fbpx
A password will be e-mailed to you.

Gino Rea, Broc Parkes i Sheridan Morais wystartują w barwach Wójcik Racing Teamu w finale mistrzostw świata FIM EWC na torze Estoril w Portugalii.

Pochodzący z RPA, 35-letni Sheridan Morais dołączy do polskiego zespołu, który 26 września stanie do walki o mistrzostwo świata cyklu FIM EWC. Wspierana przez PKN ORLEN ekipa zajmuje szóste miejsce w klasyfikacji generalnej i po sięgnięciu w sierpniu po siódme miejsce w słynnym wyścigu w Le Mans wciąż liczy się w rywalizacji o tytuły.


REKLAMA

Mocna ekipa Wójcik Racing Team

Od początku 2019 roku barwy Wójcik Racing Teamu reprezentuje doświadczony Brytyjczyk Gino Rea, który na swoim koncie ma m.in. trzy sezony startów w motocyklowych mistrzostwach świata Moto2, zwieńczone podium w Grand Prix Malezji w sezonie 2012 oraz pięć sezonów startów w MŚ klasy Supersport, w której wywalczył siedem podiów, w tym jedno zwycięstwo.

Podczas ostatniej rundy w Le Mans do ekipy dołączył na pełen etat doświadczony Broc Parkes, dwukrotny wicemistrz świata klasy Supersport, który wystartował także w dwudziestu wyścigach MotoGP. We Francji Australijczyk zastępował kontuzjowanego Szweda Christoffera Bergmana, który pozostaje jednym z filarów polskiego zespołu.

Trzecim zawodnikiem, który dosiądzie Yamahy R1 z numerem 77, będzie pochodzący z Johannesburga Sheridan Morais, który zajmie miejsce Francuza Axela Maurina. W poprzednim sezonie 35-latek wywalczył wysokie, piąte miejsce w klasyfikacji generalnej MŚ FIM EWC.

Wcześniej wystartował w 30 wyścigach MŚ klasy Superbike i 42 klasy Supersport, w której wywalczył zwycięstwo, trzy podia i jedno pole position, a w sezonie 2017 czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej.

Rea, Parkes i Morais oraz druga załoga Wójcik Racing Teamu, ścigająca się w klasie Superstock Reprezentacja Polski w składzie Marek Szkopek, Adrian Pasek, Artur Wielebski i Marceli Bezulski, bierze w tym tygodniu udział w trzydniowych testach na torze w Estoril. To dla podopiecznych Grzegorza Wójcika jedyna okazja, aby zapoznać się z torem, na którym 26 września dwunastogodzinny wyścig zakończy sezon FIM EWC.


REKLAMA



REKLAMA


„Jestem bardzo szczęśliwy – mówi Sheridan Morais – Bardzo szybko odnalazłem się w zespole, a dzięki bardzo przyjaznej atmosferze już czuje się tu jak członek rodziny. Tym bardziej że dobrze znam moich zespołowych kolegów. Jesteśmy już po drugim dniu testów i na razie wszystko idzie zgodnie z planem. Jeździłem już po torze w Estoril dwa lata temu, ale od tego czasu wymieniono tutaj nawierzchnię, dlatego testy, które zorganizował dla nas zespół, są bardzo cenne. Cała nasza trójka ma bardzo dobre tempo, a opony Dunlop wytrzymują długie, liczące po 40 okrążeń przejazdy, więc jesteśmy zadowoleni. Myślę, że jeśli pokażemy takie tempo podczas wyścigu, będziemy w stanie walczyć przynajmniej o podium, jeśli nie o zwycięstwo”.

„Zespół włożył bardzo dużo pracy w to, abyśmy mogli pojawić się w Estoril na testy – dodaje Gino Rea. – To bardzo ważne, ponieważ na torze wymieniono asfalt od czasu, kiedy byliśmy tutaj po raz ostatni. Czuję się, jakbym wyjechał na zupełnie nowy dla mnie obiekt, bo ostatni raz jeździłem po nim osiem lat temu. To dla nas bardzo cenne dni. Bardzo dobrze czujemy się tutaj na motocyklu i mamy dobre tempo. To dla nas bardzo dobry fundament przed startem zawodów, dlatego bardzo dziękuję ekipie za możliwość testów tutaj i witam w zespole Sheridana”

„Ostatni raz byłem tutaj 15 lat temu, dlatego tor wygląda zupełnie inaczej niż ten, który zapamiętałem – wspomina Broc Parkes. – Wykonaliśmy jednak dużo dobrej pracy, a jednocześnie pokazaliśmy dobre tempo, więc jesteśmy zadowoleni. Cieszę się, że dołączył do nas Sheridan, z którym znam się i ścigam razem od wielu lat”.

„Estoril to nowość w kalendarzu FIM EWC, dlatego testy tutaj są dla nas wszystkich wyjątkowo ważne – dodaje szef zespołu, Grzegorz Wójcik. – Cieszę się, że udało się je zorganizować. W Estoril do ekipy 77 dołączy Sheridan Morais, którego doskonale znamy i jesteśmy pewni jego klasy jako zawodnika. Bez wątpienia w Estoril jego dodatkowym atutem będzie wcześniejsza znajomość toru, co pokazał już podczas testów. Razem z całym zespołem chcielibyśmy bardzo podziękować Axelowi Maurinowi za wkład, jaki wniósł w nasz rozwój w ostatnich latach oraz historyczne, pierwsze podium, jakie pomógł nam wywalczyć na początku sezonu 2019-2020 w wyścigu Bol d’Or. Miejsce ekipy w klasyfikacji generalnej na koniec sezonu będzie naszą wspólną zasługą. Postaramy się w Estoril, aby było ono jak najwyższe”.

KOMENTARZE

REKLAMA