fbpx
A password will be e-mailed to you.

Rajd Dakar to najtrudniejsza offroadowa impreza na świecie. Aż prosi się, żeby wystartować w niej na Vespie.

Rajd Dakar 2020 trwa, a rywalizację śledzić możecie bezpośrednio na dedykowanej stronie swiatmotocyklo.pl/dakar. Dziś jednak temat bardziej rozrywkowy – najdziwniejsze i najciekawsze motocykle, które brały udział w rajdzie. Oczywiście nie są to wszystkie nietypowe jednoślady. Tylko te, które najbardziej rzucały się w oczy.


REKLAMA

Rajd Dakar na skuterze

W 1980 roku na starcie w Paryżu stanęły cztery zmodyfikowane Vespy P200E. Zespół wspierany przez dwa serwisowe Land Rovery składał się z braci Tcherniavsky, Bernarda Neimer i Marc’a Simonot. Nie byli to ludzie przypadkowi. Francuski mistrz enduro Neimer rok później reprezentował fabryczny zespół BMW obok Huberta Auriol i zajął 7. miejsce w generalce motocyklistów. Na sam pomysł stworzenia przedziwnego, skuterowego teamu wpadł rajdowy mistrz Jean Francois Piot.

Kolejną ciekawostką był fakt, że Land Rovery prowadzili wielokrotny zwycięzca 24-godzinnego wyścig Le Mans Henry Pescarolo i rajdowy mistrz Francji Rene Trautmann. Na gwiazdorską obsadę oko przymykał nawet organizator rajdu Thierry Sabine. Małe skutery niektóre przeszkody musiały przejeżdżać na pace Land Roverów, a słabe oświetlenie sprawiało, że odcinki nocne skutery jechały przed samochodami serwisowymi.

Nie zmienia to faktu, że dwie z czterech Vesp dotarły do mety w Senegalu, kończąc rajd Paryż-Dakar 1980.

Dakar i Harley-Davidson… w wersji sidecar

Na starcie do Rajdu Dakar w 2006 roku stanęła załoga Hog Wild Racing dosiadająca mocno przerobionego Harley-Davidsona. Amerykańscy zawodnicy na V-Rodzie nie ukończyli rajdu, ale należy im się szacunek za samą pomysłowość. Zresztą, historia motocykli z wózkiem bocznym w Dakarze nie ma wielu sukcesów. Z informacji do których udało nam się dotrzeć metę zobaczył jeden zespół w 1982 i 1983 roku oraz jeden w 2000 roku.

Pitbike w Dakarze, czyli czeski pomysł

To teraz wracamy do niewielkich motocykli. Czeski zawodnik Ivo Kastan swego czasu startował z sukcesami w fabrycznym zespole GAULOISES, choć zapamiętany zostanie przez swój występ w 2009 roku za sterami pirbike’a Hondy. Motocykl miał niecałe 150 ccm pojemności, a konstrukcja oparta było o popularną Hondę Monkey. Kastan odpadł z rajdu, wtedy rozgrywanego już w Ameryce Południowej, po czterech etapach. Powodem były problemy techniczne.

Co ciekawe kilka lat później Czech pobił rekord prędkości na jeziorze Bonneville, dosiadając zmodyfikowanej Hondy Monkey. W późniejszych latach był menadżerem lokalnych zespołów rajdowych.

Rajdowe dwusuwy i 125-ki

Kiedy KTM pierwszy raz zaprezentował dwucylindrową dakarówkę? Na początku XXI wieku z modelem 950 LC8? Błąd! W 1988 roku Michel Assis posiadał dwucylindrowego KTMa, którym wystartował w rajdzie Paryż-Dakar. Nie była to jednak V-ka, ponieważ drugi silnik umieszczony był w schowku w miejscu zbiornika paliwa i był silnikiem zapasowym. Rajdowego KTMa Francuza napędzała dwusowuwa 125-ka.

A jak jesteśmy przy 125-kach to nie można zapomnieć o człowieku noszącym przydomek „Mr 125”. Gerard Barbezant, bo o nim mowa, wystartował (trzymajcie się) w 14. edycjach Rajdu Dakar. We wszystkich na motocyklu klasy 125 ccm, ponieważ nigdy nie miał prawa jazdy na motocykl o większej pojemności! W latach ’80 dosiadał Hondy XR 125 i dwusuwowej Hondy NX 125, a w latach 1999 do 2007 przerobionego KTM-a EXC 125. Do mety dojechał tylko raz, w 2003 roku.

Podpis: Gerard Barbezant w latach ’80 na Hondzie XR 125.

Tradycję podtrzymywał w Ameryce Południowej Francuz Sylvain Espinasse, który w rajdowej Husqvarnie 125 ccm tłok zmieniał pięciokrotnie, a na wysokościach przekraczających 4000 m n.p.m. jego motocykl nie miał siły by rozpędzić się ponad 40 km/h.


REKLAMA



REKLAMA


Dakarowe wynalazki

Rajdowe Ducati P.L.M oparte o Ducati Pantah z 1981 roku rozpędzało się do 180 km/h, ale własnoręcznie robiona rama pękła i Xavier Baldet nie dotarł do mety. Dużo lepiej poradziło sobie Ducati studentów Frédérica Rosset i Juliana Eberhardt. Rosset dotarł do mety w 1985 roku, a zdjęcia ich motocykla możecie zobaczyć poniżej.

Podpis: Dwóch studentów nie tylko zrobiło tak dobrze wyglądające Ducati, ale jeszcze jednym z nich dojechali do mety Dakaru 1985.

Swoje wynalazki prezentowali także japońscy producenci, często napędzani pomysłowością lokalnych dealerów. Jean Claude Olivier stał za projektami FZT, czyli mariażu offroadowego modelu XT ze sportowymi, czterocylindrowymi silnikami z modeli FZ. Honda miała swój prototyp EXP-2 – dwusuwa o pojemności w okolicach 500 ccm i elektronicznym wtrysku paliwa. Większość z nich jednak była zbyt awaryjna, żeby poradzić sobie w Dakarze.

Nawet dziś FZT wygląda kosmicznie.

500 ccm 2T w Dakarze? Honda miała taki pomysł

Zasadnicze pytanie: czy jazda na ponad 100-konnym KTM 950 na początku XXI wieku nie była dziwnym pomysłem? Do tej listy spokojnie można by dołożyć Suzuki z modelem DR BIG czy boxery BMW. Wszystkie te motocykle mimo ogromnych mocy i wagi sprawnie radziły sobie w najtrudniejszym rajdzie świata. Czasami dziwne pomysły są zaskakująco skuteczne, choć Vespa jeszcze długo nie przekroczy linii mety jako pierwsza.

Czym chcielibyście wystartować w Rajdzie Dakar?


 

 

źródła: http://www.parisdakar.it oraz http://www.hogwildracing.com

 

 

KOMENTARZE


REKLAMA