Czterech zawodników, stadion, kibice, zapach spalin i szalone tempo Emila Sayfutdinova. Musisz to zobaczyć!

Żużel to jedna z tych dyscyplin które możemy oglądać bez końca – jest w tym coś magicznego co sprawia, że nie umiemy się oderwać od ekranu – no chyba, że aktualnie jesteśmy na stadionie. A jeżeli na torze ścigać się zaraz będzie Emil Sayfutdinov, to wszystko trzeba odłożyć na bok. Dlaczego? Sami zobaczcie. To już chyba nawet nie jest żużel a wyścigi w beczce śmierci! Czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy!


REKLAMA

KOMENTARZE


REKLAMA