fbpx
A password will be e-mailed to you.

Na 422-kilometrowej trasie Kuba Przygoński wypracował tylko 47 sekund nad rewelacyjnie jadącym Joanem Barredą Bortem. To jednak wystarczyło, by wygrać i jednocześnie przerwać trwającą od dwóch etapów zwycięską passę Hiszpana. Trzecie miejsce na etapie przypadło Palowi Ullevalsaterowi. Na trasie błąd nawigacyjny popełnił Paulo Goncalves, który do dzisiejszego odcinka specjalnego szedł koło w koło z Przygońskim, […]

Na 422-kilometrowej trasie Kuba Przygoński wypracował tylko 47 sekund nad rewelacyjnie jadącym Joanem Barredą Bortem. To jednak wystarczyło, by wygrać i jednocześnie przerwać trwającą od dwóch etapów zwycięską passę Hiszpana. Trzecie miejsce na etapie przypadło Palowi Ullevalsaterowi.

Na trasie błąd nawigacyjny popełnił Paulo Goncalves, który do dzisiejszego odcinka specjalnego szedł koło w koło z Przygońskim, rywalizując o drugie miejsce w rajdzie i jednocześnie wicemistrzostwo świata. Pomyłka kosztowała Portugalczyka ponad godzinę. Taka strata jest praktycznie niemożliwa do odrobienia w normalnych warunkach rywalizacji.

– Prowadziłem w zasadzie od samego początku odcinka – powiedział Kuba Przygoński. -Musiałem wytyczać trasę i na mnie spoczywał ciężar zakładania pierwszego śladu. To wymagające zadanie zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Rajd w Egipcie jest bardzo ciężki, ścigamy się na sekundy i nawet najlepsi popełniają błędy. Ja ich unikam. Jutro startuję z dobrej pozycji, mam w miarę komfortową sytuację, muszę jednak przejechać swoim tempem ostatni OS, żeby nie wybić się z rytmu i nie stracić koncentracji.

Jacek Czachor na metę odcinka przyjechał z szóstym czasem. Kapitan ORLEN Team, pomimo wielogodzinnej przewagi nad kolejnym zawodnikiem w klasie OPEN Trophy, jutro nie zamierza zwalniać.

– Na pewno jutro nie zwolnię, muszę jednak uważać, żeby nie nadwyrężyć silnika – komentuje Jacek Czachor. – Chcę skorzystać z tego rajdu treningowo i zbudować jak najlepszą formę. Dzisiaj etap był dość trudny, końcówka to niewiarygodnie wymagający przejazd przez kopny fesz-fesz. Najważniejsze, że nie popełniłem żadnego błędu nawigacyjnego, przez większą część trasy etapu jadę sam i muszę się bardzo koncentrować na tym aspekcie.

Ostatni etap rajdu liczy 425 kilometrów. W sobotę poznamy zdobywców tytułów mistrza świata oraz Open Trophy.

Klasyfikacja generalna V etapu Pharaons Rally

1. Jakub Przygoński 04:19:43 2. Joan Barreda Bort +00:47 3. Pal Ullevalseter +01:37 4. Juan Salvatierra +01:44 5. Jordi Viladoms +07:41 6. Jacek Czachor +23:33

Zobacz także:

„Jazda na krawędzi” | Premiera DVD za miesiąc

KTM Freeride 350 | Pomarańczowa kozica

KOMENTARZE