Z miłości do designu REKLAMA To trzeba przyznać projektantom Vespy. Udało im się stworzyć coś absolutnie ponadczasowego. Kolejne modele mogą mieć nowocześniejszy silnik, lepsze hamulce itp., ale ich wygląd zewnętrzny nie zmienia się zbyt wiele. Tylko tyle by zaspokoić obecnych klientów. Zresztą po co zmieniać coś co działa i skoro właśnie te charakterystyczne linie podobają […]

Z miłości do designu

Vespa Sprint


REKLAMA


To trzeba przyznać projektantom Vespy. Udało im się stworzyć coś absolutnie ponadczasowego. Kolejne modele mogą mieć nowocześniejszy silnik, lepsze hamulce itp., ale ich wygląd zewnętrzny nie zmienia się zbyt wiele. Tylko tyle by zaspokoić obecnych klientów. Zresztą po co zmieniać coś co działa i skoro właśnie te charakterystyczne linie podobają się najbardziej i to (w dużej mierze) dla nich klienci przychodzą do salonu i płacą niemałe pieniądze.

Model Sprint to klasyka w czystej postaci. Nie będziemy się rozpisywać o samym wyglądzie bo możecie sobie spokojnie obejrzeć zdjęcia i filmiki.

Vespa Sprint

Skupmy się jednak na jakości wykonania. Skuter nie jest tani zatem oczekujemy od niego także najwyższej jakości. Tutaj raczej się nie zawiedziecie. Wszystko jest ładnie spasowane i stylistycznie dopracowane.

Przeszkadzają tylko przełączniki. Są z niezbyt ładnego plastiku i nie wyglądają porażająco. Najwyraźniej nie można mieć wszystkiego. Za to licznik staje już na wysokości zadania. Jego nowoczesny kształt oraz wyświetlacz połączony z „tradycyjnym” prędkościomierzem nie burzą linii skutera i po prostu do niej pasują!

Za sterami klasycznej Vespy

Vespa Sprint

Pozycja na Sprincie nie odbiega od normy. Na pochwałę zasługuje bardzo wygodna kanapa i to, że producent przewidział sporo miejsca na nogi. Jeśli jednak spod siedzenia wysuniecie mały haczyk na torbę i coś na nim powiesicie okaże się, że już nie jest tak super komfortowo, ale zdecydowanie jechać się da. Poza tym pod siedzeniem jest spory schowek. Upchnęłam do niego średniej wielkości torebkę i jeszcze coś by się zmieściło. Pod siedzeniem znajdzie się też miejsce na integralny kask (o ile wcześniej wyjmiecie wzmiankowaną torebkę).

Vespa Sprint

Vespa nie jest zbyt wysoka zatem nawet dziewczyny będą się na niej dobrze czuły pewnie stawiając obie stopy na asfalcie, kiedy trzeba zatrzymać się przed światłami.

To co denerwuje to brak bocznej stopki. Skuter jest lekki, dobrze wyważony i postawienie go na centralną stopkę nie jest absolutnie problemem. Dziecko sobie z tym poradzi. Nie zmienia to jednak faktu, że boczna stopka byłaby po prostu wygodniejsza. Oczywiście za dopłatą możecie ją mieć, ale moim zdaniem, do tak drogiego skutera powinna być w standardzie.

Vespa w mieście

Vespa Sprint

Vespę wyposażono w jednocylindrowy, 4-suwowy, chłodzony powietrzem silnik z 3 zaworami – i to tyle z techniki. Jednostka zachowuje się co najmniej bardzo kulturalnie. To co jednak Was najbardziej interesuje to jak przyspiesza i zachowuje się w miejskim ruchu. Otóż po odkręceniu manetki bardzo szybko na liczniku pojawia się wartość około 70 km/h. Dalsze rozpędzanie idzie nieco mozolnie, ale finalnie osiągniemy około 100 km/h. To oznacza, że na tym niewielkim skuterku można w terenie zabudowanym stracić prawo jazdy.

Przy tej prędkości skuter jest stabilny, bardzo przyjemnie i pewnie się go prowadzi. Nawet jeżeli wcześniej nie mieliście do czynienia z jednośladem ten bardzo szybko „ogarniecie”. W korku Vespa, jak większość modeli 125 ccm, czuje się jak ryba w wodzie. Jest zwrotna, zwarta, a na pierwszy rzut oka szeroko rozstawione lusterka nie zahaczają o lusterka samochodowe.

Vespa Sprint

Także zawieszenie i 12 calowe koła dobrze wybierają nierówności zatem nawet na naszych drogach zachowujemy komfort jazdy.

Podobnie jest z hamulcami. Nie ma tu genialnej precyzji dozowania, ale jest efektywne, szybkie spowalnianie skutera, a o to przecież chodzi.

Vespa nie obrazi się też na jazdę poza miastem. Prędkość przelotowa nie będzie największa ale zdecydowanie nad jakąś wodę latem da się pojechać. Osobiście jednak 125-tkę traktuje jednak jako pojazd miejski.

Vespa Sprint – warto, nie warto?

Vespa Sprint

Kiedy siadamy na tym małym skuterku przenosimy się do Włoch. Nie ważne czy jedziecie po warszawskiej Pradze czy parkujecie ją przy modnej kawiarni w centrum wszędzie robi wrażenie. Oczywiście to ostatnie jest jakby naturalnym miejscem występowania Vespy. Mimo tego, że skuter spełnia swoje codzienne, użytkowe zadanie od razu możecie zapomnieć o traktowaniu go w ten sposób. Zawsze będzie tym ukochanym pojazdem. Wsiadanie na niego i jazda do pracy będzie przyjemnością, szczególnie w porannym szczycie.

Co ciekawe Vespa nawet w kierowcach samochodów powoduje jakieś pozytywne skojarzenia bo nie traktują osoby na niej jak przeciętnego „dawcę”. Kiedy jeździłam nią po mieście miałam nieodparte wrażenie, że częściej ktoś się przesuwa w korku by zrobić miejsce by skuter swobodnie przejechał, a nie potrzeba mu przecież wiele przestrzeni.

Vespa Sprint

Podstawowym pytaniem jest jednak czy warto wydać na Sprinta. Podstawowa wersja skutera to koszt 18 tys. Z ABS-em cena rośnie do ponad 19 tys., a modele spełniające normę Euro4 to już 20 tys. i więcej. Kwota jak na 125-tkę jest powiedzmy delikatnie – wygórowana.

Wiem, że nie spodoba się to importerowi ale taki komfort jazdy i osiągi można mieć i na tańszym sprzęcie. Dlaczego zatem warto wybrać Vespę?

Są takie marki jednośladów, które przyciągają, które chce się mieć i dumnie prezentować znajomym. Takie, jednoślady które kiedy raz się na nich przejedziesz nie chcesz mieć nic innego. Do takich właśnie pojazdów należy Vespa. W tym wypadku na dalszy plan schodzi kwestia pieniędzy i jakiegoś tam „zdrowego rozsądku”. Jeśli nadal musicie sobie jednak wytłumaczyć ten wydatek weźcie pod uwagę, że skuter pali tyle co nic, jest raczej bezawaryjny, a za wydane pieniądze dostajecie nie tylko jednoślad ale też kawał historii i, no cóż nie oszukujmy się, zazdrosne spojrzenia absolutnie wszystkich.

Jeśli zatem macie odpowiednie zasoby po prostu kupcie Vespę Sprint – zakochacie się w niej! Jeśli nie rozejrzyjcie się za używką.

KOMENTARZE


REKLAMA