Paweł Szkopek i ekipa Pazera Racing nie poddają się mimo kontrowersyjnej, niedzielnej decyzji sędziów. Polacy będą do samego końca walczyć o tytuł mistrzów europejskiej serii Alpe Adria w klasie Superbike.

Do wyścigów piątej i przedostatniej rundy cyklu Alpe Adria Szkopek przystępował jako wicelider klasyfikacji generalnej, ze stratą zaledwie trzynastu oczek do lidera na jeszcze sto możliwych do zdobycia.


REKLAMA

Jedenastokrotny mistrz Polski na chorwackim Autodromie Grobnik narzucił świetne tempo, w sobotę stając na podium i pokonując lidera tabeli Czecha Karela Hanikę, do którego zbliżył się na zaledwie dziewięć oczek. W niedzielę zawodnik zespołu Pazera Racing do samego końca walczył o zwycięstwo, ale na ostatnim okrążeniu został przez Hanikę uderzony i zepchnięty z motocykla, co zakończyło się groźną wywrotką.

Incydent drogowy

Ku zdumieniu nie tylko polskiej ekipy, ale także niezależnych obserwatorów, cała sytuacja uznana została przez sędziów za „incydent wyścigowy”, ale zespół Pazera Racing odwołał się od tej decyzji i czeka na dalszy rozwój wydarzeń.

„Przez cały weekend kontrolowałem sytuację, ale w drugim wyścigu Karel uderzył mnie w łokieć w zakręcie jadąc za mną, co zakończyło się groźną wywrotką – powiedział Paweł Szkopek, który na dwa wyścigi przed końcem sezonu traci do lidera 34 punkty na 50 możliwych jeszcze do zdobycia. – Odwołaliśmy się od decyzji czeskich sędziów, ale jeśli zostanie ona utrzymana, będzie nam bardzo trudno walczyć o tytuł. Jestem zły, ale mimo wszystko nie zamierzam się poddawać. Razem z całym zespołem będziemy walczyć do samego końca.”

Walka o punkty

W Chorwacji z dobrej strony pokazał się debiutujący w tym roku w klasie Superbike Patryk Pazera, który za sterami swojej Yamahy R1 na oponach Dunlop z okrążenia na okrążenie poprawiał tempo, w obu wyścigach sięgając po punkty. W sobotę 22-latek był trzynasty, a w niedzielę dwunasty.

„Jestem zadowolony z wyniku i coraz lepszego tempa – dodał Patryk Pazera. – Po raz pierwszy jeździłem na tym torze Yamahą R1 i po raz pierwszy w ogóle od wymiany asfaltu, dlatego miałem przed sobą bardzo dużo nauki. W obu wyścigach wywalczyłem jednak punkty, a w niedzielę poprawiłem nie tylko najlepszy czas okrążenia, ale także o siedem sekund czas całego wyścigu, co bardzo mnie cieszy. Teraz czekam już na decydującą rundę, a jednocześnie trzymam kciuki za Pawła i wiem, że będzie walczył o tytuł do samego końca.”

Ostatnia runda Alpe Adria odbędzie się w ostatni weekend września na torze w czeskim Moście i będzie połączona z finałem mistrzostw Polski, w których Szkopek komfortowo prowadzi w drodze po dwunasty tytuł mistrza kraju.

Więcej informacji o zespole na oficjalnych profilach www.facebook.com/pazeraracing i www.instagram.com/pazeraracing

KOMENTARZE


REKLAMA