fbpx
A password will be e-mailed to you.

Na razie przyglądają się biernie, jak konkurencja wypiera ich z rynku najtańszych skuterów. Pierwsze symptomy tego procesu można było zauważyć już rok temu, gdy zadebiutował Keeway z modelem Hurricane kosztującym niespełna 4000 zł. Wbrew oczekiwaniom sceptyków chińskie skutery nie okazały się bardziej zawodne od konkurencji, a cena szczególnie wobec dodatkowego wyposażenia, z jakim były dostarczane, […]

Na razie przyglądają się biernie, jak konkurencja wypiera ich z rynku najtańszych skuterów. Pierwsze symptomy tego procesu można było zauważyć już rok temu, gdy zadebiutował Keeway z modelem Hurricane kosztującym niespełna 4000 zł. Wbrew oczekiwaniom sceptyków chińskie skutery nie okazały się bardziej zawodne od konkurencji, a cena szczególnie wobec dodatkowego wyposażenia, z jakim były dostarczane, była więcej niż atrakcyjna. Nic zatem dziwnego, że Keeway okazał się przebojem minionego roku, a teraz w jego ślady chcą pójść także inni importerzy.


REKLAMA

Jednak Keeway – nie mając zamiaru oddać pierwszego miejsca w wyścigu – przygotował dwie bardzo ciekawe nowości. Swan ma szansę zostać rynkowym hitem dzięki atrakcyjnej cenie utrzymanej na poziomie 3800 zł, a Matrix podbić rynek ultranowoczesnym designem. Obie te „50” adresowane są głównie do najmłodszej klienteli. Zwłaszcza Matrix, który oferuje znacznie doskonalszą technikę niż Hurricane, a przy tym prezentuje się wcale nie gorzej niż najdroższe skutery europejskich producentów, podczas gdy jego cena (6000 zł) bije japońsko-europejską koalicję na głowę.

Wszystko wskazuje na to, że najpoważniejszym rywalem dla Keewaya będzie nowo powstała marka Zipp. Stoi za nią największy wytwórca rowerów w Polsce – firma Kross z Przasnysza. Wieloletnie doświadczenia handlowe wyniesione ze współpracy z chińskimi wytwórniami i potężne zaplecze działającej już 15 lat firmy stanowią solidne oparcie dla wprowadzenia czterech nowych modeli skuterów. Główną siłą pociągową Zippa ma być Vapor napędzany chłodzonym powietrzem czterosuwem o mocy 3,6 KM. Ten dwuosobowy skuter toczy się na 10-calowych kołach, a do jego standardowego wyposażenia należą kufer, alarm z pilotem i ABS. Dodatkowym magnesem jest 24-miesięczna gwarancja oferowana zresztą na wszystkie modele Zippa. Nieco droższy Rally 50 także adresowany jest dla młodzieży. 12-calowe koła z niskoprzekrojowymi oponami nadają mu sportowy sznyt, a czterosuwowy silnik o mocy 3 KM zapewnia niewielkie zużycie paliwa. Nieco większymi skuterami są Zipp Cetus i Zipp Quantum. Oba napędzane są dwusuwowymi silnikami, przy czym zastosowany w Cetusie silnik pochodzi z Yamahy i dysponuje mocą 4,4 KM. W ich przypadku także zastosowano 12-calowe koła.

Przykładem lekkiego skutera chińskiej produkcji, który ma wszelkie szanse na rynkowy przebój, jest Panon Diablo 50. Zastosowanie kół o średnicy 12 cali zapewnia dobre własności jezdne, podczas gdy chłodzony powietrzem dwusuw zapewniać ma całkiem niezłą dynamikę. Cena Diablo 50 została ustalona na poziomie 4300 zł.

Zupełnie nową marką – i to nie tylko na rynku polskim – jest Generic. Chociaż firma ma swoją centralę i studio projektowe w Austrii, jej produkty wytwarzane są także w Chinach. Takie połączenie gwarantuje wysoki poziom technologiczny oraz atrakcyjny design odpowiadający gustom europejskich konsumentów, a przy tym zachęcającą cenę wynikającą z niskich kosztów produkcji. Wystrój obu modeli XOR i Ideo jest dziełem renomowanego biura stylistycznego Kiska (projektującego także szatę zewnętrzną motocykli KTM) i zdecydowanie wyróżnia Generica nie tylko z szarości chińskiej produkcji, lecz także na tle europejskiej i japońskiej sztampy. Zarówno Ideo, jak i XOR oferowane są z dwusuwem o pojemności 50 ccm lub dla posiadających prawo jazdy z chłodzonym powietrzem czterosuwem 125 ccm. W Polsce dostępne sa jak na razie w wersji 50 ccm i kosztują odpowiednio: Ideo 5400 zł i XOR 5900 zł.

Skutery z Tajwanu zadomowiły się już na dobre na naszym rynku. Takie firmy jak TGB, CPI, Kymco i SYM zdobyły zasłużone uznanie za poziom techniki i jakość wykonania, a ich cena plasuje je w połowie drogi pomiędzy skuterami chińskimi a europejskimi. Spośród nowości importowanej przez Mirex marki TGB warto wymienić sportowy nie tylko z wyglądu R50X (znany także pod nazwą F507). Nowoczesna stylizacja z pewnością spodoba się młodym użytkownikom, którzy jeszcze bardziej polubią go dzięki dysponującemu mocą 4,6 KM silnikowi, 13-calowym kołom i tarczowym hamulcom zarówno z przodu, jak i z tyłu. Przy umiarkowanej masie 95 kg zapewnia to znakomitą dynamikę jazdy. Za TGB R50X należy zapłacić 7500 zł.


REKLAMA



REKLAMA


Dla Kymco rok 2005 oznacza debiut nowoczesnego skutera za rozsądne pieniądze (4500 zł). Kymco Agility 50 napędzane jest oszczędnym czterosuwem o mocy 3,7 KM i waży 97 kg. Jego koła mają średnicę 12 cali. Nieco większy Kymco Vitality także toczy się na 12-calowych kołach. Wyposażony w dwusuwowy silnik Vitality 50 kosztuje 5900 zł. Na drugim biegunie znajduje się kolejna nowość – luksusowe Kymco Xciting 500. Za 21 tys. zł oferuje ono komfort dużego skutera turystycznego z dwoma wygodnymi siodłami, przestronnym bagażnikiem i bogatym wyposażeniem dodatkowym. Czterosuwowy silnik o mocy 38 KM rozpędza Xciting 500 do 160 km/h, a wyhamować go pozwalają aż trzy tarcze hamulcowe. Wysoki komfort podróżowania zapewniają także koła o dużej średnicy – 15 cali z przodu i 14 cali z tyłu.

Z kolei SYM wzbogacił swoją ofertę o skuter „wagi lekkiej” o nazwie DD. Ten zgrabny jednoślad ważący ledwie 80 kg okazuje się idealnym rozwiązaniem dla użytkowników samochodów kempingowych i jachtów potrzebujących na swoim pokładzie jeszcze jednego środka transportu. Oczywiście SYM DD jest pełnoprawnym dwuosobowym skuterem, którego dwusuwowy silnik dysponuje mocą 3,8 KM. Należy za niego zapłacić 5500 zł.

Przy tych znakomicie wyposażonych skuterach szokującym kontrastem może być najnowszy skuter Hondy – Zoomer. Za cenę 10 900 zł kupić można minimalistyczny skuter przypominający wyglądem wózek listonosza. Żadnych osłon, żadnych owiewek i płaskie jak naleśnik siodło. O co zatem chodzi z tym Zoomerem? Otóż zgrabnie ułożona strategia marketingowa wypromowała go na kultowy pojazd japońskiej młodzieży. W dobrym stylu jest posiadanie Zoomera, wożenie książek do szkoły w specjalnie zaprojektowanej torbie mieszczącej się idealnie pod siodłem czy zakupów w siatce mocowanej nad przednimi lampami. Czy moda ta przyjmie się w Europie? A w Polsce? Pożyjemy, zobaczymy.

Specyfiką chińskich producentów jest nie tylko niska cena wytwarzanych przez nich skuterów, lecz także to, że oferowane są każdemu, kto zamówi określoną ich liczbę. Zwykle za jednostkę miary przyjmuje się kontenery (sic!). Nie powinno zatem nikogo dziwić, jeśli zobaczy takie same skutery oferowane pod różnymi markami (i niekoniecznie za te same pieniądze). Dlatego decydując się na konkretny model czy nawet egzemplarz, oprócz samej ceny należy wziąć pod uwagę, kto jest importerem, jakie oferuje warunki obsługi gwarancyjnej i serwisowej oraz jak wygląda zaopatrzenie w części zamienne. Przy morderczej konkurencji i wojnie cenowej, jaką niebawem powinniśmy zobaczyć w salonach sprzedaży, właśnie ten czynnik powinien być najistotniejszy.

KOMENTARZE


REKLAMA