Weekend na Sycylii? Jeśli dodam, że na motocyklach, zaczyna to brzmieć jak oferta nie do odrzucenia. Niestety w tej ofecie jest gwiazdka, pod którą kryje się długi przypis, zapisany tak małą czcionką, że nikomu nie chciałoby się go przeczytać.

Sycylia to przecież Włochy. A Włochy to oczywiście wino, pizza i wyśmienita pogoda. Wszystko się zgadza, jeśli tylko nie jedziecie na największą wyspę na Morzu Śródziemnym w połowie marca i nie trafiacie na weekend pod tytułem „masakryczne załamanie pogody”. Z punktu widzenia turysty to przykra sprawa. Moim zadaniem było jednak przetestowanie nowych opon marki Metzeler, a to najlepiej robi się w skrajnych warunkach atmosferycznych. Szkoda tylko, że nie wziąłem ze sobą zimowych kalesonów, ale o tym innym razem.metzeler cruisetec


REKLAMA

W przeciwieństwie do kasku, kurtki, butów, akcesoriów typu klamki, siedziska, kierunkowskazy czy wydechy, wybór opon do motocykla wydaje się być najnudniejszą rzeczą, jaką można sobie wyobrazić. W końcu to tylko właściwie ukształtowany kawał gumy, który po naciągnięciu na felgę stanowi koło jezdne. Oczywiście to duże uproszczenie. Zwykła opona to połączenie najróżniejszych materiałów (od stali, nylonu, gumy, żywic, po krzemionki i polimery). Kluczem są odpowiednie proporcje, bo to one decydują o zachowaniu opony w konkretnych warunkach drogowych. Projektowanie motocyklowego ogumienia to nie tylko długie godziny spędzone na symulacjach komputerowych, ale również setki, a jeśli nie tysiące testów drogowych. O tym, jak trudne to zadanie przekonałem się podczas wizyty w centrum testowym Pirelli/Metzeler na Sycylii. 

Nowe wcielenie cruiserów

Cała moja wyprawa była związana z premierą opon Metzeler Cruistec. Jak sama nazwa wskazuje, nowe opony niemieckiego producenta to ukłon w kierunku cruiserów. Początkowo myślałem, że w tym segmencie nie ma już zbyt wielkiego pola do popisu dla Metzelera, w końcu ich ME888 Marathon Ultra są dość popularne wśród właścicieli motocykli Indian czy Harley-Davidson. Nie wziąłem jednak pod uwagę zmian, jakie zaszły w ostatnich latach u największych producentów motocykli tego typu. Otóż rynek wymusił na amerykańskich producentach zmianę sposobu myślenia o swoich klientach. Wcześniej ich targetem był mężczyzna 50+, któremu motocykl służył do spokojnego przemieszczania się z punktu A do punktu B. Oczywiście oba punkty dzieliły takie odległości, że o skręcie w prawo lub hamowaniu można było myśleć 300 kilometrów przed jakimkolwiek działaniem. To sprawiało, że od opon wymagano jedynie trwałości.

Dziś sytuacja jest zupełnie inna. Harley-Davidson stawia na serię Ssoftail i młodego klienta. Klienta jeżdżącego nie tylko w długie trasy, ale przede wszystkim przemieszczającego się motocyklem po mieście. Klienta doceniającego historię marki na równi wrażeniami z jazdy. Tu pojawiła się luka w ogumieniu. Idealnym przykładem jest model Fat Bob. Jego konstrukcja i moment obrotowy silnika zachęcają do ostrego odkręcania manetki i mocnego składania się w winkle (oczywiście jak na motocykl H-D). Niestety, seryjne opony pozostawiały wiele do życzenia, a każdy, kto próbował rozpędzić grubego Boba do prędkości maksymalnej, przyzna, że wibracje, jakie temu towarzyszą, są porównywalne do tych, generowanych przez pralkę Franię. Jednym słowem – masakra.

Na szczęście inżynierowie Metzelera przygotowali odpowiedź na potrzeby rynku. Cruistec to opona mająca zapewnić nie tylko długowieczność. Tu liczy się przyczepność podczas przyspieszania, hamowania i pokonywania zakrętów, stabilność, łatwość w zmianie kierunku jazdy oraz pełna kontrola również podczas jazdy w deszczu.

Sycylijskie drogi to idealne miejsce na zweryfikowanie sloganów reklamowych producentów opon. Ilość zakrętów przyprawia o zawrót głowy, a jakością nie różnią się niczym od tych z gminy Podedwórze w woj. lubelskim – okrzykniętych najgorszymi drogami w Polsce.

Od nadmiaru opony mają trudniej

Power cruisery mają wszystkiego za dużo. Za dużo masy. Za dużo momentu obrotowego. Za dużo ograniczeń wynikających z umiejscowienia podnóżków/podłóg. Taka mikstura to ogromne wyzwanie dla opon, dlatego inżynierowie Metzelera postanowili zaprojektować nowy model zupełnie od zera. Cruisetec poprawia prowadzenie i poręczność motocykla, dzięki wzmocnionej osnowie i profilowi zaczerpniętego z segmentu opon sportowo-turystycznych. Przeplatane długie ukośne lamele odpowiadają za odprowadzanie wody, regularne rozłożenie nacisku, równomierne zużycie w całym okresie użytkowania oraz efektywne hamowanie. Krótkie lamele wspomagają szybkie nagrzewanie opon, a podczas hamowania zapobiegają bocznym przesunięciom. Gumowe mostki zastosowane w tylnej oponie to większa sztywność bieżnika i większa stabilność.

Pierwszym punktem, jaki sprawdziłem podczas testu była stabilność podczas hamowania z dużych prędkości. Mój towarzysz – Indian Scout Bobber – nie miał kontroli trakcji, za to został wyposażony w ABS. Z kilometra na kilometr zwiększałem prędkość, by w odpowiednim momencie wymusić awaryjne hamowanie. Motocykl zachowywał się stabilnie i bezpiecznie. Po przejechaniu kilkunastu kilometrów postanowiłem wyłączyć ABS i pobawić się bez elektronicznych wspomagaczy. Nawet podczas próby na brudnym asfalcie, zatrzymanie niezbyt filigranowego Indiana nie stanowiło problemu.

Drugi punkt to stabilność podczas mocnego złożenia. Wraz ze wzrostem prędkości w zakrętach, w kolejnych motocyklach ubywało mięsa w podnóżkach, bo było wyraźnie czuć, że limit opon jest daleko daleko za ograniczeniami wynikającymi z położenia setów. Każdy z testowanych motocykli zachowywał się stabilnie, nawet podczas ostrego odkręcania na wyjściu z zakrętów. W międzyczasie zaczął padać deszcz, dzięki czemu mogę potwierdzić, że Metzeler Cruisetec to opona gotowa na dynamiczną jazdę niezależnie od warunków panujących na drodze. I mówię tu o prawdziwej ulewie, a nie porannej mżawce. 

Kolejny test to łatwość przerzucania motocykla w zakrętach. I ogromne zaskoczenie! Niezależnie od tego, czy jechałem ulubionym Fat Bobem, Indianem Scoutem Bobberem czy ciężkim Road Kingiem, każdy z tych motocykli prowadził się zupełnie inaczej niż na oponach seryjnych. Podróż po krętych drogach wyspy przestawała być walką z otyłym wielorybem i zmieniała się w płynną i przewidywalną zabawę. Nawet jazda Road Glidem zaczęła sprawiać mi przyjemność!

Ostatnia próba dotyczyła wibracji przy autostradowych prędkościach. Wspomniany wcześniej Fat Bob na seryjnych oponach miał z tym ogromny problem i każdy wypad za miasto kończył się rozczarowaniem. Naciągnięcie na felgi nowych Cruisteców sprawiło, że w końcu mogłem podzikować moim ulubionym motocyklem z Milwaukee. Żadnych wibracji i nadmiernego hałasu.

Dwa dni jazdy to za mało by potwierdzić zapewnienia o stałości zachowania opon w całym okresie użytkowania, ale inżynierowie Metzelera chwalą się, że udało im się poprawić osiągi i jednocześnie zachować trwałość. Potwierdził to Salvo Pennisi, szef centrum testowego Pirelli/Metzeler. I wiecie co? Ja mu ufam. W końcu to człowiek, który kiedyś czterokrotnie ustanowił światowy rekord prędkości, pomógł marce BMW w opracowaniu swojego pierwszego systemu ABS i wspierał Massimo Tamburiniego w projektowaniu kultowego Ducati 916. 

Podsumowując

Każdemu, kto uwielbia cruisery i power cruisery, a jednocześnie zależy mu na pewności prowadzenia, stabilności, poręczności i bezpieczeństwie w każdych warunkach, polecam osobiste przetestowanie opon Metzeler Cruisetec. Ja dzięki nim zmieniłem swoje myślenie o kilku naprawdę ciężkich i mało poręcznych maszynach.

Dostępne rozmiary

Przód:

  • 130/90 B 16 M/C 73H REINFTL
  • 150/80 – 16 M/C 71H TL
  • 130/80 B 17 M/C 65H TL
  • 100/90 – 19 M/C 57H TL
  • 110/90 – 19 M/C 62H TL
  • 120/70 ZR 19 M/C (60W) TL
  • 130/60 B 19 M/C 61H TL
  • 120/70 B 21 M/C 68H REINFTL
  • 54H MH90-21 M/C TL
  • 72H MT90B16 M/C TL

Tył:

  • 30/90 B 16 M/C 73H REINFTL
  • 150/80 B 16 M/C 77H REINFTL
  • 180/60 R 16 M/C 80H REINFTL
  • 180/65 B 16 M/C 81H REINFTL
  • 160/70 B 17 M/C 79V REINFTL
  • 200/55 R 17 M/C 78V TL
  • 150/70 B 18 M/C 76H REINFTL
  • 180/55 ZR 18 M/C (74W) TL
  • 240/40 VR 18 M/C (79V) TL
  • 260/40 VR 18 M/C (84V) TL
  • 77H MU85B16 M/C TL
Więcej szczegółów
KOMENTARZE

REKLAMA

Polecane artykuły
Czasy były nieciekawe. Motocykle produkowano zamiast samochodów. Ale weterani motocyklizmu…
Od jedenastu lat jest zawodnikiem kadry narodowej w motocrossie, gdzie…