Rafał Sonik uzyskał drugi czas na pierwszym etapie Abu Dhabi Desert Challenge. Siedmiokrotny zdobywca Pucharu Świata stracił tylko minutę do Kuwejtczyka Fahida Al-Mussalama i był w doskonałym nastroju, ponieważ nie forsował tempa, a mimo to wypracował dobrą pozycję na początek rywalizacji.

– Od wielu miesięcy, w tym rejonie nie spadła ani kropla deszczu. Silne wiatry, które towarzyszyły nam również dzisiaj na starcie sprawiły, że zupełnie zmienił się krajobraz, a to oznaczało utrudnioną nawigację. Wiele pustynnych ścieżek, którymi mieliśmy podążać była zupełnie niewidoczna, a piach pędzący wokół nas sprawiał, że trudno było nawet dostrzec rywala, czy motocyklistę, jadącego przed nami
– relacjonował Rafał Sonik, podkreślając że w związku z takimi warunkami, jego priorytetem od samego startu była ostrożność.


REKLAMA
Advertisement

Problemy z wodą

Podobną taktykę przyjęli pozostali quadowcy, którzy pierwszą część odcinka ukończyli niemal równocześnie, w krótkim odstępach meldując się na punkcie tankowania. W tym momencie sporą rolę zaczęło odgrywać również słońce i lejący się z nieba żar. Temperatura sięgała 42 stopni.

– Ostatnie 80 km pokonałem bez kropli wody w camelbaku. Język stawał mi już kołkiem, kiedy dojeżdżałem do mety. Dodatkowo mocno odczułem twarde lądowanie po skoku ze ściętej wydmy i zaczął mi dokuczać uciążliwy ból głowy. Mimo to starałem się nie zmieniać tempa i patrząc na wyniki, wydaje mi się, że to moi rywale bardziej osłabli – podsumował zadowolony krakowianin.

Radość ze ścigania

Etap wygrał zwycięzca z 2017 roku – Fahid Al-Mussalam. Kuwejtczyk ma jednak nieznaczną przewagę nad Polakiem i Aleksandrem Maksimowem, który na mecie był zaledwie o sekundę wolniejszy od Rafała Sonika. – Przede wszystkim czerpię ogromną radość z tego, że znów mogę się ścigać. Z takich małych rzeczy, jak fakt, że tym razem nalali mi paliwa z cysterny, a nie jak przed dwoma laty zanieczyszczoną benzynę z kanistra, przez co straciłem na etapie pół godziny. Tym razem, mimo braku wody pitnej w końcówce, to była czysta przyjemność – zakończył „SuperSonik”.

Wyniki I etapu:
1. Fahid Al-Mussalam (KUW) 4:45.12
2. Rafał Sonik (POL) +1.14
3. Aleksander Maksimow (RUS) +1.15
4. Arkadiusz Lindner (POL) +7.59

Zapraszamy na: www.facebook.com/rafalsonikofficial/ oraz www.instagram.com/rafalsonik/

KOMENTARZE

REKLAMA

Polecane artykuły
Już 14 kwietnia w Lidzbarku Warmińskim startuje organizowana przez Warmiński…
Wybierasz się w podróż? Nie zapomnij o sosie, który może…