fbpx

Motorower może być lepszy od skutera. Nawet jeśli jest mniej praktyczny. A na pewno może być bardziej interesujący, tak jak udający streetfightera Zipp XRace 50.

Pusto pod bakiem

Zipp XRace 50


REKLAMA

Motorowery przypominające motocykle terenowe, ścigacze, choppery i klasyczne nakedy, po ponad dekadzie supremacji skuterów, powracają do łask. Nie każdemu musi odpowiadać praktyczny, ale jednak nudny jednoślad. W ofercie importera chińskich skuterów, funkcjonujących w Polsce pod marką Zipp, mamy również „streetfightera” o nazwie XRace 50.

Nietrudno poznać, że XRace 50 powstał na bazie znanego już modelu Pro 50, jednak jego wygląd jest ciekawszy od pierwowzoru. Stylistyka pojazdu jest w każdym miejscu drapieżna, wręcz agresywna. Oglądając go trudno uwierzyć, że nie jest to motocykl, tylko motorower. Wszystko w nim jest jak w dorosłym motocyklu. W końcu opcjonalnie mógłby tu również być zamontowany silnik 125 ccm.

Xrace 50 ma śliczne, aluminiowe koła obute w grube opony, tarczowe hamulce o słusznej średnicy, duży, chromowany tłumik. Pod siedzeniem jest mały schowek na dokumenty. Jest jednak pewien drobiazg zakłócający motocyklowy wizerunek jednośladu. Otóż pod zbiornikiem paliwa jest? pustka. Przestrzeń nie jest zagospodarowana, bo do napędu zastosowano motorowerowy silnik z cylindrem ustawionym poziomo. Potrzebuje bardzo mało miejsca. Nie trzeba być nawet uważnym obserwatorem, żeby nie dać się zwieść pozorom, iż mamy do czynienia z lekkim motocyklem. To jedynie fajnie wyglądający motorower.

Zmiany niepotrzebne

Zipp XRace 50

Silnik napędzający ten motorower ma historię trwającą już od ponad pół wieku. Ktoś mógłby przestraszyć się takiej rekomendacji, ale – co ciekawe – jest to nadal w miarę nowoczesna konstrukcja. Wywodzi się z kultowej Hondy Cub z 1958 roku. Oczywiście, z czasem przechodziła drobne modyfikacje, ale bez zasadniczych zmian. Po prostu nigdy nie były potrzebne.

Największą jego zaletą jest bardzo wysoka trwałość i niski apetyt na paliwo. Wyróżnia się też wysoką kulturą pracy i dostojnymi dźwiękami, wydobywającymi się z tłumika.

Procedura uruchamiania silnika przebiega jak za dawnych czasów. Otwieramy kranik paliwa, potem przesuwamy umieszczoną na gaźniku dźwignię ssania i naciskamy przycisk rozrusznika. Jeżeli akumulator okaże się za słaby, mamy jeszcze kickstarter. Tylko gdzie ten kranik?

Śledząc przewód paliwowy od gaźnika, znalazłem kranik ukryty pod plastikowymi osłonami baku. Dźwignia ssania jest widoczna, jednak dostęp do niej nie jest wygodny. Nie pojmuję, czemu nie zamontowano na kierownicy prostej manetki do sterowania ssaniem.

Po naciśnięciu przycisku rozrusznika silnik rozpoczął pracę bez problemów. Teraz należało przesunąć dźwignię ssania do połowy i poczekać, żeby silniczek trochę się nagrzał.

Motorower dalekiego zasięgu

Zipp XRace 50

Motorower ruszył normalnie, jednak od razu poczułem, że mam problemy z utrzymaniem kierunku jazdy, a skręt jest bardzo utrudniony. Szybko się zatrzymałem i dawaj kręcić kierownicą na boki. Powód okazał się trywialny: nadgorliwy mechanik tak dokręcił nakrętkę łożyska główki ramy, jakby to było koło w ciężarówce. Kierownica „chodziła” skokowo, a pod obciążeniem wręcz jakby włączał się „autopilot” blokujący ją w pozycji na wprost.

Po zwiększeniu luzu sytuacja poprawiła się, chociaż dawało się lekko wyczuć, że łożysko ma wygniecione bieżnie. Motorower zaczął się normalnie prowadzić, a wymiana łożyska zapewne jeszcze poprawiłaby odczucia. Już bez problemu można nim było wchodzić w zakręty, nawet z dużym pochyleniem.

Hamulce są wręcz za dobre do osiągów motoroweru. Dozowanie siły jest łatwe, a zatrzymanie na krótkim odcinku nie stanowi problemu.

Zupełnie inaczej jest z przyspieszaniem. Lecz po XRace 50 nie należy oczekiwać cudów. Aby z czterosuwowej pięćdziesiątki wydusić w miarę przyzwoite przyspieszenia, należało wkręcać ją na bardzo wysokie obroty. W końcu to tylko 3,3 KM, które muszą pociągnąć 90 kg motoroweru i jego kierowcę.

W osiąganiu dobrych przyspieszeń nie pomagają również stosunkowo grube jak na motorower opony. Mają spore opory toczenia. W sprzyjających warunkach XRace 50 potrafił osiągnąć blisko 70 km/h, natomiast najprzyjemniej podróżowało się nim z prędkością do 60 km/h.

Dużą zaletą jest spalanie i związany z nim zasięg. Na jednym tankowaniu bez problemu można przejechać ponad 500 km.

Atrakcyjny wygląd, solidnie wyglądające i działające hamulce oraz zawieszenia, a także silnik z doskonałym rodowodem ? tak można podsumować Xrace 50. To fajny motorower o bardzo atrakcyjnym wyglądzie. Do jego zalet zalicza się dobra trakcja i niskie spalanie. Jednak aby stał się godnym polecenia, należy zadbać o staranniejszy montaż.

Dane techniczne Zipp XRace 50

Zipp XRace 50

SILNIK
Typ: czterosuwowy, chłodzony powietrzem
Układ: jednocylindrowy
Pojemność skokowa: 49 cm3
Stopień sprężania: 7,5: 1
Moc maksymalna: 2,4 kW (3,3 KM) przy 7500 obr/min
Maks. moment: 2,5 Nm przy 4500 obr/min
Zasilanie: gaźnik
Rozruch: nożny/elektryczny
Przeniesienie napędu: manualna czterostopniowa

 

PODWOZIE
Rama: stalowa
Zawieszenie przednie: teleskopowe
Zawieszenie tylne: wahacz wleczony, jeden element resorująco-tłumiący
Hamulec przedni: tarczowy
Hamulec tylny: tarczowy
Ogumienie przód/tył: 110/70-16 / 140/70-16

 

WYMIARY I MASY
Długość: 1995 mm
Szerokość: 680 mm
Wysokość: 1165 mm
Masa pojazdu: 90 kg
Zbiornik paliwa: 12 l

 

DANE EKSPLOATACYJNE
Prędkość maksymalna: 45 km/h, w teście 65 km/h
Średnie zużycie paliwa: 2,3 l/100km

 

KOMENTARZE


REKLAMA

Polecane artykuły
Przed nami wlecze się pojazd wolnobieżny lub inna zawalidroga. Wyprzedzać?…
Urodził się w 1886 roku. Gdy miał 12 lat, na…