fbpx
A password will be e-mailed to you.

To, co się wydarzyło na marokańskich serpentynach, przerosło moje najszczersze oczekiwania. Z motocykla zsiadłem z drżącymi rękoma i czołem zalanym potem, ale zacznijmy od początku!

Premierowe „kapcie” spod znaku T31 to kwintesencja opony turystycznej, która również dobrze poradzi sobie na sprzęcie nieco bardziej sportowym. Według producenta doskonale sprawdzi się na mokrej nawierzchni. Cóż, Maroko tym razem było łaskawe i gumy przetestowaliśmy na suchych nawierzchniach, chociaż warunki drogowe były zdumiewająco różne.

Komu w drogę, temu czas!

Przed wyjazdem otrzymaliśmy mapę, która jasno dała do zrozumienia, że wieczorem słowo „winkiel” nie przejdzie mi przez gardło. Oczywiście cieszyłem się jak dzieciak – czy mogą być lepsze warunki do testów?
Na początek wybrałem Hondę CB 1100. Prosty i klasyczny sprzęt, który od razu pokaże, z jakim ogumieniem przyszło mi się zmierzyć. Pierwsze kilometry zawsze wymagają przyzwyczajenia do motocykla, tym bardziej jeżeli chodzi o testy opon. Po dziesięciu kilometrach rozkręciłem się i zacząłem jechać swoim tempem. Po kolejnych kilkunastu zorientowałem się, że przestałem myśleć o oponach, a zacząłem podziwiać widoki. To wystarczająco dobry argument, żeby stwierdzić, że Battlax T31 jest oponą idealną do turystyki. Jest neutralna do granic możliwości, a jednocześnie zapewnia doskonały kontakt kierowcy z nawierzchnią.

Battlax T31 jest przeznaczony do zgoła innej turystyki niż A41: przede wszystkim na asfalty, podczas gdy A41 bez wstydu napędzi Twój motocykl po wymagających szutrach. T31 idealnie sprawdzi się w nakedach czy sportach. Byłbym jednak ostrożny z zapędzeniem się na takiej gumie na tor – to się nie uda.

A jednak, na sportowo!

Trasa naszej pętli liczyła blisko 300 kilometrów. Czasu mieliśmy dość, żeby pożonglować motocyklami. Szybko CB 1000 zmieniłem na zupełnie inny sprzęt. Wskoczyłem na Kawasaki Z650, które ma totalnie inną charakterystykę.
Jedynka, dwójka, trójka – prędkość rośnie. Lecimy już pełnym „piecem”.

Peleton znacząco się rozciągnął. Gonię Panią przewodnik, która – od razu widać – zna się na rzeczy! Oba „kapcie” pozamykane, 70 kilometrów strzeliło sam nie wiem kiedy. Kolektory zmieniły kolor, zupełnie jak moja twarz. Dostałem łomot od kobiety – objechała mnie jak małego Kazia. Potem przyznała, że jeździ w superbike’ach.
Ale czemu o tym? To była szalona podróż, w trakcie której wielokrotnie hamowałem na granicy przyczepności, rozpędzałem się, ile fabryka dała, często dokonywałem korekt linii pokonywania zakrętów, niekiedy mocno heblując małą „Kawę”. Jednym słowem – ze skrajności w skrajność. Z turystyki godnej emeryta przerzuciłem się na studencką imprezę po bandzie i nie utraciłem zaufania do gum. Do testu dołożyłem jeszcze Multistradę 950 oraz Tigera 1200, na których potwierdziłem moje odczucia dotyczące Battlaxów. Po wszystkim stałem z rozdziawionymi w zdumieniu ustami. Co ważne, do ciężkich turystów T31 dostaniesz w wersji GT!

Garść techniki

To już trzecia generacja opon Battlax z serii T. Poprzedni model był dosyć długo w sprzedaży i zasłużył sobie na zmianę. Nowa guma to przede wszystkim sprawdzone technologie, które zostały połączone z całkowicie nową mieszanką. Przekłada się to na dużo lepsze prowadzenie jednośladu na mokrym.

W zasadzie każda cecha została poprawiona. Niezmienna pozostała stabilność w złożeniu na suchej nawierzchni. Finalnie producentowi udało się zwiększyć obszar kontaktu opony z podłożem do 7% w całym ruchu motocykla (od pozycji pionowej do pełnego złożenia). Przedni „kapeć” dostał mieszankę z regularnie ułożonymi cząsteczkami krzemionki (Silica Rich oraz Silica Rich EX), co przekłada się na lepsze czucie przodu.
Wielka szkoda, że nie udało się przetestować T31 w deszczu i na mokrej nawierzchni. Producent wielokrotnie podkreślał walory opony w takich warunkach, co w zasadzie pokazuje wykres. Żeby nie pozostać w sferze domysłów, postaram się jak najszybciej przetestować tę oponę w deszczu. Chciałbym również sprawdzić, jak szybko będzie się zużywać nowa mieszanka. Pytań jest wiele, ale rokowania są pomyślne!

KOMENTARZE