fbpx
A password will be e-mailed to you.

Drugi dzień zawodów Alpe Adria na torze Poznań należał do zawodników Suzuki GRANDys duo, którzy popisali się hat trickiem i wygrali wszystkie wyścigi, w których startowali.

Po słodko-gorzkiej sobocie, gdy zespół Suzuki GRANDys duo wygrał dwa z trzech wyścigów, ale z powodu kontuzji stracił Marko Jermana, niedziela była perfekcyjnym dniem. Zaczęło się od zwycięstwa Andy Meklaua w wyścigu klasy Superstock 1000.


REKLAMA

Lider zespołu spokojnie podążał za Michalem Fillą i wyszedł na prowadzenie dopiero na ostatnim zakręcie przed metą. Trzeci znów był Michal Sembera. Dzięki zwycięstwu Andy awansował na 3 miejsce w klasyfikacji generalnej i ma tylko dwa punkty straty do drugiego Martina Choya. Na czwarte miejsce spadł Marko Jerman.

– Gdyby nie kontuzja Marko, ten weekend byłby perfekcyjny. Po raz kolejny pokazaliśmy nasze możliwości i wygraliśmy 5 z 6 wyścigów, w których startowaliśmy. Nadal prowadzimy w klasie Superbike i mamy szansę na podwójne zwycięstwo w tej rywalizacji. Daniel Bukowski też już jest liderem w Superstock 600 i mam nadzieję, że utrzyma tę pozycję do końca sezonu – mówi Jacek Grandys, manager Suzuki GRANDys duo.

W wyścigu klasy Superstock 600 znów najlepszy na własnym terenie okazał się Daniel Bukowski i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej Alpe Adria z 12 punktami przewagi nad Janosem Chrobakiem. W niedzielę na podium z Danielem stanęli jeszcze Patryk Kosiniak i Jiri Klejch.


REKLAMA



REKLAMA


Trzecie zwycięstwo dnia, tym razem w klasie Superbike, było znów autorstwa Andy’ego Meklau’a. Podobnie jak dzień wcześniej Andy kontrolował sytuację i pozostawił za sobą Irka Sikorę i Pawła Szkopka. Dzięki drugiemu zwycięstwu Meklau zmienił na pozycji lidera klasyfikacji generalnej Marko Jermana, który nie startował z powodu odniesionej w sobotnim wyścigu kontuzji.

KOMENTARZE


REKLAMA