Na razie zaprezentowaliśmy Wam skutery i maxiskutery. Przyszedł czas na konstrukcje dla bardziej ambitnych kierowców z prawem jazdy kat. B. Mowa o motocyklach. Zobaczcie, które sprzęty zrobiły na nas najlepsze wrażenie.

Motocykle 125 – sprawdzamy

Yamaha MT-125


REKLAMA


Miejsce i warunki testu w porównaniu do poprzednich publikacji nie uległo zmianie. Na terenie Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego zebraliśmy ponad trzydzieści maszyn klasy 125 ccm. Dziewięć z nich było motocyklami. Sprawdziliśmy je na specjalnie wytyczonym torze, który weryfikował zwrotność, prowadzenie przy większych prędkościach, zachowanie na nierównościach oraz symulował poruszanie się w korku między autami. Testerami były zarówno osoby doświadczone w jeździe na jednośladach, jak i początkujący motocykliści. Dlaczego na wstępnie zaznaczyliśmy, że dzisiaj opiszemy maszyny dla bardziej ambitnych kierowców? Ponieważ w odróżnieniu od skuterów, motocykle wymagają nieco więcej uwagi podczas prowadzenia. Posiadają manualną skrzynię biegów, a co za tym idzie sprzęgło. Nie lękajcie się ponieważ jest to do ogarnięcia, jednak na skuterach jest zdecydowanie łatwiej. Po co w takim razie w ogóle myśleć o motocyklu? Ponieważ dają one nam coś więcej, niż komfort i praktyczność. Są idealnym wstępem do przygody z większymi jednośladami. Większe koła oraz możliwość zmiany biegów sprawiają, że wjadą one tam, gdzie skutery zaczną protestować (wysokie krawężniki, offroad). Pozycja jazdy przekłada się pozytywnie na poczucie bezpieczeństwa i na zwrotność. Za kierownicą skutera czujemy się jak na stołku. Na motocyklach pomiędzy nogami mamy zbiornik paliwa, o który możemy zaprzeć się kolanami i czuć się lepiej zintegrowani z maszyną. Dodatkową zaletą motocykli jest ekonomia. Średnie spalanie paliwa na poziomie 2 litrów na 100 kilometrów jest normą. Praktycznie na każdej maszynie z testu możemy spróbować niemal każdej dziedziny motocyklizmu. Wtedy, po zrobieniu prawa jazdy kat. A będziecie wiedzieli jakiej większej maszyny dla siebie szukać.

Miejsce i warunki testu w porównaniu do poprzednich publikacji nie uległo zmianie. Na terenie Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego zebraliśmy ponad trzydzieści maszyn klasy 125 ccm. Dziewięć z nich było motocyklami. Sprawdziliśmy je na specjalnie wytyczonym torze, który weryfikował zwrotność, prowadzenie przy większych prędkościach, zachowanie na nierównościach oraz symulował poruszanie się w korku między autami. Testerami były zarówno osoby doświadczone w jeździe na jednośladach, jak i początkujący motocykliści. Dlaczego na wstępnie zaznaczyliśmy, że dzisiaj opiszemy maszyny dla bardziej ambitnych kierowców? Ponieważ w odróżnieniu od skuterów, motocykle wymagają nieco więcej uwagi podczas prowadzenia. Posiadają manualną skrzynię biegów, a co za tym idzie sprzęgło. Nie lękajcie się ponieważ jest to do ogarnięcia, jednak na skuterach jest zdecydowanie łatwiej. Po co w takim razie w ogóle myśleć o motocyklu? Ponieważ dają one nam coś więcej, niż komfort i praktyczność. Są idealnym wstępem do przygody z większymi jednośladami. Większe koła oraz możliwość zmiany biegów sprawiają, że wjadą one tam, gdzie skutery zaczną protestować (wysokie krawężniki, offroad). Pozycja jazdy przekłada się pozytywnie na poczucie bezpieczeństwa i na zwrotność. Za kierownicą skutera czujemy się jak na stołku. Na motocyklach pomiędzy nogami mamy zbiornik paliwa, o który możemy zaprzeć się kolanami i czuć się lepiej zintegrowani z maszyną. Dodatkową zaletą motocykli jest ekonomia. Średnie spalanie paliwa na poziomie 2 litrów na 100 kilometrów jest normą. Praktycznie na każdej maszynie z testu możemy spróbować niemal każdej dziedziny motocyklizmu. Wtedy, po zrobieniu prawa jazdy kat. A będziecie wiedzieli jakiej większej maszyny dla siebie szukać.

Zdjęcie Exklusiv Kask motocyklowy RACER GUEPARD Zdjęcie Hjc Kask Cs-14 Nation Zdjęcie O'neal Kask motocyklowy 3 Series Race
Exklusiv Kask motocyklowy R… Hjc Kask Cs-14 Nation O’neal Kask motocyklowy 3 S…
Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ?

źródło: Okazje.info

źródło:

Motocykle 125 – pierwsze wrażenie

Yamaha MT-125

Jak zwykle zaczynamy od pierwszego wrażenia. Nie chodzi tylko o wygląd maszyn, ale przede wszystkim o użyte materiały i jakość wykonania. Niemniej jednak zauważyliśmy u testerów tendencję do zakochiwania się w motocyklach. Co prawda najwięcej punktów zebrała Yamaha MT125, której rewelacyjne wykonanie i kosmiczna stylistyka jest nie do pobicia, jednak największy zachwyt emocjonalny wywoływało Suzuki VanVan 125. Motocykl, którego wygląd nie zmienił się od dekad idealnie wpisuje się w dzisiejsze trendy. Najwyższa jakość połączona z nietuzinkowym wyglądem sprawiają, że każdy chce się na nim przejechać. Na trzecim miejscu znalazła się Honda CB125F. Punkty straciła bez wątpienia za wąskie oponki, archaicznie wyglądające tylne zawieszenie i ogólny brak emocji. Wysokie miejsce zajął Junak RS 125. Schludne wykonanie i nowoczesny wygląd spodobały się osobom testującym. Kolejne trzy miejsca przypadły motocyklom enduro. Sprzęty zachęcają do jazdy, jednak wiele osób czuje się onieśmielona faktem, że są one przystosowane do poruszania się w terenie. Przez to są wyższe, mniej komfortowe i nakłaniają do ostrzejszej jazdy. Ostatnie dwa miejsca przypadły Rometom. ADV 125 ma dość ekscentryczny wygląd sugerujący, że jest to sprzęt dla wędkarza, z kolei Division 125 jest tak krzykliwy (i to dosłownie), że gustować w nim będą raczej ludzie młodzi. Posiada on wbudowane głośniki i odtwarzacz MP3! Skutecznie nagłaśniał cały plac! Mózg rozwalony!

Pierwsze wrażenie

1. Yamaha MT125  8,8

2. Suzuki Van Van 7,7

3. Honda CB125F 7,0

4. Junak RS 125  6,7

5. Beta Urban  6,7

6. Rieju Marathon Pro 125 5,8

7. Derbi Crosscity 5,5

8. Romet Division 125 5,1

9. Romet ADV 5,0

Motocykle 125 – komfort

Suzuki Van Van 125

Motocykle, które testowaliśmy klasyfikują się do kategorii naked bike, bądź enduro. Niestety w ofercie importerów brakuje maszyn turystycznych, które wyposażone byłyby w owiewkę chroniącą przed wiatrem. Było z nami kilka chopperów, ale im poświęcimy osobą publikację. O komforcie decydowało zatem przede wszystkim siedzenie oraz zawieszenie. Dzięki kanapie absurdalnych rozmiarów bezkonkurencyjne okazało się Suzuki VanVan 125. Niewątpliwym plusem, który przyczynił się do wysokiej oceny japońskiego motocykla jest również niewielka wysokość maszyny. Nawet niski kierowca/”kierowcznika” nie będą mieli problemu z pewnym oparcie stóp podczas postoju. Kolejne miejsce zajęła Yamaha MT125. Jest to maszyna, która oferuje bardzo dużo miejsca za kierownicą. Niskie osoby będą zmuszone do podpierania się na postoju palcami. W zamian za to na Yamasze odnajdą się nawet rośli mężczyźni. Na miejscu kierowcy czujemy się jak na pokładzie pełno wymiarowej maszyny. Trzecie miejsce zdobył Junak, który dosłownie leży pomiędzy Hondą (4-te miejsce), a Yamahą. Honda CB125F jest filigranową maszyną, którą łatwo kontrolować. Gabaryty Junaka są wyważone tak, że każdy się na nim wygodnie rozsiądzie. Podwozia japońskich producentów przewyższały komfortem jazdy inne konstrukcje. Lepiej wybierają nierówności i izolują od nich kierowcę. Będąc przy temacie wybierania nierówności musimy zwrócić uwagę na motocykle enduro. Gdybyśmy patrzyli tylko na jazdę po dziurach nie miałyby one sobie równych. Niestety straciły one punkty w kategorii komfortu przez swoje wąskie i twarde kanapy. Takie siodła są niezbędne podczas jazdy w terenie ponieważ dają dużą swobodę ruchu na motocyklu. Niestety nasze cztery litery będą musiały się przyzwyczaić do mniej komfortowego podparcia. Zanim to nastąpi ból „pupy” murowany.

Komfort

1. Suzuki Van Van 7,2

2. Yamaha MT125 6,8

3. Junak RS 125 6,5

4. Honda CB125F 6,2

5. Romet Division 125 5,0

6. Rieju Marathon Pro 125 5,0

7. Derbi Crosscity 4,8

8. Romet ADV 4,3

9. Beta Urban 3,5

Motocykle 125 – ergonomia

Beta Urban

W przypadku skuterów koncentrowaliśmy się na ilości schowków, stelaży pod bagaż itp. Motocykle nie dają możliwości schowania kasku, bądź wrzucenia telefonu do jakiejś mniejszej skrytki. Dlatego testerzy koncentrowali się na prostocie obsługi. Czytelność zegarów, rozmieszczenie przełączników i kierownica sama w sobie decydowały o ilości zdobytych punktów. Zwracano również uwagę na wibracje silnika i przenoszenie ich na ciało kierowcy. Najwięcej punktów zdobyła Yamaha MT125. Jest to motocykl dopracowany w najmniejszym detalu. Większość kierowców była płci męskiej, a oni docenili przede wszystkim „przyjazne” miejsce pracy. Dźwignie i przełączniki obsługujemy instynktownie. Nic nie wymaga specjalnego przyzwyczajenia. Na podium znowu znalazło się Suzuki VanVan. Prostota widocznie przypada ludziom do gustu. Nie pogubimy się tutaj. Jego przepastna kanapa pozwoli na wożenie w komfortowych warunkach pasażera/pasażerki, a mały bagażnik pozwala na przytroczenie niewielkiego bagażu. Kolejne miejsca zajęły klasyczne naked bike’i. Honda CB125F, Junak RS 125 i Romet Division również dają się prosto kontrolować i nie zmuszają do zadawania zbędnych pytań. Obsługa odtwarzacza MP3 w Romecie to również bułka z masłem. W tej kategorii nieco ucierpiały maszyny enduro. Mają małe, nieczytelne zegary. Przełączniki, które muszą być odporne na uderzenia również są mikroskopijne, przez co musimy przyzwyczaić się do ich obsługi. Zagadką dla mnie jest surowa ocena Rometa ADV125. Widocznie testerzy czuli się onieśmieleni ilością orurowania i bagażników. Boczne stelaże możemy powiększyć i zmieścić na każdej co najmniej jedną skrzynkę piwa. Wprawny Azjata zapakowałby na niego całą rodzinę i połowę gospodarstwa.

Junak RS 125

1. Yamaha MT125 7,0

2. Suzuki Van Van 6,3

3. Honda CB125F 5,8

4. Junak RS 125 5,7

5. Romet Division 125 5,3

6. Romet ADV 5,0

7. Rieju Marathon Pro 125 4,4

8. Beta Urban 4,2

9. Derbi Crosscity 4,0

Motocykle 125 – silnik

Yamaha MT-125

Wszystkie motocykle posiadają taką samą pojemność skokową wynoszącą 124ccm. O różnicach w osiągach decyduje układ zasilania w paliwo (gaźnik/wtrysk), moc maksymalna (od ok. 10 KM do 15 KM), ale również przełożenia skrzyni biegów. Bezdyskusyjnym zwycięzcą okazała się Yamaha MT125. Jednostka napędowa pochodzi ze sportowej R125 i jest zasilana wtryskiem paliwa. Generuje maksymalną dopuszczalną przez przepisy moc, czyli 15 KM. Silnik bez zadyszki reaguje na gaz już od niskich obrotów, a po wkręceniu się na wyższe partie prędkości obrotowych zapewnia bardzo przyzwoite przyspieszenie. Bez wątpienia na światłach większość aut zostanie w tyle. Honda zebrała wysokie oceny za kulturę pracy. Silnik działa z wręcz zjawiskową płynnością. Możemy zapomnieć o zredukowaniu biegu, a precyzyjny wtrysk paliwa i tak uratuje sytuację i rozpędzi motocykl. Z doświadczenia wiemy również, że Honda potrafi pobić wszelkie rekordy spalania schodząc czasem poniżej 2l/100km. W tej kategorii do gry wkroczyła Beta Urban. Jej silnik ochoczo wkręca się na obroty dzięki czemu wiemy, że sprawdzi się w terenie, ale również w warunkach miejskich. Pozostałe maszyny enduro nie pozostały daleko w tyle. Ta kategoria pokazała przewagę konstrukcji japońsko-europejskich, nad naszymi rodzimymi (które pochodzą z fabryk w Chinach). Żaden z motocykli nie wykazywał specjalnych braków. Wszystkie przyspieszały sprawnie, a skrzynie biegów bez sprzeciwów wrzucały kolejne przełożenia. Niestety zarówno Junak, jak i Romety nabierały prędkości z mniejszą dynamiką niż konkurencja, a ich gaźniki zasilają silniki mniej subtelnie. W momencie kiedy Yamaha potrafi osiągnąć ponad 120 km/h, ostatnie trio ma problemy z przekroczeniem „stówki”.

Honda CB125F

Silnik

1. Yamaha MT125 9,4

2. Honda CB125F 7,5

3. Beta Urban 6,7

4. Suzuki Van Van 6,2

5. Derbi Crosscity 5,7

6. Rieju Marathon Pro 125 5,6

7. Romet Division 125 5,4

8. Junak RS 125 4,7

9. Romet ADV 3,3

Motocykle 125 – prowadzenie

Honda CB125F

Ta kategoria jest konikiem wszystkich motocykli. Duże koła, zawieszenia o dużym skoku i pozycja jazdy sprawiają, że wielu osobom jeździ się na nich lepiej niż na skuterach. Ku zaskoczeniu wszystkich zwyciężyła Honda CB125F. Jak się okazało, sportowy charakter nie wszystkim odpowiada. Mówię tu o MT125, które ma najsztywniejszą konstrukcję pozwalającą na najszybsze pokonywanie zakrętów. Wpływa to jednak negatywnie na lekkość prowadzenia. Honda prowadzi się natomiast intuicyjnie. Dzięki wąskim oponom bardzo szybko zmienia kierunki zachowując przy tym wysoką stabilność. Nie wymaga od nas żadnej koncentracji. Po prostu lecimy gdzie chcemy i jak chcemy. Według mnie pokrzywdzone zostały wszystkie enduro. Niestety niewiele osób zdecydowało się sprawdzić je w terenie, co wpłynęło na ocenę. Na asfalcie ich duże koła i wysoko umieszczony środek ciężkości sprawiają, że trzeba się do nich przyzwyczaić. Są mniej stabilne w zakrętach i wolniej zmieniają kierunki. Jednak nie zapominajmy, że swoje atuty pokażą dopiero w terenie. To idealne sprzęty do jazdy podmiejskiej lub wszelkimi nie do końca utwardzonymi szlakami. Dopóki nie utopimy ich w bagnie powinniśmy pokonać niemal każdą przeszkodę. Wyniki odzwierciedlają charakter trzech motocykli. Beta Urban jest najbardziej ucywilizowanym motocyklem, podobnie jak Derbi Crosscity. Rieju Marathon Pro 125 to bezkompromisowy sprzęcik pozwalający na dużo zabawy w terenie. Ostatnie miejsca ponownie zajęły motocykle naszych rodzimych firm. Romet ADV, który obłożony jest pokaźną ilością żelastwa miał najwięcej problemów podczas dynamicznej jazdy. Ewidentnie został on zaprojektowany do dostojnego podróżowania.

Honda CB125F

1. Honda CB125F 8,7

2. Yamaha MT125 8,0

3. Suzuki Van Van 6,8

4. Beta Urban 6,3

5. Derbi Crosscity 6,2

6. Rieju Marathon Pro 125 5,8

7. Junak RS 125 5,7

8. Romet Division 125 5,7

9. Romet ADV 3,6

Motocykle 125 – hamulce

Romet Division

Królowa jest tylko jedna… Tak często o swoich motocyklach mówią przedstawiciele Yamahy. W tym przypadku mieliby rację, ponieważ MT125 położyło konkurentów na łopatki. Układ hamulcowy jest bardzo ostry, ale jednocześnie daje się świetnie kontrolować. Ku chwale bezpieczeństwa motocykl wyposażono go w układ ABS. Takie rozwiązanie jest rewelacyjne dla początkujących kierowców. Nieważne po jakiej nawierzchni byśmy jechali, wystarczy wcisnąć dźwignię do końca, a motocykl zatrzyma się tak szybko jak to możliwe bez niebezpiecznych uślizgów. Drugie miejsce zgodnie z oczekiwaniami przypadło Hondzie, a trzecie Suzuki. Przewaga japończyków w konstruowaniu układów hamulcowych jest ewidentna. VanVan dał radę wbić się na „pudło” pomimo tego, że tylne koło obsługuje hamulec bębnowy. Bardzo dobrze zaprezentowało się Derbi, które zdobyło taką samą ocenę co Suzuki. Do skuteczności układu hamulcowego tego motocykla nie można mieć zastrzeżeń. Zaskakująco dobrze spisał się też Romet Division 125. Zaraz za nim uplasował się Junak. Te motocykle oferują dużą siłę hamowania, a punkty traciły jedynie za mniej precyzyjne jej dozowanie. Na końcu uplasowały się maszyny z aspiracjami terenowymi. Jest to poniekąd zrozumiałe. Motocykl offroadowe nie mogą hamować zbyt gwałtownie, ponieważ wtedy szybko traciłyby przyczepność na luźnej nawierzchni. Najgorsze noty zgarną Romet udowadniając, że jest maszyną do nieszybkich przejażdżek.

Rieju Marathon 125 Pro

1. Yamaha MT125 9,4

2. Honda CB125F 7,8

3. Suzuki Van Van 6,7

4. Derbi Crosscity 6,7

5. Romet Division 125 5,9

6. Junak RS 125 5,5

7. Rieju Marathon Pro 125 5,3

8. Beta Urban 3,9

9. Romet ADV 2,6

Motocykle 125 – podsumowanie

Romet ADV

„And the winner is…” Yamaha MT125! Osiągając średnią punktową na poziomie 8,2 nie dała szans rywalom. Japoński motocykl jest stodwudziestkopiątką, która jest w stanie zaspokoić wymagania naprawdę wymagających klientów. Udowadnia, że małe motocykle nie muszą być nudne i powolne. Honda z kolei wydaje się być najrozsądniejszym wyborem. Jeździ wyśmienicie, ma dopracowany do perfekcji silnik i jest najbardziej ekonomiczna. Jedyne czego jej brakuje to wyraźny charakter, który towarzyszy Yamasze. Jest jednak pewien argument, który przyćmi brak charakteru Hondy. Otóż CB125F jest niemal dwa razy tańsza od MT125… Cenowo pomiędzy nimi znajduje się Suzuki VanVan125. W punktach, retro motocykl zdobył trzecie miejsce, co pokazuje, że nawet stara konstrukcja potrafi sprawdzić się w dzisiejszych czasach. Tego sprzętu nie trzeba chwalić. Jak ktoś go chce to go po prostu kupi i będzie najszczęśliwszym posiadaczem „stodwudziestkipiątki”. Dwa książkowe nakedy, czyli Junak RS 125 i Romet Division 125 zostały rozdzielone przez uterenowione Derbi Crosscity. Cała trójka przyzwoicie spisuje się na drogach. Derbi umożliwia jazdę w terenie, jednak za tą przyjemność w porównaniu do Rometa i Junaka trzeba dopłacić 3 tysiące złotych. Rieju i Beta ze względu na swoje terenowe ukierunkowanie straciły sporo punktów w kategorii komfortu i ergonomii. Niemniej jednak polecam te motocykle wszystkim, którzy mają aktywną naturę. Jeśli komfort stawiasz na drugim planie to właśnie takie jednoślady dadzą Ci najwięcej wolności. Miasto nie ma dla nich przeszkód, a w wolnym czasie śmiało będziecie mogli zwiedzać okoliczne krzaki. Oprócz tego maszyny są wysokie i dobrze się na nich będą czuć nawet rośli mężczyźni. Na koniec został nam Romet ADV. Szkoda nam tego pociesznego motocykla. Jest takim brzydkim kaczątkiem, które dawało nam wiele frajdy kiedy u nas było. Łabędź z niego raczej nie wyrośnie, jednak praktyczności nie da się mu odmówić. Za jakiś czas napisze dla Was o chopperach, które też znalazły się u nas na placu. Później zostanie już tylko podsumowanie i wyłonienie najlepszego sprzętu klasy 125ccm.

Yamaha MT 125

1. Yamaha MT125 19 199 8,2

2. Honda CB125F 10 900 7,2

3. Suzuki Van Van 15 900 6,8

4. Junak RS 125 6 499 5,8

5. Derbi Crosscity 9 900 5,5

6. Romet Division 125 6 999 5,4

7. Rieju Marathon Pro 125 15 900 5,3

8. Beta Urban 16 500 5,2

9. Romet ADV 5 499 4,0

Zobacz również:

Wielki test skuterów i motocykli 125 | Motocykle [galeria]

Wielki test skuterów i motocykli 125 | Maksiskutery

Wielki test skuterów i motocykli 125 | Skutery

Wielki test skuterów i motocykli 125 | Maksiskutery [Galeria]

Wielki test skuterów i motocykli 125 | Skutery – galeria

KOMENTARZE

REKLAMA