fbpx
A password will be e-mailed to you.

Rajd Dos Sertoes nazywany jest „małym Dakarem”, bo to kilka dni zmagań (bez przerw, w tym roku od 23 sierpnia), podczas których trzeba pokonać ponad 2,6 tysiąca kilometrów. W 2010 roku Sonik, jako pierwszy rajdowiec spoza Ameryki Południowej, wygrał go w klasie quadów. Wtedy także zapewnił sobie Puchar Świata FIM. W ubiegłym roku pech sprawił, […]

Rajd Dos Sertoes nazywany jest „małym Dakarem”, bo to kilka dni zmagań (bez przerw, w tym roku od 23 sierpnia), podczas których trzeba pokonać ponad 2,6 tysiąca kilometrów. W 2010 roku Sonik, jako pierwszy rajdowiec spoza Ameryki Południowej, wygrał go w klasie quadów. Wtedy także zapewnił sobie Puchar Świata FIM.

W ubiegłym roku pech sprawił, że na półmetku tej imprezy spadł poza podium. Po wygraniu pięciu pierwszych etapów, miał poważne problemy z rozerwaną oponą. Za jej wymianę na etapie maratońskim otrzymał trzygodzinną karę. Nie pomogła mu również kraksa i awaria tylnego zawieszenia Hondy TRX 700XX. Lecz nie przeszkodziło mu to ponownie zapewnić sobie trofeum w całym sezonie.

W tym roku Sonik postawił na Yamahę Raptor 700, by przetestować, jak w Brazylii będzie sprawdzać się sprzęt tej marki i czy jest w stanie konkurować z najlepszymi. W rajdzie musiał ustąpić miejscowemu „wyjadaczowi” – Robertowi Nahasowi, choć ostatni odcinek Dos Sertoes należał do polskiego quadowca. Nahasa wyprzedził na mecie o niemal pięć minut. Zbudowanie takiej przewagi na zaledwie 125-kilometrowym oesie było pokazem siły i przypieczętowaniem wyniku, jaki w tym sezonie osiągnął krakowianin.

– Takiego etapu jak dziś życzyłby sobie każdy kierowca. Wszystko działało perfekcyjnie, temperatura silnika wreszcie utrzymywała się w normie, a wibracja kół zniknęła. Miałem ogromną przyjemność z jazdy i odczuwam pełną satysfakcję z pierwszego miejsca na ostatnim etapie – mówił uśmiechnięty „SuperSonik”. – Cieszę się również z drugiego miejsca w klasyfikacji rajdu. Walczyłem o pierwsze, ale niestety błąd popełniony na pierwszym etapie i strata czasowa były już nie do odrobienia – dodał.

Po powrocie z Brazylii Rafał Sonik nie będzie mieć dużo czasu na odpoczynek, bo już na początku października zaczyna się Rajd Maroka, zamykający sezon Pucharu Świata. Quadowiec, podobnie jak przed rokiem, będzie mógł pojechać w nim bez presji, z nastawieniem na testowanie Yamahy, bo – po kolejnym trofeum w kolekcji – najważniejszym celem będzie teraz zwycięstwo w Rajdzie Dakar 2015. Dotąd największym osiągnięciem krakowianina w tej kultowej, morderczej imprezie było zajęcie 3. miejsca w klasyfikacji quadów w 2009 roku (był pierwszym Polakiem na podium)


REKLAMA



REKLAMA


Wśród motocyklistów rajd wygrał Marc Coma, wyprzedzając Paulo Goncalvesa.

Klasyfikacja końcowa rajdu (quady):

1. Robert Nahas (Brazylia)2. Rafał Sonik (Polska)3. Tom Rosa (Brazylia)

Klasyfikacja Pucharu Świata:

1. Rafał Sonik (Polska) – 94 pkt2. Mohamed Abu-Issa (Katar) – 35 pkt3. Camelia Liparoti (Włochy) – 26 pkt

KOMENTARZE


REKLAMA