Ilość skuterów klasy 125 na naszym rynku jest ogromna. Od najtańszych chińczyków za kilka tysięcy złotych po włoskie, stylowe cukierki za ponad 40 tys. zł. Idzie oszaleć, to prawda. Dlatego postanowiliśmy pomóc wam nieco w wyborze i przedstawiamy, naszym zdaniem, najciekawsze używane skutery za rozsądną kasę.

Skutery klasy 125 są idealne dla początkujących nie tylko ze względu na niewielką moc, komfort i łatwość prowadzenia. Zazwyczaj są to dopracowane i proste konstrukcje, więc do zalet dochodzi jeszcze bezproblemowa obsługa, tania eksploatacja i funkcjonalność. I choć można odnieść wrażenie, że większość rollerów klasy 125 niewiele się od siebie różni (w czym jest trochę prawdy), to oczywiście można wyróżnić te lepsze lub gorsze. Pokażemy wam zatem te lepsze, a za górną granicę obierzemy sobie 7 tys. złotych, choć większość modeli z tej listy możecie kupić już za znacznie mniejszą kasę.


REKLAMA

Honda PCX 125

Jeśli już wcześniej zakręciliście się za jakimiś modelami, to na pewno polecano wam Hondę PCX. Pod tym względem nie będziemy oryginalni i także zarekomendujemy wam ten model. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że jest to złoty środek. Jest mniejszy i łatwiejszy w jeździe i walce w korkach od maksiskuterów, jednocześnie wygodniejszy i bardziej funkcjonalny od większości małych skuterów. Ponadto nie za bardzo jest się w nim do czego przyczepić. Prowadzi się bardzo pewnie i stabilnie, zawieszenie zapewnia duży komfort, hamulce są skuteczne jak należy, pod kanapą zmieścisz kask integralny a silnik jest zaskakująco dynamiczny jak na tę klasę pojazdu, no i oczywiście bezawaryjny. W dodatku duża popularność sprawia, że modeli na rynku wtórnym jest od groma, a części i akcesoriów używanych oraz nowych też nie brakuje.

Ceny: od ok. 5 tys. zł (używany) do 13 300 zł (nowy)

Honda SH125

Jeszcze chwilę o producencie ze skrzydłem w logo. SH ma co nieco wspólnego z PCX, ale to akurat norma, że różne modele jednej marki dzielą ze sobą wiele podzespołów. Silnik i hamulce są niemalże identyczne, ale cała reszta jest właściwie inna. Koła są większe (16 cali) przez co nieco mniej odczuwalne są nierówności. Wizualnie SH jest też nieco zgrabniejszy, choć wymiary są bardzo zbliżone. Mimo to, jest nieco łatwiejszy w prowadzeniu i zwinniejszy. Do tego jest naprawdę wygodny i bardzo dobrze wykonany. Wyboru nie ułatwia także fakt, że niezawodność i dostępność egzemplarzy i części jest równie wysoka co w przypadku PCX. Jedynie schowek pod kanapą jest odrobinę mniejszy.

Przeczytaj także: Test Hondy SH125i

Ceny: od ok. 3,5 tys. zł (używany) do 15 200 zł (nowy)

Piaggio Liberty 125

Liberciak – jeden z popularniejszych skuterów wśród kurierów i dostawców w Europie. Co prawda układ dawkowania paliwa – zarówno wtrysk jak i gaźnik czasem były kapryśne i potrafiło go zmulić, ale nie jest to ani nagminna przypadłość ani trudna do wyleczenia. Poza tym, to skuter, który potrafi znieść naprawdę wiele. Zresztą skoro robił jako „dostawczak”, to chyba nie trzeba o tym przekonywać. Z tego powodu, oferowany był też w wielu wersjach z dodatkowymi bagażnikami itp. przygotowanymi do przeznaczenia profesjonalnego. W użytku cywilnym dał się poznać jako zgrabny, całkiem ładny i bardzo wysokiej jakości roller, którym jeździ się naprawdę wygodnie i przyjemnie. Naszym zdaniem to prawdopodobnie najprzyjemniej jeżdżąca 125-tka z gamy Piaggio.

Przeczytaj także: Test Piaggio Libertty 125 Postal

Ceny: od ok. 3000 zł (używka) do 12 900 zł (nowy)

Kymco Like 125

Tani, prosty i bardzo ładny skuter z Tajwanu. Inspiracji włoskimi maszynami nie da się ukryć, ale chyba nie można tego uznawać za wadę. Choć znacznie tańszy, to pod kątem prowadzenia czy dynamiki nie odbiega od konkurencji włoskiej czy japońskiej. Psuć też nie ma się co tutaj za wiele, jak w większości 125-tek. Z tego względu Like to jeden z popularniejszych małych skuterów klasy średniej. Co prawda małe kółka sprawiają, że dziury są bardziej odczuwalne, ale przy manewrach miejskich sprawdza się nieco lepiej niż modele z dużymi kołami.

Ceny: od ok. 3000 zł (używany) do 10 800 (nowy)

Kymco Agility 16+

Typowy budżetowiec bardzo dobrej jakości. Nawet fabrycznie nowy kosztuje znacznie poniżej naszego limitu, a do tego prowadzi się fajnie, wygląda nienajgorzej i jest po prostu przyjemnym towarzyszem codziennych jazd. Oszczędności poczyniono po prostu na plastikach. Spasowanie i ich jakość nie jest doskonała, a po prostu akceptowalna. Ot, poprawne miejskie wozidło za rozsądną kasę

Przeczytaj także: Test Kymco Agility 16+ 125

Cena: od 2000 zł (używka) do 8600 zł (nowy)

Kymco Downtown 125

Najwyższa półka z oferty tajwańskiego producenta. Maksiskuter może i nie przeciska się tak sprawnie w korkach jak Like, ale nadal nie jest źle. W zamian za to oferuje komfort sofy, dzięki czemu nada się także w trasę. Oczywiście nie będzie to szybka trasa, bo prędkość przelotowa, która nie zajedzie silnika i zapewni przyzwoite spalanie to ok. 90 km/h – maksimum to +/- 110 km/h. Funkcjonalność? Świetna. Schowki z przodu, bagażnik na dwa kaski otwarte pod siedzeniem i miejsce na torbę między nogami.

Przeczytaj także: Test Kymco Downtown 125I ABS

Cena: od ok. 4000 zł (używany) do 17 600 zł (nowy)

Suzuki Burgman 125

Burgman to ikona maksiskuterów. Co prawda każdy słysząc tę nazwę ma na myśli 650-tkę, ale 125-tka jest niczego sobie. Przynajmniej pod względem technicznym. Przyspiesza, hamuje i skręca bardzo dobrze, a w dodatku jest okrutnie wygodny. To chyba największa kanapa wśród skuterów tej klasy. Niestety, jest pozbawiony jakiegokolwiek polotu – zarówno stylistycznego jak i jezdnego. Wiem, że w tej klasie to nie dziwi i nikt nie wymaga od tych sprzętów zbyt wiele, no ale bez przesady. Niemniej, mały Burgman jest na tyle dopracowany i sprawdzony, że grzechem byłoby go tutaj nie wrzucić. Poza tym wybór egzemplarzy i części do nich jest ogromny, co dodatkowo ułatwia start.

Ceny:

od ok. 4500 zł (używany) do 17 990 zł

Vespa GTS 125

Bez dwóch zdań jest to ikona skuterów. Produkowana od 1947 roku oczywiście była modernizowana, zmieniana, poprawiana, ale nadal pozostaje wierna korzeniom – w końcu Vespa to matka wszystkich skuterów! A więc oprócz tego, że jest najbardziej stylowym i lanserskim skuterem, jest też najczęściej kopiowana, przynajmniej stylistycznie. Natomiast ciężko podrobić właściwości jezdne Vespy. Asymetryczne przednie zawieszenie, które pierwotnie było zastosowane z oszczędności (po wojnie zostały samoloty do rozbiórki, to kółek z zawieszeniem nie brakowało), sprawia że ściąga ją delikatnie na lewą stronę, ale nie jest to niebezpieczne. Generalnie jazda na Vespie z pewnością jest jedynym w swoim rodzaju doświadczeniem – taki skuterowy odpowiednik harleya, co przyciąga do siebie klimatem legendy, a wokół marki stworzyła się ogromna społeczność. Nie jest tania, ale to chyba nietrudno przewidzieć. Za to wybór egzemplarzy jest ogromny.

Cena: od 6000 zł (używany) do 22 900 zł (nowy)

Yamaha Majesty 125

Chyba jeden z najbardziej udanych skuterów Yamahy. Jest niesamowicie wygodna, ale nie na tyle szafowata, żeby przeszkadzała w przeciskaniu się w korkach. Do tego bardzo stabilna i przyśpiesza naprawdę chętnie jak na 125-tkę. Dlatego poza miejskimi przepychankami, sprawdza się też w weekendowych wypadach poza miasto, oczywiście z prędkościami spokojnymi – 100 km/h to już siódme poty dla 12-konnego silnika. Stylistycznie może i nie powala – po prostu nie jest ani brzydka ani ładna. Jest za to solidnie wykonana, funkcjonalna (schowki są spore, a pod kanapę wejdą dwa kaski otwarte) i niezawodna. Majesty w czasach świetności (lata 2006-2014) dobrze podbijało słupki sprzedaży Yamahy, więc nie powinno być problemu ze znalezieniem fajnego i rozsądnie wycenionego egzemplarza.

Ceny: Od 2700 zł (używana)

KOMENTARZE


REKLAMAAdvertisement