W moim rejestrze niniejszy odcinek jest 60. w tym cyklu. Wynika z tego, że o historii motocyklizmu w Polsce pisze dla Was już równo 5 lat. Miły jubileusz. Z tej okazji postanowiłem zmienić na chwile konwencje i tym razem pokazać Wam fotografie z lat 20. i 30. Uchwycone na kliszy chwile, pokazujące jakim motocyklami jeździli nasi dziadkowie, jak się ubierali, jakie emocje to w nich wzbudzało. Stare fotografie mają w sobie pewną magię.

Stare fotografie


REKLAMA


Krótki postój podczas wycieczki motocyklowej. Lata 30

Lwowiacy na szwajcarskim motocyklu Motosacoche (zwanym w skrócie MAG). Sądząc po minach w świetnych humorach. Lata 30.

Spotkanie na rozstaju dróg, gdzieś na Podlasiu, w drodze do Białowieży.

Rok 1931. Angielski motocykl AJS z rejestracją z województwa warszawskiego i amerykański motocykl Indian z rejestracją z województwa pomorskiego. Dobrze widoczne ówczesne typowe stroje motocyklistów oraz skórzane torby bagażowe. Z pod siermiężnych kombinezonów wystają koszule z krawatami. Buty – zwykłe pantofle.

Oficer wojska polskiego na motocyklu Harley-Davidson z wózkiem bocznym.

Sądząc po okolicznościach przypuszczalnie podczas niedzielnej przepustki. Połowa lat 20. W wózku bocznym elegancka młoda dama z pieskiem, być może wybranka serca owego oficera.

Stare fotografie

Legenda Podhala – Józef Oppenheim i jeden z jego Harleyów-Davidsonów.

Miłośnik gór i najdłużej w historii urzędujący naczelnik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Po Tatrach uganiał się na drewnianych nartach, a w Zakopanem jeździł z ułańską fantazją motocyklem.

W tym przypadku motocykl z wózkiem bocznym służył jako pojazd rodzinny.

Połowa lat 20. Przyglądając się dokładnie fotografii widać, że pod kombinezonem kierowcy skrywa się biała koszula, krawat i marynarka. O kaskach motocyklowych nikt wówczas nie myślał. W latach 20. i 30. były one używane niezmiernie rzadko, przeważnie tylko w sporcie.

KOMENTARZE

REKLAMA