Superray był w ubiegłym roku reklamowany jako nowość w ofercie Zippa. Sprawdzamy, ile faktycznie jest w nim nowości, a ile modernizacji dotychczasowych modeli.

Wyraźne zamiary

Zipp Superray


REKLAMA

Czy nowy model musi być całkiem nową konstrukcją? Wiele samochodów opiera się na płycie podłogowej, zawieszeniu lub silnikach wcześniejszych wersji. Podobnie jest z motocyklami. Czemu nie mogłoby być tak ze skuterami?

Zmiana nadwozia skutera, punktów świetlnych czy niewielka ingerencja w zespół napędowy może stworzyć zupełnie nowy pojazd, który z poprzednikami będzie dzielił tylko zbliżone osiągi. W przypadku motorowerów z ograniczoną prędkością maksymalną zmiany w zespołach napędowych są zazwyczaj kosmetyczne. Dają trochę lepsze przyspieszenia lub niższe spalanie.

Podobnie stało się z najmniejszym, a zarazem najdłużej będącym w ofercie Zippa skuterkiem o nazwie Vapor. To na jego bazie powstawały kolejne konstrukcje, począwszy od najtańszego Parco, a skończywszy na najdroższym, najbardziej luksusowym maluszku w ofercie Zippa – Superrayu.

Widoczny na drodze

Zipp Superray

Jego nadwozie ma nowoczesny, agresywny styl. Podkreślają go dobrze oświetlające drogę reflektory soczewkowe oraz pozostałe punkty świetlne, w których zastosowano tak obecnie modne diody LED. Są one modne nie tylko ze względów estetycznych, ale również dlatego, że pobierają mało prądu, a ich żywotność jest większa niż żarówek. Ponadto są dobrze widoczne nawet w bardzo słoneczny dzień.

Nie tylko ładnym, ale również bardzo funkcjonalnym rozwiązaniem podwyższającym bezpieczeństwo jazdy jest umieszczenie przednich kierunkowskazów w obudowie kierownicy, a nie w przedniej czaszy skutera. Są lepiej widoczne i nie ma obawy, że inny użytkownik drogi nie zauważy, jakie zamiary sygnalizuje prowadzący Superraya.

Uwaga na pupę i kolana

Zipp Superray

To raczej mały pojazd, bardziej dla młodzieży czy osób o niższym wzroście. Para nastolatków zmieści się na nim bez problemu. Osobom o pokaźniejszej posturze i wzroście ponad 170 cm będzie ciasno. Superray to taki skuter „półtoraosobowy”. Do w pełni dwuosobowych zaliczyć go nijak się nie da. Bardzo wysocy użytkownicy, aby móc nim jechać, muszą zasiąść na miejscu pasażera. Wygląda to trochę komicznie, ale trzeba sobie jakoś radzić.

Większy problem mają osoby średniego wzrostu. Aby zająć wygodną pozycję, powinny zasiąść w połowie kanapy. Lecz ta nie jest płaska. Między miejscem kierowcy a pasażera występuje drobna różnica poziomów. Załamanie kanapy sprawia pewien dyskomfort. Po jakimś czasie pupa może boleć.

Trzeba też uważać przy skręcie kierownicy. Jest umieszczona stosunkowo nisko, co może grozić zaczepianiem końcami o kolana.

Na większych kołach

Zipp Superray

Mądrym posunięciem konstruktorów była ingerencja w układ jezdny. W miejsce dotychczasowych kół 10-calowych zastosowano większe, 12-calowe. To wyraźnie poprawiło trakcję i komfort jazdy. Większe koła nie wpadają w każdą wyrwę, a jazda jest stabilniejsza dzięki większemu momentowi żyroskopowemu. Zipp Superray prowadzi się pewniej, łatwiej wchodzić nim w zakręty z większymi pochyleniami. Jedynym problemem może być za nisko umieszczona centralna podstawka. Zaczepia o podłoże i daje wyraźny sygnał, aby trochę przymknąć gaz.

Jak kot

Zipp Superray

Zipp Superray nie jest skuterem sportowym, tylko użytkowym. Tę funkcję na miarę swoich minigabarytów spełnia wyśmienicie Jednośladową bagażówką także nie jest, ale codzienne zakupy bez problemu zmieszczą się pod kanapą i w otwartym schowku przed nogami kierowcy.

Doskonale sprawdza się w zakorkowanych aglomeracjach. Jest jak kot, który przeciśnie się przez każdą szczelinę, przez którą przejdzie jego głowa. Jeśli tylko między autami mieści się kierownica Superraya, reszta również przejdzie. Jest bardzo zwrotny, a w sytuacjach awaryjnych okazuje się, że hamulce również są wystarczająco efektywne. Z zaparkowaniem także nie ma problemu.

Inny wygląd, czyli nowość

Zipp Superray

Mocną stroną skutera jest jego napęd. To znany z innych, chińskich modeli czterosuw o przyzwoitej dynamice i niskim zapotrzebowaniem na paliwo. Nasz Superray nie miał zdjętej blokady prędkości, więc jazda odbywała się głównie z prędkością maksymalną, czyli – jak pokazywał prędkościomierz 0 około 50 km/h. Mimo bezceremonialnego traktowania manetki gazu, spalanie nie przekroczyło 2,2 l/100 km, co oznacza koszt poniżej 12 zł.

Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Zipp SuperrayFot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Czy Zipp Superray jest nowością? Wygląda zupełnie inaczej, niż wiele małych skuterów miejskich. Jako jeden z niewielu ma koła o większej średnicy, wynoszącej 12 cali, co przełożyło się na przyjemniejszą i bezpieczniejszą jazdę. Myślę więc, że Superray zasługuje na miano nowości.

Dane techniczne ZIPP SuperRay

Zipp Superray

SILNIK

Typ: czterosuwowy, chłodzony powietrzem

Układ: jednocylindrowy

Pojemność skokowa: 49,5 ccm

Średnica x skok tłoka: 39 x 41,5 mm

Stopień sprężania: 10,5: 1

Moc maksymalna: 1,9 kW (2,6 KM) przy 7500 obr/min

Maks. moment obr: 3,5 Nm przy 5000 obr/min

Zasilanie: gaźnik podciśnieniowy

Zapłon: CDI

Rozruch: elektryczny/nożny

Przeniesienie napędu: automatyczne bezstopniowe

PODWOZIE

Rama: stalowa, rurowa

Zawieszenie przednie: teleskopowe

Zawieszenie tylne: wahacz wleczony

Hamulec przedni: tarczowy

Hamulec tylny: bębnowy

Ogumienie: bezdętkowe, przód/tył 110/70R12

WYMIARY I MASY

Długość: 1700 mm

Szerokość: 700 mm

Wysokość: 1110 mm

Rozstaw osi: 1200 mm

Poj. zbiornika paliwa: 5,5 l

Masa pojazdu: 83 kg

DANE EKSPLOATACYJNE

Prędkość maksymalna w teście: licznikowe 45 km/h

Średnie zużycie paliwa: 2,2 l/100km

Zobacz także:

Keeway Silverblade 125 | Dozwolony od 16 lat

Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Keeway Silverblade 125Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

KOMENTARZE

REKLAMA