fbpx
A password will be e-mailed to you.

W kasku Shoei VFX-W przejeździłam cały sezon. Przetestowałam go niezwykle gruntownie. Nie ominęły go nawet „przygody” podczas off-roadowych szaleństw.

VFX-W zwraca na siebie uwagę. Ma ciekawy kształt, a jego grafika przyciąga wzrok nietuzinkowym połączeniem kolorów – różowego, cyjanu i czerni. Wykonany jest bardzo estetycznie, z dużą dbałością o szczegóły.


REKLAMA

Nawet po paru miesiącach intensywnej eksploatacji Shoei wygląda dobrze. Mimo częstego kontaktu z krzakami i podłożem (podczas off-roadowych szaleństw), jest tylko lekko porysowany i w kilku miejscach można dostrzec obszary lekkiego zmatowienia.

Kask bardzo szybko dopasował się do mojej głowy. Jest wygodny i podczas jazdy nie obciąża zbytnio karku. Nie można też narzekać na brak widoczności. Dodatkowy plus należy się za daszek, który idealnie osłania przed słońcem i chroni twarz przed gałęziami. Na pochwałę zasługuje także wentylacja, która jest przecież tak ważna podczas wzmożonego wysiłku fizycznego, jakim bez wątpienia jest jazda w terenie.


REKLAMA



REKLAMA


Jeśli kask się zabrudzi, nie ma problemu z przywróceniem go do idealnego stanu. Całe wnętrze jest wypinane. Łatwo się je wyciąga, prosto pierze, szybko suszy i bezproblemowo z powrotem wkłada do środka.

W kasku VFX-W zastosowano jeszcze jedno bardzo ważne rozwiązanie, które ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa użytkownika. Chodzi o system E.Q.R.S., który w razie wypadku umożliwia wyjęcie wkładek bocznych i bezpieczne zdjęcie kasku z głowy poszkodowanego. Na całe szczęście nie miałam okazji przekonać się, jak przydatny może być, lecz dobrze wiedzieć, że coś takiego się ma.

KOMENTARZE


REKLAMA