Kto by się spodziewał, że jedna z najlepszych, motocyklowych imprez sezonu zostanie zainicjowana przez policję? Oczywiście sukces trzeba zawdzięczać znacznie większemu kręgowi osób.

Ulewa i dramatyczne prognozy pogody straszyły organizatorów i uczestników imprezy. Okazało się, że energia skumulowana przez zaangażowane organizacje rozgoniła czarne chmury i mieliśmy okazję obserwować wydarzenie, które może służyć jako idealny wzór motocyklowego, rodzinnego pikniku.


REKLAMA

Świadomość i bezpieczeństwo

Inicjatywa wyszła z Komendy Stołecznej Policji i szybko spotkała się z entuzjazmem Fundacji Jednym Śladem. Zarządu Automobilklubu długo nie trzeba było namawiać do udostępnienia terenu i w ten oto sposób powstała I Warszawska Motosobota.
Stołeczna sobota z motocyklami

Celem wydarzenia było podnoszenie świadomości i bezpieczeństwa motocyklistów oraz zapewnienie rozrywki dzieciom w każdym wieku. Na płycie bemowskiego lotnika z jednej strony wytyczono tor testowy dla motocykli, gdzie wskazówek udzielała ekipa Motoinstruktorzy.pl. Na drugim końcu płyty odbywały się treningi sekcji gymkhany, gdzie każdy mógł spróbować swoich sił.

Pierwsze kontakty z motocyklem

Najwięcej radości wywoływała strefa nauki jazdy dla dzieci. Instruktorzy z Hotwheels Moto School wraz z Fabryką Mistrzów zadbali, żeby pierwsze przejażdżki w życiu były niezapomnianą przygodą dla przyszłych motocyklistów.

Motywem przewodnim było bezpieczeństwo, więc dla młodych uczestników imprezy policjanci ustawili miasteczko ruchu drogowego, które pomagało poznać zasady panujące na ulicach. Wyjątkowo interesującą instalację przygotował ZTM. Dookoła autobusu ustawiono motocykle, które z miejsca kierowcy były praktycznie niewidoczne!

Martwe pole, robot, strzały i orkiestra

Każdy mógł przekonać się, jak realnym zagrożeniem dla nas jest martwe pole w lusterkach autobusów. Wypadki się zdarzają, więc nie zapomniano o instruktażach pierwszej pomocy. Wystarczyło podejść do odpowiedniego stanowiska i ratownicy medyczni przekazywali niezbędną wiedzę. Wśród stoisk mocno wyróżniały się żarówiaste, motocyklowe ambulansy Fundacji Jednym Śladem. Imponujące maszyny idealnie komponowały się z pojazdami innych służb. Mogliśmy z bliska poznać radiowozy, wozy strażackie, Unimoga z systemem jazdy po torach i wiele innych pojazdów.

Dzieci były zachwycone spotkaniem z robotem grupy antyterrorystycznej, która swoją drogą dała naprawdę niezłe show. Nagle staliśmy się świadkami symulacji interwencji, w której strzałów i krzyków nie zabrakło. Emocje na szczęście po chwili zostały złagodzone, bo na plac wkroczyła orkiestra Komendy Stołecznej Policji i zaserwowała bardzo przyjemny koncert.

Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem!

Wraz z cichnącą muzyką coraz donośniej słychać było dźwięki wydechów. Imprezę kończyła bowiem ponad 40-kilometrowa parada ulicami miasta. Niepewna pogoda zniechęcała uczestników przez cały dzień, jednak po kilku godzinach słońca motocykliści zaczęli się zbierać i uformowali imponującą kolumnę.
Jako Świat Motocykli byliśmy pod ogromnym wrażeniem Motosoboty, więc wieścimy tej imprezie świetlaną przyszłość. Koniecznie musicie wpaść na przyszłoroczną edycję! Na motocyklach wyjeździcie się Wy, Wasze dzieci, a przy okazji zaczerpniecie solidną porcję wiedzy i dodatkowych atrakcji!

KOMENTARZE

REKLAMAAdvertisement

Polecane artykuły
Motofiesta lubi skrajności i oprócz bazy w Hiszpanii oferuje teraz…
Zawodnicy pit bike przygotowują się do kolejnej rundy Pucharu Polski…