Ubranie to wyzwanie, ale ubranie na motocykl to jeszcze trudniejszy egzamin dla naszych, kobiecych zmysłów. Ładnie, bezpiecznie, wygodnie. Czy przy wyborze kombinezonu motocyklowego da się pogodzić wszystkie te aspekty?

Przede wszystkim asortyment na rynku całe szczęście znacząco się rozszerzył w stosunku do wcześniejszych lat. Jednak w porównaniu z męską garderobą, wciąż jest to kropla w morzu potrzeb. Producenci, wychodząc w kierunku płci pięknej, często fundują nam kwiatki na kaskach i różowe wstawki w „kombiakach”. Bardzo często kobieta na motocyklu traktowana jest jako potencjalna pasażerka, a nie jak kierowca, co prowadzi do założenia, że w przewadze są Panie, które wybiorą tańszą odzież, gwarantującą podstawową ochronę na przejażdżki z tyłu.


REKLAMA

2. Shima Miura fot. Iamtomi_

Tymczasem, patrząc na moje koleżanki, widzę zupełnie coś innego. Jesteśmy w stanie zapłacić dużo, jeśli kombinezon jest bezpieczny. W drugiej kolejności patrzymy na wygodę i na końcu na wygląd. Ten raczej zestawiamy z motocyklem, pewnie jak i większość naszych kolegów na dwóch kółkach. Różnica między nami jest jednak podstawowa: budowa ciała. Proporcjonalnie szersze biodra czy biust wykluczają założenie większości męskich kombinezonów.

 Żaneta Lipińska | www.SpeedLadies.pl

Na motocyklu przejeździłam już dobre kilka sezonów. Jeśli zmieniam coś w swojej garderobie, to celem jest poprawa komfortu jazdy. Tak było i tym razem. Postanowiłam zaopatrzyć się w kombinezon typowo sportowy. Wybór padł na Ayana II marki Held.

Wkładanie butelek w rękawy- żeby się skóra rozeszła, moczenie kombinezonu przed pierwszym wyjazdem, przysiady, rozciąganie, wskoczenie na motocykl z góry – znacie te patenty? Na bank! Kombinezon Held to trochę inny level. Miękka skóra bydlęca zapewnia komfort jazdy już od pierwszego użycia. To chyba jego największy atut.

Klasyka 

Niemiecka marka, według mnie jeszcze mało znana w Polsce (miałam trochę jej tekstyliów) – jak się przekonałam – stawia na jakość. W kombinezonie od pierwszego założenia czułam się, jakbym siedziała na motocyklu w wygodnej piżamie. Skóra jest bardzo cienka i bardzo miękka. Choć przeważa kolor biały, nic nie żółknie i nie szarzeje. Jeżeli szukacie wstawek fluo i kolorowych połączeń, nie znajdziecie ich raczej w Heldzie. Ta marka stawia na klasykę i ponadczasowe zestawienia. Czerń i biel zawsze będą neutralne i modne.

Held Ayana II fot. Mateusz Patalon

Co więcej, kombinezon został zaprojektowany tak, by podkreślać kobiece atuty, a nie uwydatniać mankamenty! Wertykalne połączania optycznie wysmuklają sylwetkę. To ważna zaleta. W kombinezonie jednoczęściowym nic się nie zawija, nic nie przeszkadza, nic nie wrzyna. Oczywiście skórzany, dwuczęściowy zestaw spinany na suwak sprawdzi się w przypadku każdej dziewczyny, która łączy jazdę na drodze z jazdą na torze. Kiedy nastawiacie się na jazdę torową, wersja jednoczęściowa zapewni wysoki komfort pozycji.

Wygodę użytkowania kombinezonów Helda gwarantuje jeszcze jedna cecha. To autorski system ochraniaczy Sas-Tec. Jesty wykonany ze specjalnego, bardzo giętkiego materiału, który pod wpływem temperatury ciała idealnie dopasowuje się do sylwetki. Tu, zastosowany na plecach, kolanach, łokciach i barkach sprawia, że swoboda ruchu jest jeszcze większa. Protektory nie wbijają się w ciało, lecz dopasowują, jak wykonane z żelowej substancji. Oczywiście ochraniacze mają certyfikaty bezpieczeństwa i – uwaga – twardnieją w momencie upadku. To mój osobisty hit!

 

Gabriela Iciek | Gabsia7

Do tej pory jeździłem w trzech kombinezonach Dainese i naprawdę zadowolona byłam tylko z jednego – typowo kobiecego modelu Victoria. Piękny, podkreślający kobiecą sylwetkę, wygodny. Model T Racing, w którym jeżdżę obecnie, to tak naprawdę męski kombinezon w małym rozmiarze: zbyt wąski w biodrach, ciągnie w ramionach, a nogawki są za długie.

Gdybym miała zmieniać strój, wybrałabym markę Spidi. Miałam okazję testować kombinezon tej firmy i jak do tej pory był zdecydowanie najwygodniejszy. Design jest bardzo kobiecy, skóra mięciutka, a ochraniacze sprawiają wrażenie bardzo solidnych.

Aleksandra Kulińska | LolkaExtreme

Od dwóch sezonów używam kombinezonu Ixon Anthemion. To pierwszy, jednoczęściowy strój na motocykl, jaki miałam okazję nosić. W porównaniu do poprzedniego, dwuczęściowego, pierwsze wrażenie, jakie zrobił na mnie Ixon, było „Wow! Ale fajnie dopasowany kombinezon!” Wykonany z miękkiej skóry bydlęcej jest wzbogacony o standardowe elementy elastyczne.

Ixon Jest bardzo wygodny, choć ma kilka minusów. Brakuje w nim perforowanych elementów, a odprowadzenie ciepła jest ważne podczas jazdy w gorące dni. Dodatkowo podczas niegroźnej wywrotki na torze na obu łokciach skóra puściła i zrobiły się dziury na wylot. Tym sposobem zdał u mnie egzamin na 4.

Po tej przygodzie zdecydowałam się za zakup jednoczęściowego kombinezonu Spidi Wind Pro. I to był strzał w dziesiątkę! Wykonany ze skóry bydlęcej, wzbogacony wytrzymałym i elastycznym nylonem, ma panele z licznymi, harmonijkowymi przeszyciami. Te wszystkie aspekty sprawiają, że idealnie dopasowuje się do kobiecego ciała. Perforowana skóra na klatce piersiowej jak i meshowa podpinka zapewnia komfortową jazdę w ciepłe dni. Nie miałam w nim jeszcze żadnego bliższego spotkania z asfaltem, więc w kwestii wytrzymałości nie mogę się wypowiedzieć, ale dla mnie w tej chwili to zdecydowanie numer 1.

Agnieszka Wiśniewska | Wisienka na motocyklu

Na początku sezonu otrzymałam do testu kombinezon Shima Miura. Byłam tum bardzo podekscytowana, bo miałam swój udział w jego tworzeniu. Kombinezon wykonany został z wysokiej jakości naturalnej skóry bydlęcej klasy A+. O bezpieczeństwo dbają protektory wewnętrzne z certyfikacją CE z żółtej serii ArmorPlus, które zostały umiejscowione w najbardziej newralgicznych punktach -na barkach, łokciach i kolanach. Dodatkowo biodra zostały wzmocnione przez wyszycie gąbek. Podwójne szwy zwiększają odporność na rozerwanie w razie upadku. Trzymają – sprawdziłam to podczas jednej z wizyt na torze.

Shima Miura fot. Iamtomi_

Kombinezon Shima produkowany jest przede wszystkim z myślą o kobietach i ich wymagających sylwetkach. Jego niepodważalną zaletą i tym, co go wyróżnia na tle innych jest to, że można łączyć rozmiar kurtki z rozmiarem spodni w dowolnej konfiguracji, bowiem we wszystkich kurtkach i spodniach zostały zastosowane takie same suwaki. Uważam, że to   kombinezon w końcu zrobiony na typowo kobiecą sylwetkę. Zaakcentowane są w nim biodra (bo nie jesteśmy takie proste, jak mężczyźni) i został podkreślony kolejny atut damskiej sylwetki – talia. Dodatkowo w spodniach jak i w kurtce mamy elastyczne wstawki, które zapewniają lepsze dopasowanie kombinezonu oraz podwyższają komfort podczas jazdy.

Shima Miura zapewnia szeroki wybór kolorów. Strój możemy dostać ze wstawkami w kolorze białym, czerwonym fluo, ale również – dla tych kobiet, które lubią podkreślać swoją kobiecość na każdym kroku – w kolorze różowym.

 

 

KOMENTARZE

REKLAMA

Polecane artykuły
Rękawice PATROL w długiej i krótkiej wersji zadowolą każdego miłośnika…
Trasa pętli ze startem i metą w Pisco prowadziła przez…