawdopodobnie coś pomiędzy 900 a 9000. Czy skrzynka rze­czywiście musi wytrzymać te wszystkie „krrrrnk”?

Bez żartów. Chodzi o to, żeby żadna zmiana biegów nie powodowała uderzeń między kłami realizującymi w ostatniej instancji te zmiany.

,,W górę” nie ma proble­mu. Każdy wie, że jednocze­śnie z wyprzęgnięciem trze­ba przymknąć gaz. Ale już nie każdy wie, że ruch peda­łu zmiany biegów powinien rozpoczynać się też jedno­cześnie z ruchem wyłącza­nia sprzęgła. Niektórzy robią przerwę między tymi dwo­ma działaniami i to jest błąd. Osobiście zawsze mam już stopę przygotowaną pod pe­dałem, a na dobrych na­wierzchniach także już luz w mechanizmie zmiany bie­gów wyczerpany i dopiero wtedy wyprzęgam i podcią­gam pedał. 

Przy dzisiejszych wielo­biegowych, drobno zestop­niowanych skrzynkach wcale nie jest nawet ko­nieczne pełne przymknięcie gazu i pełne wyprzęgnięcie. Zwłaszcza przy zmianach biegów na wysokich obro­tach silnika wystarczy tylko: ulżyć wyprzęgnięciem i ulżyć przymknięciem. To oczywiście nie dotyczy ta­kich starych poczciwych maszyn jak Harley (nie tylko WLA) czy M 72. Tam w pełni wyłączajmy i zupełnie przymykajmy. Ewentualnie na­wet odpowiedno odczekuj­my między biegami.

Ale „w dół” warto już bardziej świadomie. Syn­chronizatorów nie mamy, musimy sami synchronizo­wać. Sprzęgła nie wyłączaj­my do oporu, a gazem daj­my lekką szprycę. Silnik, przyśpieszając obroty, ma pociągnąć poprzez niezu­pełnie wyłączone sprzęgło elementy łączące w skrzyni biegów w tej krótkiej chwili ,,między biegami”.Ile tej „szprycy gazo­wej”? Tyle tylko, żeby silnik osiągnął obroty, jakie bę­dzie miał na następnym, niższym, biegu. Szpryca ga­zowa i jednoczesne wdep­nięcie (nie kopnięcie!) peda­łu, gdy jeszcze wyciskamy dźwignię sprzęgła. A zaraz potem puscić dźwignię sprzęgła. Niech silnik ha­muje razem z hamulcami.

I mamy już hamowanie biegami. Nie trzeba specjal­nie wolno puszczać dźwigni sprzęgła, jeżeli owa „przygazówka” była odpowiednia, a tempo działania właściwe: bez ociągania się. Wtedy ob­roty silnika będą dopasowa­ne do szybkości przy sprzę­ganiu. Nie będzie pchnięcia w przód i nie będzie szarp­nięcia w tył poprzez koło na­pędowe. To jest bardzo istot­ne, a z punktu widzenia bez­pieczeństwa chyba najważniejsze w tym wszystkim. To warto ćwiczyć przy każdej okazji. Gładkość każdego działania.

Dlaczego jestem zwolen­nikiem hamowania biega­mi? Nie dla wzmocnienia hamowania, bo hamulca wystarczyłoby nawet i dla zablokowania tylnego koła. Hamujmy biegami właśnie po to, żeby nie zablokować tylnego koła hamulcem. Ko­ła zamachowe silnika będą przeciwdziałać zablokowa­niu, a można by udowodnić, że to stabilizujące działanie kół zamachowych jest pro­porcjonalne do kwadratu przełożenia między silni­kiem a kołem napędowym. A więc: im niższy bieg przy hamowaniu, tym lepiej je­steśmy zabezpieczeni przed blokadą tylnego koła.

I jeszcze jedno: silnik hamuje tym efektywniej, im wyższe są jego obroty. Bo hamujący efekt wynika z dławienia przepływu powietrza przez zamknię­cie przepustnicy. Więc włą­czajmy niższe biegi raczej blisko górnej granicy do­puszczalnych dla nich szyb­kości, jeżeli chcemy mieć lepszy efekt hamowania silnikiem. 

Czego się wystrzegać?

Przede wszystkim: szar­pnięcia przy sprzęganiu po zmianie biegów. Zwłaszcza szarpnięcia w tył: za mała ,,szpryca gazowa” lub zbyt­nie ociąganie się ze sprzę­gnięciem. To już omówili­śmy: gładkość każdego działania.

Po drugie: wystrzegać się niedołączenia biegu. „Wło­żenie między biegi” przy przyśpieszaniu jest niebezpieczne dla silnika, ale przy „redukcji” w czasie hamo­wania grozi upadkiem, zwłaszcza na śliskiej na­wierzchni. A w zakręcie sta­nowi najlepszą metodę szyb­kiego przewrócenia motocy­kla. A więc: dokładność każ­dego działania. Szybkość działania nie może kolidować z jego dokładnością.

Jestem zwolennikiem wywierania siły na pedał zmiany biegów jeszcze przez cały czas sprzęgania po zmianie. I to zarówno przy zmianach biegów w górę, jak i w dół. To za­bezpiecza przed wyskocze­niem biegu, jeżeli dla ja­kichś powodów nie był do­brze dołączony. Czasem zdarza się, że dopiero w czasie otwierania gazu po zmianie biegów bieg fak­tycznie dołączy się pod na­ciskiem stopy.

Tego oczywiście nie można stosować w tych mo­tocyklach, gdzie wyłączenie sprzęgła jest sprzężone z ruchem pedału zmiany biegów. Wiem, że z tego właśnie powodu angielski Triumph wycofał się szybko z tego naśladownictwa Ja­wy, jakie próbował stoso­wać chyba w końcu lat 50.

P.S. Zbyt luźna regulacja łańcuchów utrudnia prawi­dłową zmianę biegów! War­to i na to zwrócić uwagę.

KOMENTARZE
Andrzej Kwiatkowski

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026