fbpx
A password will be e-mailed to you.

Na Sardynii temperatura nie schodzi poniżej 40 stopni Celsjusza. Upał przestaje trochę doskwierać w późnych godzinach popołudniowych, by zaatakować ponownie wczesnym rankiem. Skoro świt atakują również kręte odcinki specjalne zawodnicy. W planie trzeciego dnia motocykliści mieli do pokonania 69, a następnie 67 kilometrów odcinków specjalnych. Ze względu na zagrożenie pożarowe organizatorzy nie zdecydowali się dopuścić […]

Na Sardynii temperatura nie schodzi poniżej 40 stopni Celsjusza. Upał przestaje trochę doskwierać w późnych godzinach popołudniowych, by zaatakować ponownie wczesnym rankiem. Skoro świt atakują również kręte odcinki specjalne zawodnicy. W planie trzeciego dnia motocykliści mieli do pokonania 69, a następnie 67 kilometrów odcinków specjalnych. Ze względu na zagrożenie pożarowe organizatorzy nie zdecydowali się dopuścić ich do drugiej próby sportowej. Najbardziej był zawiedziony tą sytuacją Kuba Przygoński, który plasuje się na 12. pozycji w klasyfikacji rajdu. Różnice między zawodnikami czołówki są jednak niewielkie i cały czas trawa zaciekła walka o awans i punkty.


REKLAMA

– Pojechaliśmy tylko jeden z dwóch zaplanowanych odcinków specjalnych, co oznacza, że cała rywalizacja trwała zaledwie 69 kilometrów – mówił Kuba Przygoński. – Ciężko było na tak krótkim odcinku specjalnym nadrobić straty do czołówki. Tym bardziej, że wszyscy dają z siebie więcej niż sto procent. Jechałem w kurzu moich rywali, widoczność była tak bardzo ograniczona, że nie widziałem drogi. Nagle podbiło mi przednie koło i zorientowałem się, że jestem wysoko nad ziemią. Nie widziałem zupełnie, gdzie lecę. Udało mi się wylądować. Tyle szczęścia nie miał zawodnik jadący przede mną, mało brakowało, a uderzyłbym w niego. Ledwo go ominąłem, ale mogłem kontynuować ściganie.

Zwycięzcą etapu, po raz pierwszy na tym rajdzie, został Marc Coma. Zaraz po nim na metę dojechał Stephane Peterhansel, tryumfator tegorocznego rajdu Dakar, w stawce samochodowej.

Liderem rajdu pozostaje Jordi Viladoms, który jest o 2’27.21 szybszy od Marca Comy. Trzecia pozycja należy do Włocha Alessandro Botturi. Kuba Przygoński jest 12. ze stratą 28’15.38 do lidera.


REKLAMA



REKLAMA


Krótka rywalizacja nie zmieniła również nic w klasie Open Trophy, w której zgłoszeni są Jacek Czachor, obecnie czwarty w klasyfikacji, oraz Marek Dąbrowski – siódmy.

– Dojechałem i wystartowałem na tej samej pozycji – mówi Jacek Czachor. – Specyfika Sardynii jest taka, że ciężko wybić się poza kolejność ustaloną na początku rajdu. Odcinki są bardzo kręte i dość krótkie. Dzisiaj przejechaliśmy drugą cześć maratonu. Wczoraj spaliśmy na biwaku w namiotach bez możliwości skorzystania z serwisu. Trochę się obawiałem nowych rozwiązań KTM przystępując do tego rajdu. Producent wprowadził wtrysk paliwa zamiast gaźnika. Motocykl sprawuje się jednak jak dotąd rewelacyjnie, przyśpiesza bardzo równo, nie mam z nim żadnych problemów.

KOMENTARZE

REKLAMA