W dwóch wyścigach Mistrzostw Świata Superbikedoszło do ciekawych rozstrzygnięć. Szczególnych emocji dostarczył ten pierwszy, w którym triumfował Marco Melandri.

Melandriemu (BMW Motorrad GoldBet) bardzo zależało na zwycięstwie. Zawody na torze Monza to jego domowy wyścig. Toczył więc emocjonującą walkę na wszystkich okrążeniach, decydujące starcie odbyło się tuż przed finiszem. Melandri rozpoczął ostatnie okrążenie jako trzeci. Ale już na pierwszym zakręcie wyprzedził Toma Sykesa (Kawasaki Racing Team), a zaraz potem Eugene’a Laverty’ego (Aprilia Racing Team). Laverty odzyskał prowadzenie na szykanie ”Ascari„, ale stracił je na ostatnim wirażu. Również Sykes nie dawał za wygraną i cała trójka minęła linię mety prawie jednocześnie w kolejności Melandri, Sykes, Laverty. Drugi zawodnik miał stratę do zwycięzcy 0.085 sekundy, trzeci zaś – 0.107 sekundy. Czwarty finiszował Sylvain Guintoli (Aprilia).


REKLAMA

W drugim wyścigu na torze Monza Laverty wyprzedził Melandriego na przedostatnim okrążeniu i już nie oddał prowadzenia. Trzecie miejsce zajął Tom Sykes po twardej walce z Guintolim. Miejsca obu zawodników mogą się jeszcze zmienić, ponieważ obie ekipy złożyły protesty. Sykes miał bowiem skrócić sobie jeden z zakrętów i w ten sposób utrzymać się przed Guintolim.

Guintoli nadal pozostaje liderem klasyfikacji generalnej – ma już 137 punktów. Drugi jest Laverty (124), trzeci Sykes (119). Poniżej setki mają zawodnicy BMW – Melandri (96) i Chaz Davies (94).

KOMENTARZE


REKLAMA