Włoskiej firmie Tacita udało się pogodzić niezłe osiągi motocykla i wytrzymałość baterii. T-Race, jako pierwszy elektryczny motocykl enduro przejechał całą trasę trudnego rajdu terenowego Merzouga Rally, rozgrywanego w listopadzie w Maroku.

Sprawdził się w rajdzie

Tacita T-Race


REKLAMA

Pierpaolo Rigo, współzałożyciel firmy Tacita mówi o udziale T-Race w Rajdzie Merzouga: „Chcieliśmy się upewnić, że mamy motocykl, który możemy z pełną odpowiedzialnością zaoferować naszym klientom. Merzouga Rally był świetną okazją do sprawdzenia go w trudnych warunkach. Naszym celem było raczej zebranie jak największej ilości danych, mniejszą wagę przywiązywaliśmy do miejsca w klasyfikacji rajdu. Założenia zostały spełnione.”

Tacita T-Race

Fot. Poglianoimage.it/materiały prasowe

Fot. Poglianoimage.it/materiały prasowe

Nowy początek

Tacita, T-Race

Tacita zaprosiła do testowego rajdu Kanadyjczyka Patricka Trahana, który brał udział w wielu rajdach terenowych, m.in. w Dakarze w latach 2000, 2001 i 2010. „Bardzo się cieszę, że mogłem testować T-Race – mówił Trahan. – Czułem się, jakbym brał udział w początku nowej epoki. Jeździłem wiele razy w Merzouga Rally, ale tym razem po raz pierwszy w zupełnej ciszy. To było bardzo ciekawe doświadczenie, przekonałem się, że dzięki temu mogę bardziej skupić się na jeździe i na nawigacji. T-Race zachowuje się tak samo jak inne rajdowe motocykle i jest bardzo dobry do jazdy po wydmach.”

Fot. Poglianoimage.it/materiały prasowe

Tacita T-RaceFot. Poglianoimage.it/materiały prasowe

Potrójna premiera

Tacita T-Race

Tacita T-Race udziałem w Merzouga Rally zaliczyła potrójną premierę. Jest pierwszym elektrycznym enduro, który wystartował w rajdzie terenowym; pierwszym elektrykiem, który przejechał całą trasę marokańskiego rajdu oraz pierwszym zwycięzcą nowej kategorii w rajdach terenowych NEW ENERGY.

Tacita, bogini ciszy

Tacita T-Race

Tacita to starorzymska bogini milczenia i ciszy. Założycielom firmy przyświecał ekologiczny cel. Motocykl T-Race ma być przyjazny środowisku: zero hałasu, zero emisji spalin. A jednocześnie ma być prawdziwie włoskim motocyklem, takim, który robi wrażenie na wszystkich, dizajnerskim, efektownym. I oczywiście ma sprostać wymaganiom, które stawia się spalinowym endurakom. W tym zakresie najtrudniejsze było „tankowanie” energii w takiej ilości, by wystarczyło jej na jazdę na długich dystansach. Ukończenie Merzouga Rally, świadczy o tym, że cel został osiągnięty.

100 km zasięgu

Tacita T-Race

Producent podkreśla zalety T-Race: dizajn, aerodynamiczne owiewki, pojemniki na baterie umieszczone z przodu i z tyłu motocykla, by równomiernie rozłożyć masę pojazdu, akumulatory można bardzo szybko wymienić, chłodzenie płynem z osobnymi obiegami dla silnika i przetwornicy, dynamiczne (w zależności od temperatury) chłodzenie baterii. Jedną z najważniejszych zalet jest oczywiście zasięg – w warunkach terenowego rajdu na kompletnie naładowanych bateriach T-Race ma zasięg 100 km.

Ładowanie z gniazdka lub ze słońca

Tacita T-Race

W „zbiornikach” mieści się 10 kW energii. Zmagazynowana jest w bateriach litowo-polimerowych, które nie mają efektu pamięci, a więc można je doładowywać także wtedy, gdy nie są do końca rozładowane. Za pomocą ładowarki, która mieści się w niewielkim plecaku, można je ładować ze standardowego gniazdka elektrycznego 230 V. Tacita oferuje również przyczepkę z ogniwami słonecznymi, która służy również jako magazyn energii.

„Naładowany w ten sposób T-Race rzeczywiście spełnia założenie zero emisji” – podkreśla Pierpaolo Rigo (na zdjęciu).

Prądotwórcze hamowanie

Tacita T-Race

T-Race został zbudowany na ramie jednobelkowej ze stali chromowo-molibdenowej. Ma 353 mm prześwitu. Skok przedniego i tylnego zawieszenia wynosi 300 mm. Na przedzie amortyzuje widelec hydrauliczny typu upside down z dużymi możliwościami regulacji. Stalowa tarcza hamulcowa z przodu ma 270 mm średnicy, z tyłu 220 mm. Jak w wielu elektrycznych pojazdach jest możliwość hamowania silnikiem, który zamienia się wtedy w prądnicę i odzyskuje energię umożliwiając doładowanie akumulatorów.

Bezobsługowy silnik

Tacita T-Race

T-Race jest napędzany asynchronicznym, bezszczotkowym silnikiem z wewnętrzną klatką wirnika, zasilanym trójfazowym prądem zmiennym. Takie silniki mają wysoką, ponad 90-procentową efektywność. Są też wyjątkowo trwałe, ponieważ prąd nie jest przekazywany do części ruchomych poprzez styki, co eliminuje iskrzenie. W samym silniku Tacita nie ma części, które się zużywają lub wymagają smarowania. Moc znamionowa silnika T-Race to 10,7 KM (8 kW), a szczytowa moc – 32 KM (24 kW). Elektroniczne sterowanie silnika umożliwiło zaprogramowano trzech map momentu obrotowego: eco – do długiej jazdy po szlaku, sport – do ostrej jazdy oraz boost – maksymalny moment i moc przez 60 sekund do podjazdów na wydmy i stromizny.

Baterie na lata

Tacita T-Race

Litowo-polimerowe akumulatory są obecnie najbardziej efektywnym w stosunku do wagi magazynem prądu elektrycznego. Baterie zastosowane w T-Race powinny według producenta wystarczyć na całe „życie” motocykla. Mają wytrzymać ok. 2 tys. cykli ładowania i rozładowania, co oznacza, że motocykl przejedzie co najmniej 100 tys. km przy normalnym użytkowaniu. Nawet po 2-tysięcznym ładowaniu będą zachowywać ok. 80 % swojej pojemności, co oznacza, że nadal mogą być stosowane w motocyklu albo do innych celów, np. jako akumulatory gromadzące energię pochodzącą z domowych paneli słonecznych. Standardowy czas ładowania – 9 godzin. Można go skrócić do trzech, stosując szybką ładowarkę o większej mocy. Do ładowania można wykorzystać zwykłe gniazdko sieciowe 230 V, a także stację do ładowania elektrycznych aut.

Tacita T-Race

Fot. Poglianoimage.it/materiały prasowe

Fot. Poglianoimage.it/materiały prasowe

Zobacz także:

Elektryczne jednoślady część I

Elektryczne jednoślady część I

VX-1

Fot. Vectrix

Fot. Vectrix

KOMENTARZE

REKLAMA