fbpx
A password will be e-mailed to you.

Otisa 4T poznaliśmy już w ubiegłym roku. Nowa wersja 2T wyposażona jest w dynamiczny silnik dwusuwowy.

Jak widać, przodujący polski importer chińskich skuterów nie spoczął na laurach i cały czas ma coś nowego w ofercie. W przypadku Otisa 2T można mieć wątpliwości co do jego nowości. Zmieniono tylko silnik, a reszta pozostała taka sama. Niby racja, ale nie do końca. Zastosowanie nowego silnika oznacza zmiany mocowań w ramie, inną dynamikę pojazdu czy rozkład masy. Wizualnie rzeczywiście jest taki sam jak poprzednik, nie licząc może tłumika. Otis zalicza się do grupy dwuosobowych maluchów, na którym mieści się w zasadzie jeden dorosły człowiek słusznej postury lub dwoje szczupłych nastolatków.


REKLAMA

Taki sam ale inny

Kształt nadwozia to nadal mało obłości typowych dla chińskich skuterków, a raczej linie proste łączące się w trójkąty. Z tyłu, za kanapą, mamy zamontowany kompletnie niepasujący do bryły skutera obły kuferek. Poniżej znajdziemy kanciastą tylną lampą z gustownie wkomponowanymi kierunkowskazami. Z przodu, w dużym reflektorze, również pozbawionym krągłości, zastosowano żarówkę halogenową, znacznie poprawiającą skuteczność oświetlenia.

Ostrzejsze linie królują w stylistyce całego pojazdu. Z tego właśnie powodu zdemontowałem kufer stanowiący seryjne wyposażenie. Po prostu nie pasuje on do stylistyki Zippa. Straty w powierzchni załadunkowej nie odczułem, gdyż mój kask i tak się w nim nie mieści. Nie schowamy go też pod siedzeniem, miejsca pod kanapą jest jeszcze mniej niż u poprzednika. Powodem tego jest zbiorniczek oleju zajmujący część przestrzeni bagażowej. Nie mam za to pojęcia, dlaczego zbiornik paliwa zmniejszono z pięciu do czterech litrów. Trochę mało jak na napęd dwusuwowy, znany z większego spożycia benzyny.

Zestaw wskaźników w zasadzie nie uległ zmianie, dodana została jedynie kontrolka poziomu oleju w zbiorniczku. Zegary mamy nadal dwa – szybkościomierz i wskaźnik poziomu paliwa. Są czytelne i wyglądają estetycznie. Pojazd toczy się na małych, dziesięciocalowych kołach, co nie sprzyja komfortowi jazdy. Do wytracenia prędkości służą: z przodu hamulec tarczowy, zaś z tyłu bębnowy. Zaletą tego malucha jest płaska podłoga przekroku pozbawiona tunelu. Dzięki temu można bezproblemowo przewieźć na niej większy pakunek. Poza tym na drobiazgi mamy w panelu przednim pojemną otwartą kieszeń.

Nie sportowy, ale zwinny

Postanowiłem skrócić czas podziwiania skuterka, w końcu wizualnie już się znamy, czas sprawdzić, jak zmiana napędu wpłynęła na dynamikę i ekonomikę. Oczywiście pomyliły mi się kluczyki, gdyż ten od kufra jest taki sam jak od stacyjki. To był drugi powód demontażu kufra, dzięki temu nie musiałem wozić dwóch kluczyków. Właściwy kluczyk jest już w stacyjce, zapłon włączony, po naciśnięciu włącznika silnik zapala bez problemu. Dodając kilkakrotnie gazu, z zadowoleniem mogę stwierdzić, że dźwięk wydobywający się z tłumika nie jest uciążliwie głośny. Niby drobiazg, ale gdy wracam późną porą sąsiedzi zazwyczaj nie są zbyt zadowoleni hałasem, jaki potrafi generować małolitrażowy dwusuw.

W końcu wyjechałem na ulicę tym maleństwem. Mimo okazałych gabarytów, nie mam problemu ze zmieszczeniem się na nim. Pozycja jest typowo krzesełkowa, wyciągnięcie nóg do przodu w tak małym pojeździe jest niemożliwe.

Przyspieszenia Otisa nie są oczywiście na poziomie skutera sportowego, ale narzekać nie mogę. Przedstawiciel Zippa mówił, że popracowano nad układem przeniesienia napędu i zestrojeniem silnika, aby ten nie miał tendencji do słabnięcia po dłuższej jeździe z pełną prędkością. Jadę równo ze wszystkimi, a czasem nawet udaje się wysunąć na czoło peletonu. Silnik nie puchnie i widać, że rzeczywiście popracowano nad przeniesieniem napędu i zestrojeniem motoru. Nie występuje podczas ruszania typowe dla skuterów chińskich lekkie zawahanie. Przyspiesza równo i liniowo. Oczywiście trwa to do chwili, w której wskazówka prędkościomierza minie 50 km/h. Potem nie dzieje się nic. Motorower ma jechać do 45 km/h, więc biorąc pod uwagę błąd wskazań, jadę około pięćdziesiątki.

Ciężka dola na dziurach

Zastanawiam się, czy kiedyś doczekam się chwili, w której jadąc po naszych ulicach, nie będzie mną trzęsło. Dzisiaj o komforcie jazdy małym rollerkiem na dziesięciocalowych kołach trudno jest mówić. Na nawierzchni wyremontowanej, a takie już się pojawiają, jazda jednak jest miła i przyjemna. Na niewyremontowanej jest katorgą zarówno dla pojazdu, jak i jego kierowcy.


REKLAMA



REKLAMA


Zawie-sze-nie usta-wio-no za mięk-ko, bra-ku-je też tłu-mie-nia. Dzię-ki te-mu jest mo-że tro-chę wy-god-niej, nato-miast po-gor-szy-ła się sta-bil-ność po-ko-ny-wa-nia za-krę-tów. Otis ewi-den-tnie nie jest przeznaczony dla skuteromaniaków marzących o karierze wyścigowej. To pojazd typowo użytkowy o prostej konstrukcji. Podczas manewrów dał się zauważyć za mały kąt skrętu kierownicy. Podczas jazdy jest to niezauważalne, jednak podczas manewrów parkingowych i w korku, jest to trochę uciążliwe. Poprzedni Otis również cierpiał na tę przypadłość i jest to wada, którą należałoby usunąć.

Pali jak smok

Po dłuższym czasie spokojnego pokonywania miejskiej dżungli stwierdziłem ze zdziwieniem, że wskazówka paliwomierza ciągle tkwi w tym samym miejscu. Może wskazówka się ruszy, jak będzie blisko rezerwy? Tak sobie pomyślałem i o sprawie zapomniałem.

Niestety, dwa dni później, paliwomierz o sobie przypomniał. Wskazówka oczywiście nadal tkwiła tam, gdzie była przy poprzednim odczycie. Uznałem, że dysponuję jeszcze rezerwą, wszak od zatankowania przejechałem zaledwie sto kilometrów. Po następnych pięciu pojazd stanął. Co prawda w zbiorniku coś jeszcze chlupało na dnie, ale do gaźnika nie ściekało. W upalny dzień musiałem pchać skuter do najbliższej stacji paliwowej. Okazało się, że skuter mający blokadę prędkości spalił na setkę prawie cztery litry (dokładnie 3,7 l/ 100km)! A już zaczynałem go lubić za poręczność i za miły terkot dwusuwowego silniczka.

Na pewien czas straciłem do niego serce. Po kilku dniach mi przeszło. W końcu co winien skuter, że przygotowujący go mechanik nie przyłożył się do pracy. Poza kilkoma niedokręconymi śrubami, wiszącymi przewodami, nie sprawdzono również wskaźnika paliwa. Z pewnością przydałaby się regulacja gaźnika. Sam skuterek jeździł do końca testu bez awarii i problemów. Musiałem jedynie zapisywać przebieg podczas tankowania i po przejechaniu dziewięćdziesięciu kilometrów szukać stacji. Dla pewności woziłem ze sobą litr benzyny w butelce. Pchanie skutera w upał jest mało przyjemne, a zabawne tylko dla postronnych gapiów.

Na nocne wojaże

Dużo radości sprawiała mi jazda nocą. Reflektor wyposażony w żarówkę halogenową oświetlał drogę lepiej niż dobrze. Duża lampa tylna również jest widoczna z daleka. Hamulce jak na taki mały i w gruncie rzeczy prosty pojazd działały wyśmienicie. Nawet gdy zaszła konieczność hamowania awaryjnego sprawdziły się naprawdę nieźle. Zapewne także po zdjęciu blokady, użytkownik nie powinien na nie narzekać. Dynamika skuterka jest na poziomie przeciętnym dla pojazdów tej klasy. Prowadzenie w zakrętach na równej nawierzchni także bez zarzutu.

Niespełnione nadzieje

Otis 2T nie powalił mnie na kolana. Jego starszy braciszek wyposażony w silnik czterosuwowy robił lepsze wrażenie. Może dlatego, że był wtedy nowością? Nadzieja pokładana w dynamicznym dwusuwie nie do końca się spełniła. Przyspiesza co prawda dziarsko, bez zadęć, ale niestety, jest strasznym opojem. Takie spalanie jest do przyjęcia w przypadku zdjętej blokady, natomiast skuter stłumiony powinien mieć mniejszy apetyt na paliwo. Denerwuje także malutki zbiornik, na jego zawartości można przejechać raptem 105 kilometrów. W sumie, pojazd niby fajny, ale pozostawiający niedosyt. Czynnikiem łagodzącym jest jego cena – 3699 zł to kwota adekwatna do jakości i parametrów tego rollera.

Dane techniczne

Dane techniczne Zipp Otis 2T
Silnik: dwusuwowy, chłodzony powietrzem
Układ: jednocylindrowy
Pojemność skokowa: 49,2 ccm
Średnica x skok tłoka: 40 x 39,2 mm
Moc maksymalna: 3,1 kW (4,2 KM) przy 8000 obr/min
Maksymalny moment obrotowy: 3,8 Nm przy 7500 obr/min
Zasilanie: gaźnik
Zapłon: CDI
Rozruch: elektryczny/nożny
Przeniesienie napędu: automatyczne bezstopniowe
Rama: stalowa rurowa
Zawieszenie przednie: teleskopowe
Zawieszenie tylne: wahacz wleczony
Hamulec przedni: tarczowy
Hamulec tylny: bębnowy
Opony: bezdętkowe, przód/tył 3,50-10/3,50-10
Długość: 1720mm
Szerokość: 680 mm
Wysokość: 1080 mm
Rozstaw osi: 1180mm
Masa: 76 kg
Prędkość maksymalna: 45 km/h
Średnie zużycie paliwa: 3,7 l/100 km
Cena: 3699 zł
KOMENTARZE


REKLAMA