fbpx

Czwarta eliminacja Mistrzostw Świata Cross-Country FIM rozpoczyna się w Brazylii w czwartek 25 lipca. Kuba Przygoński jest jedynym reprezentantem Polski w motocyklowej stawce rajdu.

– To najdłuższa eliminacja Mistrzostw Świata. Na rajdzie Dakar mamy 14 odcinków przedzielonych dniem odpoczynku, a w Brazylii pojedziemy bez przerwy 10 wymagających etapów – mówi o Rally Dos Sertoes Kuba Przygoński z ORLEN Team.

Kuba Przygoński, który zajmuje trzecie miejsce w łącznej klasyfikacji Mistrzostw Świata Cross-Country FIM, będzie w Brazylii walczył o kolejne punkty. Ponieważ część brazylijskich terenów przypomina te, które można spotkać na Rajdzie Dakar, będzie to również idealne przygotowanie przed styczniowym maratonem.


REKLAMA

– Zawsze dzielę sezon na dwie części, a czas od rajdu w Brazylii traktuję już jako typowe przygotowanie pod kątem Dakaru – mówi przed startem Kuba Przygoński. – To będzie pierwszy tak bardzo intensywny i długi trening, a zarazem sprawdzenie, na jakim jestem obecnie etapie, jeśli chodzi o formę. Ciężkie odcinki specjalne i ciągłość rywalizacji przez dziesięć dni sprzyjają takiemu sprawdzianowi. W Brazylii pojadę już po raz trzeci, znam specyfikę tej trasy, w większości ciągnącej się przez dżunglę i po czerwonej – występującej wyłącznie w Brazylii – ziemi. Wiem, czego mogę się spodziewać. To będą na pewno kolejne udane zawody

Na liście zgłoszeniowej znaleźli się najlepsi zawodnicy świata – Marc Coma, Paulo Goncalves, Cyril Despres czy David Casteu.

Trasa tegorocznego Rally Dos Sertoes, który wystartuje po raz 21, zatacza pętlę o długości 4115 kilometrów, ze startem i metą w Goianii. Podobna sytuacja zdarzyła się tylko raz w całej historii rajdu. Próby z pomiarem czasu mają łączną długość 2488 km.

KOMENTARZE


REKLAMA